Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: Przejścia graniczne Słowenii

Podróż Wrocław-Ljubljana - jak?

 | Jak najtaniej odbyć pociągiem podróż jak w temacie? 2 osoby, jedna
student

| Widoki napewno przepiękne ale przez Austrie to napewno drozej wyjdzie.
Moze
| lepiej przez Węgry?


Przecież jest nowe przejście graniczne  między Węgrami a Słowenią
(Zalelevo-Hodos)i bezposrednie pociągi miedzy tymi krajami.

 » 

Droga na Chorwacje

| doradzenie ktorędy jechac i gdzie i ile kosztuja Autostrady i gdzie sie
| wykupuje winetki ( na granicy czy na bramkach przed Autostrad.ą)


Zalezy skad jedziesz. Ja z Gliwic jechalem tak - Cieszyn (tu kupilem
winietki czeskie i austriackie), Znojmo (to bylo jeszcze przed unia :)) ),
Wieden,  potem Slowenia (nie pamietam nazwy miasta z przejsciem granicznym,
w Slowenii autostrada z bramkami), przejscie za Mariborem -Chorwacja
(wtedy jeszcze autostrada byla tylko do Karlovaca, rowniez platna na
bramkach; teraz jest dalej pociagnieta, chyba do Splitu). Sorki, niestety
nie pamietam cen. Winietki czeskie i austriackie wykupujesz na okreslony
czas (np. dwie tygodniowe). Kwoty Ci nie podam, ale dalo sie ja przezyc.

Medrcy twierdza tez, zeby unikac tankowania w Slowenii, szczegolnie benzyny
(ponoc niespecjalna).

Ogolnie - Gliwice - Primosten (mniej wiecej polowa "dlugosci" Chorwacji)
jest do obskoczenia w jeden dzien - nam to zajelo czas od 5:30 do 22.00 z
przerwa dwugodzinna w Austrii.

pozdrowka
mg

Droga na Chorwacje

Sliczne dzieki

| doradzenie ktorędy jechac i gdzie i ile kosztuja Autostrady i gdzie
sie
| wykupuje winetki ( na granicy czy na bramkach przed Autostrad.ą)

Zalezy skad jedziesz. Ja z Gliwic jechalem tak - Cieszyn (tu kupilem
winietki czeskie i austriackie), Znojmo (to bylo jeszcze przed unia :)) ),
Wieden,  potem Slowenia (nie pamietam nazwy miasta z przejsciem
granicznym,
w Slowenii autostrada z bramkami), przejscie za Mariborem -Chorwacja
(wtedy jeszcze autostrada byla tylko do Karlovaca, rowniez platna na
bramkach; teraz jest dalej pociagnieta, chyba do Splitu). Sorki, niestety
nie pamietam cen. Winietki czeskie i austriackie wykupujesz na okreslony
czas (np. dwie tygodniowe). Kwoty Ci nie podam, ale dalo sie ja przezyc.

Medrcy twierdza tez, zeby unikac tankowania w Slowenii, szczegolnie
benzyny
(ponoc niespecjalna).

Ogolnie - Gliwice - Primosten (mniej wiecej polowa "dlugosci" Chorwacji)
jest do obskoczenia w jeden dzien - nam to zajelo czas od 5:30 do 22.00 z
przerwa dwugodzinna w Austrii.

pozdrowka
mg


Polskie nazwisko w "niepolskiej konwencji"


internacjonalistyczną niechęć do Niepolaków widać też. Na przykład


O, Boski... A, nie... Boska, a nawet Nie-Boska... Ale komedia... ;)
Nie-Polaków. :)

policja ustawia się 100m za przejściem granicznym i kasuje za
niezałączenie świateł po 400zł. W Danii, Szwecji, Słowenii i w innych
normalnych krajach policja (lub służba graniczna) też stoi, ale zwraca
uwagę bezpłatnie.


Czyli wg Ciebie ja mam opłacać policyjną akcję ,,świetlistość'' ;)
z moich :) podatków, a nie ten, kto jedzie bez włączonych świateł?
Czyli nie chuligan i pirat drogowy ma płacić za swoje wykroczenia,
ale porządny obywatel ?! To skandal!

 » 

mryga lampka od świec żarowych

Witam wszystkich.
Mnie zaświeciła się lampka świec stojąc z przyczepą kempingową w gigantycznym korku na przejściu granicznym między Chorwacją i Słowenią wracając z urlopu do Polski. Nic to myślę sobie nawet zimny ale nowy silnik (11 000 km) zapali i bez świec. Dopiero w Polsce w serwisie dowiedziałem się, że brak stopu (po drodze sprawdzałem światła lecz stopu niestety nie). Aż mi skóra ścierpła jaki mandat mogłem zapłacić w Cechach - nie wspominając o Słowenii, Austrii i Słowacji. W lakonicznej instrukcji obsługi niestety nic nie wspomniano o możliwości wystąpienia innej usterki wyświetlanej za pomocą kontrolki świec żarowych. Swoją drogą żenująca jest jakość tego właśnie czujnika skoro po półrocznym użytkowaniu padł. Wypada tylko mieć nadzieję, że to jedyny tego problem (o innych na razie nie doczytałem na forum).
Pozdrawiam.

Polska jest już w strefie Schengen

Polska o północy weszła do strefy Schengen. Otwarto szlabany i zniesiono kontrole graniczne na przejściach z Litwą, Niemcami, Czechami i Słowacją.

Razem z Polską do Schengen weszło osiem nowych krajów. Trzy państwa bałtyckie - Litwa, Łotwa i Estonia - formalnie włączyły się do strefy o godz. 24 czasu lokalnego, czyli o godz. 23 czasu polskiego. W związku z wejściem Polski do układu z Schengen będą wzmożone kontrole na tzw. granicy zewnętrznej, czyli z Ukrainą, Białorusią i Rosją.

Wejście do Schengen dla Polaków oznacza m.in., że bez kontroli granicznych będą mogli teraz jeździć do 23 krajów - Austrii, Belgii, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Malty, Niemiec, Norwegii, Portugalii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch.

Bez granic, ale z dowodem

Otwarte w nocy szlabany zostaną zdemontowane w najbliższym czasie. Z niektórych przejść znikną też placówki Straży Granicznej, a na ich miejsce powstaną inne w głębi kraju. Mimo to, przekraczając schengenowską granicę trzeba będzie mieć przy sobie dowód osobisty lub paszport - strażnicy graniczni z przejść przeniosą się bowiem m.in. na trasy międzynarodowe i dojazdowe do granicy i tam wyrywkowo będą sprawdzać dokumenty.

(PAP)

Pozdrowienia z Chorwacji

jak mozesz napisz jak trasa i ktoredy jechales? bo mnie to bedzie interesowac w najblizszym czasie



Granica w Cieszynie, tam 136 PLN za winiety na Czechy i Austrię (Czechy 1 mc... chyba, Austria 2 x 10 dni), następnie kierowałem się na Brno, potem na Viedeń przez Mikulov. Mikulov to granica z Austrią i tam jest trochę do Wiednia rozkopane ale idzie w miarę gładko, w Wiedniu na Graz, potem już na autostradzie będzie kierunek SLO. I tu zonk!! przed samą granicą ze Słowenią trzeba zjechać z autostrady na wioskę Spielfeld (czy jakoś tak) tam przekroczyć granicę kierując się na Maribor. Słoweńcy wprowadzili winiety 35 EUR a autostrady w kierunku na Chorwację jest dosłownie 5 km, zatem skręcamy przed samym przejściem granicznym na Spielfeld i do Mariboru i z tamtąd już na CRO

Ja zaliczałem Plitvice więc dlatego tak jechałem, polecam te jeziorka, niezapomniane widoki.

Chorwacja 2009, 29 kwiecień- 8 maj RELACJA

Można oczywiście skoczyć przez Słowenię, ale wtedy trzeba liczyć się z wykupieniem winietki za 17E, my woleliśmy nadrobić 50 km drogi.


Nie trzeba kupować winiety. Winieta jest tylko za korzystanie z autostrady. Wystarczy jechać równoległą drogą i przekroczyś granicę stary przejściem granicznym - sprawdzone.

zbyt mało pamieci podrecznej

nie mam konkretnych miejsc po prostu w pilywalem holandia nie mogł obliczyc wpisywałem slowenia (dzisiaj sie tam wybieram) to stanał po 33% i nie mogł obliczyc nadal trzeba wyłaczac gpmape chociaz pisza ze przy 2008?(czerwiec) nie potrzeba


Możliwe. Może nie masz najnowszej wersji GPMapy, pierwsze egzemplarze wyszły z bugiem, który dotyczył granic regionów, może miała też wpływ na przejścia graniczne.
Warszawa - Amsterdam działa
Warszawa - Ljubljana działa
Pozdrawiam,

Północny Adriatyk

Witam!

Słowenia to tylko kilka portów: Piran (port miejski), Koper-
niebrzydkie Stare Miasto i mała marina, Izola- duża, nowa marina i
sezonowa odprawa graniczna i Portoroz- też wielka marina-przechowalnia
jachtów. Jeśli chodzi o atrakcje to jest jeszcze kilka campingów, przy
których można przycumować i to wszystko. Słowenia jest raczej tańszą
bazą dla jachtów pływających w Chorwacji.
Droga do Wenecji wdłuż brzegu to kilka marin np. Marina Punta Faro czy
Piave Vecchia.
Do Laguny Weneckiej prowadzą trzy wejścia, północnym najbliżej do
miasta. W samej Wenecji jest kilka marin, najpopularniejsza znajduje
się naprzeciwko Placu Świętego Marka na wyspie, więc do miasta można
się z niej dostać jedynie taksówką wodną. Jest też marina koło
stadionu piłkarskiego, trochę dalej stąd do centrum, ale da się
przejść na piechotę. Są jeszcze takie porty jak Lido, Fusina, Murano,
Burano i inne, ale dalej z nich do zabytkowej Wenecji.
Proponuję odwiedzić stronę www.turystykawodna.pl, oni zdaje się
pływali DZ-ami w tym rejonie.
Pozdrawiam, WojtekMatz,sygem@tlen.pl

CB-radio

Z cb-radiem byliśmy w Czarnogórze 2 razy -2006 i 2007.
Jechaliśmy przez Słowacjó, Wógry, Słowenió i autostradą przez Chorwacjó.
Nikt, nigdzie nas nie niepokoił z tego powodu.
Starałem sió wyłączaĂŚ - ale nie zdejmowałem anteny z dachu - na przejściach granicznych, ale na granicy SLO/CRO nie wyłączyłem i zaczóło gadaĂŚ. Nikt nie zwrócił na to uwagi.
W Czarnogórze wielokrotnie policja jechała dłuższy czas za nami i też nie reagowali.
Kilka przepraw promowych - tam ruchem kierują też policjanci - i żadnej kontroli.
1 raz zatrzymał nas policjant i bardzo grzecznie zwrócił nam uwagó na przepaloną żarówkó.
Pooglądał auto - antenó zobaczył na 100% - i nic nie powiedział.
Wtym roku też bódziemy z antenką.

Do usłyszenia - po 15 sierpnia.

Jak Serbowie i Czarnogórcy postrzegają inne narody

Trudny temat. Gdyż wiele krajów byłej Jugosławii po wojnie ma do siebie różne żale. Napewno nie przedają Chorwaci za Serbią i Czarnogórą. Sam byłem świadkiem chamskiej obsługi przez wartownika z przejścia granicznego po stronie Chorwackiej jak wrcałem autobusem z tablicą rejestracyjną serbsko-czarnogórską. Wpadł do autokaru i się darł po chorwacku i kazał wszystkim chamsko otwierać paszporty , jak zobaczył same polskie paszporty to zjechał z tonu. Poprostu mają jakieś żale do Serbów i Czarnogóry , pewno chodzi im o zniszczenie Dubrovnika. Obarczają Czarnogórców pewno za to. Bo się sam nie dziwię skoro z Kotoru były statki i samoloty z Tivatu bombardowały Dubrovnik. Ale za jakieś pare lat im przejdzie bo napewno Chorwacja i Czarnogóra będą w unii europejskiej. Nie wiem jak Serbia gdyż ma wiele problemów gospodarczych i niezałatwione sprawy z kosovem , ale napewno wcześniej czy później dołączy do unii. Gdyż się tym krają należy to tak samo jak Słowenii. Napewno więc wszystkie kraje byłej Jugosławii mają do siebie nawzajem jakieś żale po rozpadzie i wojnie w Jugosławii . Która nie tak dawno jeszcze była. Musi minąć trochę czasu i sytuacja między narodami się ustabilizuję. Napewno dobrym rozwiązaniem będzie unia europejska , wtedy napewno odżyję chociaż po części wspólnota krajów jak zaczasów Jugoslawii.

Chorwacja, a dokładnie dojazd do niej?

witus, gdybym nie jechał na Istrię to może by się opłacało kombinować. Tak jak wspomniałem po Słowenii będę robił trasę od przejścia granicznego do samego Kopru a to daje nam 280 km autostrady. Wracam tą samą drogą czyli 560 km. 35 euro za 560 km można zapłacić. Gdybym kierował się na Zagrzeb to tak jak piszesz miał bym zaledwie 20 km autostrady .

Pozdrawiam!

Przejście graniczne Zwardoń-Skalite

Witam !

Mój projekt trasy to : Dom - Bielsko-Białą - Zwardoń - Zilina - Bratysława - Wiedeń - Graz - Maribor i dalej.

Pozdrawiam


zdecydowanie szybsza trasa jest przez czechy, austrię, słowenię
jazda przez wegry jest zdecydowanie bardziej czasochłonna

jeżeli chodzi o przejście graniczne w Zwardoniu to musisz przed samą granicą zjechać w kierunku stacji paliw i tam jest kantor ( drogi kantor ), od pewnego czasu jest nowe przejście graniczne i bezpośrednio przy nim nie ma ani kantora ani możliwości kupienia winietek

proponuję zaopatrzyć się w winietki w Słowacji na stacji a w Austrii na granicy lub wysyłkowo w PZM Travel www.pzmtravel.com.pl

własny prowiant do chorwacji? można czy nie?

Ja do Chorwacji przez Węgry nie jechałem. Wjeżdżałem przez Słowenię. Swoją drogą na Słowenię najdroższa winieta - a droga wiele pozostawia do życzenia. I jeszcze jedno - należy zapomnieć o płaceniu kartą kredytową na stacjach benzynowych po godzinie 22.00. Terminale nie działają i koniec dyskusji (tłumaczenie pracowników) Natomiast można płacić euro - ale wg ich prywatnych stawek. Jeśli nie to nocleg do białego rana przy dytrybutorze. Generalnie nie najlepsze wspomnienia dotyczące przejazdu przez Słowenię.



Nie wiem dlaczego ale zawsze jeżdzimy do Chorwacji przez Węgry choć jest trochę dalej. Chyba przyzwyczajenie , znajomość trasy , żadnych winiet , dodatkowych opłat ale za to droga baaardzo wyboista i pełna fotoradarów W kilku miejscowościach można nawet spotkać stojące na poboczu naturalnej wielkości kukły przebrane za policjantów Odcinek nie jest mały ale po jego pokonaniu wjazd do Słowenii ( w Redics ) z najtańszą w tamtej części Europy stacją benzynową w m. Lendava ( k. ronda za miastem - nie mylić ze stacją w mieście czynną do 22.00 !!!! ) czynna całą dobę Tam można zatankować do pełna ( można bez problemu płacić kartą i w Euro - panuje tam bardzo duży ruch w tym TIR ) , zrobić małe zakupy i po kilku kilometrach dojechać do przejścia granicznego z Chorwacją w Mursko Srediśce gdzie Pani Policjantka zajęta układaniem pasjansa na służbowym komputerze nawet nie zwraca na nas uwagi machając na nas jak na natrętnego komara Wogóle nie interesują ich tam dokumenty ani zawartość samochodu czy przyczepy. Chorwaci doskonale wiedzą o tym że pieniążki przyjechały

CHORWACJA - czesc 1 dla pl.misc.kolej

CHORWACJA

Otoz drodzy panstwo mialem czelnosc jechac do Chorwacji - samochodem,
oczywiscie, bo w 4 osoby.

No i jechalem przez Bosnie i Hercegowine :-)

Ludzie! Co tam sie dzieje! Pierwsze miasto, ktore ujrzalem to byl Bihać.
Tory wygladaly na nieuzywane, slupy trakcyjne poprzekrzywiane no i stoja
sobie kilka sztuk pordzewialych weglarek jeszcze z oznaczeniami JŻ.
Fajnie. Jade dalej. zgubilem skret do Chorwacji, trzeba dalej. Znowu
linia kolejowa (Bihać-Knin, na mapie miedzynarodowa:-))
Szyny pordzewiale, ale zwirek pod torami w extra stanie - bialy i
zadnych zielsk - klimat suchy jak pieprz. Znowu te slupy - jeden w lewo
, drugi w prawo, trzeci w kokardke... . Przejscie graniczne Strmica.
Dalej te tory. A, po drodze byla jaks stacja zrujnowana, Duvanec chyba
jakos tak. Wogole wiekszosc domow przy drodze to ruiny.

Nastepne ciekawe spotkanie z koleja - ruiny miasta Salona k/Splitu. Ja
patrze, a tam TEM2 granatowy z dwoma wagonami. Super, jak na 8 par
dziennie, w tym 4 osobowe (putnickie), 3 pospieszne (brze) i jeden IC do
Zagrzebia.

No i stacja Split, w oczekiwaniu na prom. Stoi pociag! chyba pospiech.
Dluuugi jak kolonijny! Ta TEM2 okazalo sie, z przeciwnego obozu, z USA!.
Widac, Tito bardziej lubil Jankesow. Ta "Tem2" byla jedyna maszyna w
Splicie. Przestawiala wagony, prowadzila pociagi.

Teraz powrot do Polski. Przez Karlovac, przy linii kolejowej. W domkach
slady serii z automatu. Mijam stacyjke. dziury, dach zapadniety, szyb
nima, ze sciany wylazi sloma.

PS. W zagrzebiu zobaczylem na zlomie autobusy szynowe, a w Ljubljanie...
ichniejszy TGV, raczej Pendolino. W Slowenii maja lapiej.

------KONIEC------

wakacje -- ITALIA


Witam
wybieram sie do wenecji i mam pare pytan :
-czy ktos z szanownych grupowiczow orientuje sie w oplatach za przejazd
  autostradami   (czechy austria wlochy)


Czechy:
winietka caloroczna za 800 koron. Niestety _nie_mozna_ wykupic na
krocej. Zdzierstwo totalne!!

Austria:
Winietki, najkrotsza jest chyba tygodniowa, nie pamietam co kosztuje ale
znosnie.

-lepiej jechac autostradami czy bocznymi drogami


O bocznych drogach w Czechach zapomnij! Kiedys sie tam zgubilem to sie
przez pare godzin nie moglem znalezc! W koncu mnie jakis Czech
wypilotowal. A jechalem do Brna, to kawal miasta, i nic, zadnego
drogowskazu!

I jeszcze jedno. Nie tylko autostrady sa platne, wiekszosc ekspresowek
tez!

W Austrii tez polecam autostrady - dobre, niezatloczone, poza tym z
Wiednia do Grazu (a to wlasciwie jedyna droga przez Austrie do Wloch),
droga idzie przez Alpy - autostrada 2 godziny, a bocznymi drogami to
chyba dnia by bylo malo ;-)

+ o opinie o trasie


Troche zalezy skad jedziesz.
Jesli z Polski polnocno-wschodniej, to przez Katowice do Cieszyna, dalej
na Olomouc (Olomuniec) - duzymi fragmentami dwupasmowka, Olomouc-Brno
autostrada, z Brna do Wiednia zwykla droga, ale dobrze utrzymana po obu
stronach granicy.

Z Wiednia mozna leciec przez Graz na Slowenie (przejscie graniczne
Sentili czy jakos tak), potem przez Maribor na Lublane, prawie caly czas
autostrada. Dalej jest kawalek przez gory, ale dosc malowniczy. Jak jest
we Wloszech nie wiem bo do Wenecji nie jechalem...

Mozna tez (o ile pamietam bo pisze z pamieci) z Grazu na Klagenfurt, i
stamtad jakos dalej...

Pojugolskie autostrady tez sa niestety platne, ale w bardzo przyzwoitym
stanie.

Wenecja podobno KOSZMARNIE droga!

J.

Wakacyjny wyjazd na Choracje - pytanie o droge.

Witam
Mam pytanie o trase jaka wybrac przy wyjezdzie na wakacje dp Chorwacji
(srodkowa Dalmacja Trogir - Split). Jedziemy z dziecmi wiec zalezy mi na
bezpieczenstwie i ominieciu korkow. Myslalem o trasie przez Czechy,,
Austrie
Slowenie i Chorwacje. Moze macie jakies doswiadczenia, ktorymi mozecie sie
podzielic.Jeszcze pytanie o czas ile przeznaczyc na czasu na podroz,
wyjazd
z Wa-wy mam byc na miejscu ok. poludnia. Dzieki wielkie za wszelka pomoc.

Pozdrawiam

Pawel


To zależy kiedy jedziesz, w weekendy mogą być korki w Austrii i Chorwacji.
Ja dwa razy jechałem trasą przez Słowację i Węgry. Z Warszawy do
Bielska-Białej masz dwupasmówkę. Granicę ze Słowacją przekraczasz w
Zwardoniu albo gdzieś w pobliżu i lecisz na Żilinę. W miarę puste drogi, od
połowy Słowacji autostrada aż do granicy z Węgrami (przejście graniczne w
Rajce) przez Bratysławę, potem jechałem zachodnią ścianą Węgier przez
Mosonmagyarovar, Szombathely, potem kilkunastokilometrowym odcinkiem przez
Słowenię i wjeżdżałem do Chorwacji przez Mursko Sredisce. Potem przez
Cakovec, Varażdin gdzie wskakujesz na autostradę i jedziesz już do samego
Splitu.
Ta trasa zajmuje 12-15 godzin z Bielska-Białej, z Warszawy pewnie musisz
doliczyć z 4-5 godzin. Najwolniejszy odcinek to Węgry, gdzie są zwykłe drogi
krajowe i ograniczenie do 90 km/h, ale będziesz tam najprawdopodniej w nocy,
więc ruchu żadnego nie będzie i policji raczej też nie (widziałem raz
radiowóz ze śpiącymi smerfami w środku).
W weekend (lipiec, sierpień) może Cię zaskoczyć duży ruch na autostradzie w
Chorwacji.

Mekis

Wakacyjny wyjazd na Choracje - pytanie o droge.

| Witam
| Mam pytanie o trase jaka wybrac przy wyjezdzie na wakacje dp Chorwacji
| (srodkowa Dalmacja Trogir - Split). Jedziemy z dziecmi wiec zalezy mi na
To zależy kiedy jedziesz, w weekendy mogą być korki w Austrii i Chorwacji.
Ja dwa razy jechałem trasą przez Słowację i Węgry. Z Warszawy do
Bielska-Białej masz dwupasmówkę. Granicę ze Słowacją przekraczasz w
Zwardoniu albo gdzieś w pobliżu i lecisz na Żilinę. W miarę puste drogi,
od
połowy Słowacji autostrada aż do granicy z Węgrami (przejście graniczne w
Rajce) przez Bratysławę, potem jechałem zachodnią ścianą Węgier przez
Mosonmagyarovar, Szombathely, potem kilkunastokilometrowym odcinkiem przez
Słowenię i wjeżdżałem do Chorwacji przez Mursko Sredisce. Potem przez
Cakovec, Varażdin gdzie wskakujesz na autostradę i jedziesz już do samego
Splitu.


Autorowi pytania ja także polecam powyższą trasę. Jechałem dokładnie tą
trasą w zeszłym roku we wrześniu. Około 1500 km ode mnie z północy Polski.
Trasa w miarę szybka, raczej bez korków.

Ta trasa zajmuje 12-15 godzin z Bielska-Białej, z Warszawy pewnie musisz
doliczyć z 4-5 godzin. Najwolniejszy odcinek to Węgry, gdzie są zwykłe
drogi
krajowe i ograniczenie do 90 km/h, ale będziesz tam najprawdopodniej w
nocy,
więc ruchu żadnego nie będzie i policji raczej też nie (widziałem raz
radiowóz ze śpiącymi smerfami w środku).


Ja jechałem przez Węgry rano, ok 7-10 godzina. Jest po drodze kilka
miasteczek gdzie trzeba stanąc na światłach, przejechać jakimiś węższymi
uliczkami itp. Ale ogólnie jest dobrze. O trasie przez Austrię słyszałem, ze
potrafi być mocno zakorkowana w okolicach Wiednia a w dodatku płatna. Tutaj
przez Węgry nic nie bulisz. Tylko w okolicach przejscia granicznego
Słowacja-Węgry w Rajce trzeba mieć oczy otwarte aby wjechać na zwykła drogę.
Przejście jest na autostradzie, a zaraz potem jest zjazd na w prawo na drogę
bezpłatną.

W weekend (lipiec, sierpień) może Cię zaskoczyć duży ruch na autostradzie
w
Chorwacji.


Dodam, że autosrada z Varazdina do końca, w okolice Splitu wychodzi około
140-150 pln. Jest tylko jeden 20-30 km odcinek w górach, gdzie nie ma
autostrady, tam dopiero widać, ze warto było zapłacić i jechać autostradą.

p.s. ja byłem w miejscowości Okrug Górny na wyspie Ciovo połączonej mostem z
Trogirem. Polecam.

Droga na Chorwacje




| doradzenie ktorędy jechac i gdzie i ile kosztuja Autostrady i gdzie
sie
| wykupuje winetki ( na granicy czy na bramkach przed Autostrad.ą)

Zalezy skad jedziesz. Ja z Gliwic jechalem tak - Cieszyn (tu kupilem
winietki czeskie i austriackie),


taniej kupisz w PZMot Na granicy Czechy + Austria = 83PLN

Znojmo (to bylo jeszcze przed unia :)) ),
Wieden,  potem Slowenia (nie pamietam nazwy miasta z przejsciem
granicznym,
w Slowenii autostrada z bramkami)


przejazd 2km autostrady LOL kosztuje 0,8 EU - 180 SIT

, przejscie za Mariborem -Chorwacja
(wtedy jeszcze autostrada byla tylko do Karlovaca, rowniez platna na
bramkach; teraz jest dalej pociagnieta, chyba do Splitu).


Jest mała 30km przerwa, ale poza tym to bajka najwięcej miejsca na
nagraniach video z wyjazdu zajmują przepiękne drogi - nowe fantastyczne
tunele, wiadukty. Scinaja zbocza gor zeby poprowadzić nitkę autostrady.
Można śmiało jechać cały czas 150 Udało mi się nie zapłacić ;d Były
odcinki gdzie na tempomacie ustawiałem 180kmph ;d Na chorawckich
autostradach można po raz drugi odkryć swój samochód - cisza, nic nie stuka
nie puka, żadnych dziur, kolein po prostu stół

Przejazd płatnymi autostradami ( wróciliśmy 14 dni temu więc aktualny)
od Maslenicy (granica Ch) - Zagrzeb - 9 Kn
z Zagrzebia do Rijeki 56 Kn
z Zadaru do Splitu 2,5 EU (1EU=7Kn w przeliczniku z wolnej ręki)
Powrót:
Split - Dlugopolje - 17Kn
Dlugopolje - Pirovac (199km) - 80Kn
potem dziura bezautostradowa
skądś - Zagrzeb - 39Kn
Zagrzeb - Zapresić - 10Kn
Słowienia 180 SIT

ceny LPG:
Czechy
Austria 0,7EU (stacja Agip przed Gratz - jedyna jaką mi się udało
zlokalizować po trasie)
Chorwacja - 3,05Kn (w całym kraju ta sama cena)

Medrcy twierdza tez, zeby unikac tankowania w Slowenii, szczegolnie
benzyny
(ponoc niespecjalna).


Ale i tak o niebo lepsza od naszych sików. To samo LPG bardzo dobrze się
jechało na czeskim, austriackim i chorwackim LPG - spalanie mniejsze o 2
litry niż w PL !

Droga na Chorwacje


wystukał co następuje

| doradzenie ktorędy jechac i gdzie i ile kosztuja Autostrady i
| gdzie sie wykupuje winetki ( na granicy czy na bramkach przed
| Autostrad.ą)


Zależy skąd?
Generalnie Czechy/Słowacja - Austria - Słowenia - Chorwacja
lub Słowacja - Węgry i/lub Słowenia - Chorwacja
Pierwszy wariant jest szybszy ponad 80% trasy autostrady, od granicy PL
Drugi wolniejszy ale tańszy, płacisz tylko na Słowacji i Chorwacji.

Zalezy skad jedziesz. Ja z Gliwic jechalem tak - Cieszyn (tu
kupilem winietki czeskie i austriackie), Znojmo (to bylo jeszcze
przed unia :)) )


Kupisz albo na przejściach granicznych albo na stacjach benzynowych

, Wieden,  potem Slowenia (nie pamietam nazwy


Spielfield - Sentilij

miasta z przejsciem granicznym, w Slowenii autostrada z bramkami),
przejscie za Mariborem -Chorwacja (wtedy jeszcze autostrada byla
tylko do Karlovaca, rowniez platna na bramkach; teraz jest dalej
pociagnieta, chyba do Splitu).


Z niewielkimi przerwami.
Objazd jakieś 15 km Kapeli i jedna nitka tunelu Sv. Rok przed Zadarem,
potem w okolicach Sibenika.

Sorki, niestety nie pamietam cen.
Winietki czeskie i austriackie wykupujesz na okreslony czas (np.
dwie tygodniowe). Kwoty Ci nie podam, ale dalo sie ja przezyc.
patrz niżej.
Medrcy twierdza tez, zeby unikac tankowania w Slowenii,
szczegolnie benzyny (ponoc niespecjalna).


Jakoś nie stwierdziłem, a wręcz przeciwnie.
Zresztą na Słowenii jest najtańsza benzyna na trasie, poza Polską
oczywiście :o)

Ogolnie - Gliwice - Primosten (mniej wiecej polowa "dlugosci"
Chorwacji) jest do obskoczenia w jeden dzien - nam to zajelo czas
od 5:30 do 22.00 z przerwa dwugodzinna w Austrii.


Toś nieźle zap... :D

Więcej informacji znajdziesz na stronie
http://www.zamki.pl/pl.rec.turystyka.tramping/
- FAQ pl.rec.turystyka.tramping
Znajdziesz wszystko co Cię interesuje.
Jedna tylko uwaga, zaplanuj tak, żeby jechać w środku tygodnia.
Na bramkach i na nieoddanych jeszcze odcinkach autostrady tworzą się
korki.
Ja straciłem jakieś 2-3 godz.na stanie.
Powiem tylko, że odcinek M.Kapeli - 15 km - jechałem godzinę!

Jak z Krakowa dojechać do Splitu (Chrowacja)

| Wybieram sie do Splitu i chciałbym prosić o porade która drogą tam
najlepiej
| (najszybciej) dojechać.
| Czy lepiej przez Wieden czy przez Budapeszt?
| Jezeli przez Wieden to jak tam dotrzec (przez Chyzne, Słowacje i
Bratysławę
| czy lepiej Cieszyn, Czechy, Brno).


Bosz, tyle razy wałkowane. Przez Słowację-Austrię najlepiej , przejście masz
w Chyżnem ale polecam "użyć" przejścia na Suchej Horze (Chochołów) /kup
winietke/ potem jedziesz do Bratysławy , tam tankowanie, Wjazd do Austrii
/kup winietke/ hajłejem na Graz, potem wjazd do Słowenii /za przejściem
granicznym jest kawałek 10km autostrady ale uniknij go przejeżdzając przez
miasteczko, na wyjeździe jest rondo i na tym rondzie kieruj się na Maribor.
W Słowenii tankowanie na dowolnej stacji. Maribor można ominąć (zerknij na
mapkę bo nie pamiętam dokładnie)  gdyż przez centrum można łatwo załapać się
na korek , duuzy w godzinach wczesnopopołudniowych (ja stałem 2h w słońcu ,
następnym razem już pojechałem objazdem). Potem tylko autostrady, kierunek
na Zagrzeb potem Karlovac i tu się kończy szybka jazda. Do Splitu możesz
jechać klasycznie przez Plitvice Slunj itd albo będziesz kombinował. Nie
wiem jak Ty ale jeśli się "naumiałem" nazw miast i mniej więcej geografii
okolicy to się nie zgubię, praktycznie nie musiałem patrzeć na mapę tylko
drogowzkazy (w Chorwacji te są nieco za małe szczególnie na mniejszych
drogach). Mi droga na południe za Split (jakieś 50km extra) zajęła za
pierwszym razem 16h a wyjechałem o 7 rano. Z tego 1h na przejściu granicznym
w Bratysławie bo była jakaś awantura, w Mariborze 2h w korku, w sumie jeden
postój na granicy Austria/Słowenia jeszcze jeden w okolicach Slunju już w
nocy no i postoje w kolejkach na przejściach na szczęście krótkie, jeden
postój przymusowy jak mnie wysuszyli (wyprzedzałem niesamowicie dymiącą
ciężarówkę i "przekroczyłem" prędkość ) . Policja jest uprzejma i bardzo
dobrze wyposażona, szczególnie w dobre motocykle...

Jak zwykle dodaję - byle jak ale się zachowuj bo Chorwaci nas jeszcze
lubią....

Polskie nazwisko w "niepolskiej konwencji"

Nemo2 schrieb:

On 27 Kwi, 12:35, "Eneuel Leszek Ciszewski"

| Nadgorliwcy z niesłowiańskich państw zauważyli, że do samolotu
| wsiadają razem "udając" małżeństwo Polacy o bardzo podobnych,
| ale różniących się jedną lietrą nazwiskach w paszportach.
| Jak (i po co) udaje się małżeństwo przy wsiadaniu do samolotu?
| Aby porwać samolot. To chyba oczywiste!!!

| Zanim zaistniała Unia Europejska, polskie małżeństwa już takie były,
| więc setki lat mogły wystarczyć do tego, aby ?pogranicznicy?
| niesłowiańscy zapoznali się z tą osobliwością. :) Zwłaszcza Niemcy
| (z którymi sąsiadujemy od tak zwanego zarania a nawet tworzyliśmy
| wspólne państwo) i ostatnio (dzięki świętemu Zarazowi) Włosi znają
| doskonale to zjawisko. Być może jakieś szkolenia z tego zakresu były,
| gdyż UE jest znana z hojnego dzielenia wspólnych (czyli niczyich)
| pieniędzy pomiędzy potrzebujących (czyli swoich) obywateli, ale
| raczej w Europie pogranicznicy znają się dostatecznie dobrze na
| polskich nazwiskach typu Kowalska i Kowalski. No i człowiek zdrowy
| na umyśle w pięć minut załapie o co tutaj chodzi, a owi pogranicznicy
| raczej do przygłupów nie należą. :)

Zapominasz Waść o zwykłej, ludzkiej głupocie, internacjonalistycznej
złośliwości i niechęci do Polaków szczególnie, czego OFFTOPICowym
mocnym przykładem chocby ściganie Polaków "zaniemanie" nozyczek o
długosci 145 mm w samochodowej apteczce, czy "niemanie" przy sobie
tarczek z ostatnich 20 lat pracy u kierowców zawodowych.


internacjonalistyczną niechęć do Niepolaków widać też. Na przykład
policja ustawia się 100m za przejściem granicznym i kasuje za
niezałączenie świateł po 400zł. W Danii, Szwecji, Słowenii i w innych
normalnych krajach policja (lub służba graniczna) też stoi, ale zwraca
uwagę bezpłatnie.

Waldek

Słowackie Tatry od jutra "zamknięte" dla turystów

21 grudnia 2007 roku postanowienia układu w nowych państwach Schengen (Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry) wchodzą w życie tylko na lądowych i morskich przejściach granicznych.
Drugim istotnym wyjątkiem będą zasady przekraczania granicy na terenie parków narodowych. W parkach można poruszać się wyłącznie po szlakach turystycznych. Teoretycznie wszędzie tam, gdzie stykają się szlaki po obu stronach granicy, można przechodzić na drugą stronę.

Najbardziej chyba nurtujące polskich miłośników gór pytanie – o zasady przekraczania granicy ze Słowacją w Tatrach – na razie nie doczeka się odpowiedzi. Problem jest dosłownie i w przenośni zamrożony, jako że w słowackiej części Tatr szlaki - oprócz tych prowadzących do schronisk - są zamykane na zimę i do 15 czerwca 2008 roku takie przekroczenie granicy będzie zwyczajnie zakazane i nielegalne.

Szlaki turystyczne stykają się na Rysach, gdzie dotąd w miesiącach letnich działało jedyne w Tatrach turystyczne przejście graniczne, Kasprowym Wierchu, Tomanowej Przełęczy, Jarząbczym Wierchu, Raczkowej Przełęczy, Wołowcu i Bobrowcu. Ale dyrekcja TANAP (słowacki Tatrzański Park Narodowy) obawia się, że tłumy polskich turystów zniszczą przyrodę po słowackiej stronie Tatr. Słowacy szczególnie boją się zadeptania Doliny Cichej, jedną z największych ostoi niedźwiedzi, nad którą od północy góruje Kasprowy.

Dyrekcja TANAP przystąpiła do opracowania nowych zasad regulacji ruchu turystycznego, które wejdą w życie 15 czerwca 2008 r. Na pewno szereg szlaków zostanie zamkniętych albo wytyczonych inaczej, by Polacy nie mogli swobodnie przechodzić na słowacką stronę Tatr. Zamknięcia słowackiego szlaku z Doliny Cichej na przełęcz Suchą pod Kasprowym możemy spodziewać się prawie na pewno, a z nieco mniejszym prawdopodobieństwem - na Tomanową Przełęcz.
więcej na stronie Onet.pl

Szlabany w górę - Polska jest już w strefie Schengen!

Szlabany w górę - Polska jest już w strefie Schengen!
PAP 00:05 (aktualizacja 03:54)
Przygotowania na granicach w związku z wejściem Polski do strefy Schengen
(fot. AFP)

Polska o północy weszła do strefy Schengen. Otwarto szlabany i zniesiono kontrole graniczne na przejściach z Litwą, Niemcami, Czechami i Słowacją.

Razem z Polską do Schengen weszło osiem nowych krajów. Trzy państwa bałtyckie - Litwa, Łotwa i Estonia - formalnie włączyły się do strefy o godz. 24 czasu lokalnego, czyli o godz. 23 czasu polskiego.

W związku z wejściem Polski do układu z Schengen będą wzmożone kontrole na tzw. granicy zewnętrznej, czyli z Ukrainą, Białorusią i Rosją.

Układ z Schengen został podpisany 14 czerwca 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). W nocy przyłączyło się do niego dziewięć nowych krajów Unii (z wyjątkiem Cypru, Bułgarii i Rumunii). Obecnie należą do niego 24 kraje.

Dla Polaków oznacza to m.in., że bez kontroli granicznych będą mogli teraz jeździć do 23 krajów - Austrii, Belgii, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Malty, Niemiec, Norwegii, Portugalii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch.

Otwarte szlabany zostaną zdemontowane w najbliższym czasie. Z niektórych przejść znikną też placówki Straży Granicznej, a na ich miejsce powstaną inne w głębi kraju. Mimo to, przekraczając schengenowską granicę trzeba będzie mieć przy sobie dowód osobisty lub paszport - strażnicy graniczni z przejść przeniosą się bowiem m.in. na trasy międzynarodowe i dojazdowe do granicy i tam wyrywkowo będą sprawdzać dokumenty.

Na granicę wewnętrzną (z schengenowskimi sąsiadami) wrócą też w sytuacjach nadzwyczajnych - np. związanych z zagrożeniem terrorystycznym czy Euro2012.

Chorwacja, a dokładnie dojazd do niej?


1. Dość mocno zależy mi na drodze bez stromych podjazdów (słaby motor w aucie)
2. Jazdy przez Austrię nie wykluczam, wręcz tanie winiety i bezpieczne stacje benzynowe (z tego co napisała noemi) zachęcają żeby przez nią jechać. Tym co mnie jednak trochę powstrzymuje jest praktycznie brak LPG, a mój zasięg z przyczepą na tym paliwie sięga 280 km .
3. Autostrady w Słowenii odpadają, bo z tego co wyczytałem winietka na pół roku 35 euro (nie wiem czy to cena dla samej osobówki czy dla zestawu osobówka plus przyczepa).


To może ja dorzucę swoje trzy grosze . Jechaliśmy obiema drogami - z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jeżeli wybieracie się na Istrię to najkrótsza i najmniej problemowa droga prowadzi przez Słowenię (Wiedeń-Graz-Maribor-Ljubljana-Koper). Na terenie Słowenii od 1 lipca tego roku obowiązują winietki. Opłata 35 euro obejmuje także przyczepę ( infrormacje na temat opłat znajdziesz tu oraz tu ). To prawda - tanio nie jest, ale te drogi i zaoszczędzony czas warte są swojej ceny. Poza tym weź pod uwagę, że jeżeli wjedziesz do Chorwacji od strony Węgier to za chorwackie autostrady także zapłacisz - w obie strony (Varazdin-Rijeka) wyjdzie całkiem spora kwota. Jadąc proponowaną przez mnie drogą masz tylko jedną opłatę w Chorwacji - na wiadukcie Mirna - koszt ok. 10 zł. Jeżeli chodzi o strome podjazdy - największe wzniesienia są na odcinku Wiedeń - Graz (Alpy), ale żadnej traumy tam nie ma. Na terenie Słowenii problem został rozwiązany przez system tuneli i mostów - naprawdę robi to wrażenie . Ze względu na wzniesienia nie polecam jazdy przez przejście graniczne w Rupie (Postojna-Rijeka) - lepiej pojechać prosto na Koper i przekroczyć granicę słoweńsko-chorwacką w Secovije.
I jeszcze opłaty za przejazdy samochodu z przyczepą (zestaw do 3,5 tony):
Słowacja: winietka tygodniowa 150 SK, miesięczna 300 SK (1 SK to około 10 groszy)
Austria: winietka na 10 dni 7,60 euro, na 2 miesiące 21,70 euro
Słowenia: wspomniane już 35 euro, http://www.cestnina.si
Chorwacja: opłaty na bramkach, cennik na http://www.hellotourist.n...autopalyadijak, przydatne informacje o sytuacji na drogach www.hak.hr
I jeszcze temat tankowania LPG na trasie do Chorwacji - http://www.cro.pl/forum/viewtopic.php?t=9948.
Pozdrawiam!

Chorwacja, a dokładnie dojazd do niej?

OK, parkingi za Graz'em są naprawdę ładne i świetnie nadają się na odpoczynek. Ewentualnie sporo miejsca masz na dawnym przejściu granicznym Austria-Słowenia.

Chorwacja, a dokładnie dojazd do niej?

OK, parkingi za Graz'em są naprawdę ładne i świetnie nadają się na odpoczynek. Ewentualnie sporo miejsca masz na dawnym przejściu granicznym Austria-Słowenia.


Uwierz mi że teraz będę jechał spokojny jak nigdy . Pozdrawiam!

Jak tak dalej pójdzie, to...

"Ostrożność w obawie przed pryszczycą

O zabezpieczenie gospodarstw przed ewentualnym
zakażeniem zwierząt pryszczycą zaapelował w
niedzielę Henryk Bujak, dolnośląski lekarz
weterynarii. Rolnicy nie powinni gościć znajomych
zza granicy, a przesyłki stamtąd - odkażać. (...)

     Wojewódzki weterynarz prosi nie tylko o
stosowanie mat i środków dezynfekcyjnych przed
oborami, zmienianie odzieży i mycie rąk przed
wejściem oraz po wyjściu z pomieszczenia, gdzie są
zwierzęta, ale nawet o ograniczenie kontaktów z
osobami przyjeżdżającymi zza granicy. Jeśli takie
spotkania nastąpią, należy informować o tym
powiatowych lekarzy weterynarii.

     Gdyby goście zza granicy przywieźli ze sobą żywność, musi ona być
zebrana do pojemników i zdezynfekowana. Takim działaniom mają też być
poddawane na Dolnym Śląsku wszelkie przesyłki pocztowe, również listy.
Przed otwarciem trzeba je zdezynfekować, działając wysoką temperaturą,
przynajmniej 72 st. C.

     Do pomieszczeń gospodarskich nie powinny mieć wstępu osoby
postronne. Gdyby zwierzęta traciły apetyt albo spadała ich mleczność,
rolnicy muszą o tym powiadomić lekarza weterynarii lub inną urzędową
osobę. W takim wypadku nie mogą opuszczać swoich gospodarstw." (PAP
WYDANIE nr 963, WARSZAWA 5 marca 2001)

I jeszcze:

Graniczni lekarze weterynarii wydali zalecenia, aby na drogowych,
kolejowych, lotniczych i morskich przejściach granicznych służby celne uniemożliwiały
wwóz do kraju żywności wyprodukowanej z mięsa zwierząt
parzystokopytnych. Nie rozwiązano jednak kwestii dezynfekcji w
międzynarodowych pociągach
pasażerskich.

W terminalu promowym w Świnoujściu przed wejściami do
terminalu pasażerskiego i budynku odpraw celnych oraz przy
wjeździe dla samochodów ciężarowych zostały wyłożone maty
nasączone dwuprocentowym roztworem sody kaustycznej. Nie
wolno przywozić niepasteryzowanych produktów spożywczych
pochodzenia zwierzęcego, m.in. wędlin, kiełbasy - żywności, także
konserw, chyba że zostały poddane obróbce termicznej,
przekraczającej 72 stopnie C. Taka temperatura niszczy wirusy
pryszczycy.

Obowiązkowa dezynfekcja

Na warszawskim lotnisku Okęcie graniczny lekarz weterynarii
Elżbieta Konatowska także zaleciła wyłożyć maty nasączone
środkiem dezynfekcyjnym oraz mycie rąk. Pasażerowie są
zobowiązani do zgłaszania celnikom przywożonej żywności. Przy
wszystkich wejściach do terminalu cargo od strony płyty lotniska
zostały wyłożone maty. Podobne zalecenia wydali lekarze
weterynarii na międzynarodowych lotniskach regionalnych.

Rzeczniczka Urzędu Celnego w Rzepinie Mariola Karaśkiewicz
zapewniła "Rz", że od listopada '00 trwa wzmożona kontrola
przywożonego bydła. Od wtorku 27 lutego obowiązuje zakaz
przywozu żywych zwierząt parzystokopytnych ze wszystkich
krajów Unii Europejskiej, także Norwegii, Szwajcarii,
Liechtensteinu, Węgier, Czech, Słowacji, Chorwacji, Estonii,
Rumunii, Bułgarii, Islandii i Słowenii. W czwartek w terminalu w
Świecku został zatrzymany transport skór surowych. Na
przejściach turystycznych obowiązuje zakaz wwożenia żywności,
wędlin, kanapek. Są one wyrzucane do specjalnie przygotowanych
pojemników. Samochody przejeżdżają przez maty nasączone
roztworem sody kaustycznej. Także turyści piesi muszą przejść po
takich matach.

Na razie tylko w pociągach nie udało się znaleźć sposobu na
zapobieżenie rozprzestrzenieniu się wirusa pryszczycy. Wczoraj
pociągi międzynarodowe bez przeszkód przekraczały granicę
ciągnąc w swoich składach wypełnione żywnością wagony
restauracyjne. Na dworcach nikt nie dezynfekował podróżnych."

Rzeczpospolita (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_010303/ekonomia/ekonomia_...)

Jak tak dalej pójdzie, to produkcja zwierzęca będzie się odbywała w
specjalnych gettach, izolowanych od świata, o zaostrzonym rygorze, jak
reguły skrajnych zakonów...

de

Chorwacja 2007

W tym roku również spędzałam przemiłe wakacje w Chorwacji, w ośrodku (bądź turystycznym miasteczku) Zaton, niedaleko miejscowości Nin, położonej na małej wysepce.
Plaża w ośrodku jest piaszczysta, więc nie potrzeba specjalnych butów do pływania.
Woda jest ciepła, ale nie taka 'zupa' jak we Włoszech (jeśli już porównuję do Włoch, to muszę przyznać, że plaże i mniej zatłoczone, więc można odpocząć).
W ośrodku są organizowane atrakcje dla turystów, zwłaszcza dla dzieci.
Miło zaskoczyła mnie kratka urodzinowa wręczona przez animatorów, niczego się nie spodziewałam, a pojawili się mili panowie mówiąc 'Hepi berzdej cum geburtstag' ;]
Jedyny problem jaki nas spotkał podczas dojazdu, to wielki korek przez Słowenię, szczególnie Maribor - przejechaliśmy w pięć (!) godzin odcinek 50km!
Brak autostrad (niby jest autostrada - płatna a jedzie się tylko 10-20 km) i korki w obie strony od i do przejścia granicznego jest bardzo uciążliwy i źle odbija się zarówno na pasażerach jak i - słusznie - kierowcy, gdy męczy się często przy zgaszonym silniku, bez klimatyzacji przy upale, bądź co chwilę wygląda z auta by zobaczyć czy jeszcze długo ciągnie się sznurek samochodów.
Ale te korki nie są codziennością, dzieje się tak przy zmianie turnusów, toteż w drogę powrotną udaliśmy się zamiast w sobotę - we wtorek. Decyzja ta okazała się korzystna, zaoszczędziliśmy czas i mój tata się nie denerwował, gdyż ten sam odcinek drogi przez Słowenię przebyliśmy w czasie ok. 30-40 minut:)

Mam nadzieję, że kiedyś i u nas będą drogi o podobnym standardzie jak w Chorwacji i Austrii... a nawet w Czechach (mam na myśli te przy granicy czesko-austriackiej), bo jedzie się tam rewelacyjnie, niestety po przekroczeniu naszej granicy pojawiły się same dziury... ;[
O dziwo, przez całą naszą drogę powrotną nie napotkaliśmy na żaden wypadek, a jadąc już w Polsce zauważyliśmy trzy (!) wypadki, w tym jeden na wyjeździe (na Brzeg)z autostrady, gdzie w Austrii jechaliśmy w okropnym deszczu (myślałam, że w pewnym momencie pęknie nam szyba, tak tłukło), z prędkością jak przy normalnych warunkach, a nie było ani jednego wypadku...

W zeszłym roku również byłam w Chorwacji (o dziwno nie natrafiliśmy na tak wielkie korki, mimo że jechaliśmy przy zmianie turnusów), na malowniczej wyspie Solta.
Emanowała tam cisza i spokój, blisko plaży, mało turystów, istny raj ;] Można było sobie pobiegać, po plaży, ja poznałam miłych chłopców z którymi ćwiczyłam na plaży Taekwon-do ;] rano chodziłam na aerobik z mamą, który prowadziła polska rezydentka.
Przy alejce gdzie mieszkaliśmy, ulokowani byli również inni, bardziej 'imprezowi' rodacy... nam ich hulanki i 'pszczółka Maja' czy też inne techno-hity nie przeszkadzały, lecz zdesperowani Czesi, którym moi sąsiedzi proponowali 'pojednanie i braterstwo' (na które zgodził się już Węgier, w rezultacie po 'imprezie' przez przypadek upadło mu dziecko rozbijając głowę...), wszak nie mogli się wyspać, zawiadomili policję ;]

Najbardziej zachęcającym atutem Chorwacji jest wiecznie piękna pogoda, mimo wysokiej temperatury nie odczuwa się jej dzięki bliskości morza ;]

Kończąc napiszę tylko, ze Chorwacja, to jeden z krajów, do których zawsze warto powrócić... ;] aż się łezka w oku kręci wspominając... ;]

PS.
Jeśli chodzi o jakieś porady:
Najlepiej jest nie jechać w weekend - piątek, sobotę, bądź niedzielę. Korki przez Słowenię są okropne. Chyba że ktoś lubi jechać 10 km/h to serdecznie polecam ;]
Tylko tyle, o nic więcej nie trzeba się martwić!

O... jeszcze mi się przypomniało. W Chorwacji lepiej od razu płacić kunami, bo o ile przy wjeździe na autostradę euro przeliczają normalnie, ale na stacji benzynowej kurs mają dowolny, więc bez sensu przepłacać.

Eldorado dla uchodźców

Po zniesieniu kontroli granic wewnątrz Unii Europejskiej przez kontynent przetaczają się tysiące osób pragnących zdobyć tu azyl
Ubocznym skutkiem nowego systemu, stworzonego, aby ułatwić obywatelom Unii poruszanie się pomiędzy krajami członkowskimi, jest dramatyczny wzrost liczby nielegalnych imigrantów.
Od Bożego Narodzenia, kiedy do strefy Schengen weszły nowe kraje, liczba mieszkańców obozu dla uchodźców w Traiskirchen w Austrii wzrosła ponad dwukrotnie – z 300 do 770. Wielu z nich pochodzi z wciąż niebezpiecznej Czeczenii. Niektórzy przybyli tu zapakowani w małych ciężarówkach, inni taksówkami, jeszcze inni pieszo.

Elena Gairabeka wraz z pięciorgiem dzieci przeszła przez czesko-austriacką granicę pieszo. Wcześniej udało jej się wyjechać z Rosji przez terytorium Polski. W czasie podróży cała grupa – między innymi półroczne dziecko – znosiła nocami mrozy dochodzące do minus 20 stopni Celsjusza.

Pani Gairabeka mówi, że zdecydowała się na tę niebezpieczną wyprawę, aby dołączyć do męża, Muslima, który przybył nielegalnie do Austrii pięć lat wcześniej. Do Polski kobieta z dziećmi przyjechała pociągiem – i utknęła. Dalej mogła ruszyć dopiero, kiedy 21 grudnia zmieniły się zasady kontroli granicznych. Dziś nie sprawdza się już paszportów na granicach między państwami należącymi do strefy Schengen, a więc także na granicy polsko-czeskiej czy czesko-austriackiej. Członkami strefy Schengen nie są Wielka Brytania i Irlandia, ich więc te zasady nie obowiązują. Zmiana procedur granicznych oznacza, że znacznie większa liczba nielegalnych imigrantów będzie mogła dostać się na teren UE.

– Do Polski mogliśmy przyjechać bez wizy. Poprosiliśmy tam o azyl – mówi pani Gairabeka. – A to oznaczało, że możemy pozostać do czasu rozpatrzenia wniosku. Potem otworzyły się granice i mogliśmy pojechać do Austrii. Złapaliśmy ciężarówkę, która przewiozła nas przez większą część drogi. Resztę przeszliśmy pieszo. Teraz boję się, że Austriacy odeślą nas z powrotem do Polski…

Większość uchodźców trafiających do obozu w Traiskirchen i starających się o azyl przywozi ze sobą niewiele rzeczy. Nie mają nawet ubrań, które chroniłyby ich przed przenikliwym zimnem. Ale Elena Gairabeka mówi, że warto znosić te niedogodności. – Szczerze mówiąc, wszystko nam jedno czy zamieszkamy tutaj, w Polsce czy w Wielkiej Brytanii – dodaje. – Najważniejsze, że po pięciu latach znów będziemy rodziną i moje dzieci znów będą miały ojca. Wcześniej Muslim Gairabeka musiał przyjeżdżać do Polski, żeby zobaczyć się z najbliższymi.

Granice Austrii wciąż patroluje niemal dwa tysiące żołnierzy, jednak nawet oni nie mogą sprawdzać paszportów przybyszy. To właśnie Austria – poprzez granice z Czechami, Słowacją, Węgrami i Słowenią – jako pierwszy kraj "starej Europy" przyjmuje falę uchodźców.

– Rząd organizował wystawne przyjęcia dla uczczenia rozszerzenia strefy Schengen, ale ani przez chwilę nie spróbował rzetelnie ocenić związanych z tym kwestii bezpieczeństwa – mówi Franz Gartner, burmistrz Traiskirchen. – Jeśli granice nie zostaną zamknięte, będziemy potrzebowali więcej obozów…

Minister spraw wewnętrznych Austrii Guenther Platter zobowiązał się odsyłać nowych przybyszy z powrotem do Polski. "Jeśli ktoś przyjeżdża do nas z terenu innego państwa UE, nie ma prawa do azylu – ostrzegał. – Takie osoby będą odsyłane z powrotem do europejskiego kraju, z którego tu trafiły".

Także niemiecka policja, która sprzeciwiała się otwarciu granic, informuje o coraz większej liczbie nielegalnych imigrantów przybywających do Niemiec.

Niektórzy politycy domagają się ponownego zamknięcia granic. Harald Vilimsky, sekretarz generalny austriackiej Partii Wolności, mówi o "lawinie uchodźców przyjeżdżających do Austrii i proszących o azyl", w większości z republik byłego ZSRR.

Gerald Grosz z Sojuszu na rzecz Przyszłości Austrii dodaje, że rząd zamienił ten kraj w "eldorado dla uchodźców i kryminalistów".

Źródło: Daily Telegraph

Polska w Schengen

http://wiadomosci.onet.pl/1637686,12,item.html

Polska już w grudniu wejdzie do strefy Schengen

Unijni ministrowie spraw wewnętrznych zdecydowali o rozszerzeniu strefy Schengen o dziewięć nowych krajów UE, w tym o Polskę. Kontrole na granicach lądowych mają zniknąć w nocy z 20 na 21 grudnia br.
- To symbol dla nowych krajów członkowskich, które już nie są za żelazną kurtyną - powiedział w Brukseli szef niemieckiego MSW Wolfgang Schaeuble.

Schaeuble zapowiedział uroczyste obchody otwarcia granicy z udziałem polskich, niemieckich i czeskich władz na wspólnej granicy. Uroczystości mają się odbyć 21 i 22 grudnia na różnych nowych wewnętrznych granicach Schengen: poza granicą polsko-czesko- niemiecką także w krajach bałtyckich, na styku pomiędzy Austrią, Węgrami i Słowacją oraz na granicy włosko-słoweńskiej. Wezmą w nich udział premier przewodniczącej Unii Portugalii Jose Socrates, szef Komisji Europejskiej Jose Barroso i komisarz ds. wewnętrznych Franco Frattini.

Zgodnie z decyzją ministrów, w nocy z 20 na 21 grudnia zniesione zostaną kontrole na granicach lądowych między dziewięcioma nowymi państwami członkowskimi UE tj. Polską, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią, Węgrami, oraz pomiędzy nimi a dotychczasowymi członkami strefy Schengen.

Zniesienie kontroli na lotniskach, gdzie ze względów infrastrukturalnych jest to znacznie bardziej skomplikowane (trzeba przygotować osobne miejsca i korytarze na przyjmowanie samolotów i pasażerów Schengen), ma nastąpić 30 marca.

W rekomendacjach, jakie ministrowie przyjęli dla wszystkich nowych państw strefy Schengen, do Polski skierowano apel o zakończenie budowy terminalu 2 na Okęciu. Ale jak zastrzegli polscy dyplomaci, "nie jest to twarde zalecenie", którego niespełnienie wykluczyłoby Polskę ze strefy, a raczej rodzaj presji, by przyspieszyć prace w celu ułatwienia obsługiwania pasażerów na największym polskim lotnisku.

Ponadto, Polska powinna jeszcze ukończyć prace przy infrastrukturze przejścia granicznego Terespol-Brześć oraz zakończyć wprowadzanie danych archiwalnych do systemu informacji Schengen (tzw. SIS). Umożliwia on wymianę informacji sądowych i kryminalnych między organami odpowiedzialnymi za ochronę granic zewnętrznych państw strefy. Dzięki temu możliwa jest m.in. skuteczniejsza identyfikacja poszukiwanych osób i przedmiotów.

Jak nieoficjalnie mówi się w Brukseli, Polska podczas kontroli ekspertów państw UE, jakie miały miejsce 13-20 maja na granicach lądowych oraz 1-10 września na lotniskach, wypadła jako jeden z najlepszych krajów. "W Polsce stworzono znacznie nowocześniejsze rozwiązania SIS niż istnieją w starych krajach UE" - zachwalał jedne z ekspertów KE. Najgorzej wypadła Estonia, gdzie mają być jeszcze przeprowadzone dodatkowe kontrole.

Formalnie decyzję ministrów spraw wewnętrznych będzie musiał jeszcze pozytywnie zaopiniować Parlament Europejski (głosowanie odbędzie się podczas sesji 15 listopada w Strasburgu), ale nie przewiduje się niespodzianek. Ponadto, w kwestii rozszerzenia Schengen, PE nie ma uprawnień współdecydujących z Radą (ministrów) UE, a jedynie wyraża opinię, którą rządy - w przypadku rozbieżnych stanowisk - mogą zignorować.

Układ z Schengen powstał w 1985 roku i był modyfikowany w późniejszych latach. Znosi on kontrolę na wewnętrznych granicach państw, które podpisały dokument. Jego dotychczasowymi sygnatariuszami są prawie wszystkie państwa UE - poza W. Brytanią i Irlandią - a także Norwegia oraz Islandia, które nie należą do Wspólnoty.

Termin rozszerzenia strefy był już raz przesuwany. Pierwotnie miało to nastąpić jesienią 2006 roku. Okazało się jednak, że nie jest gotowy system informatyczny nowej generacji SIS2. Portugalia zgłosiła wówczas pomysł, by tymczasowo przyłączyć nowe kraje do starego, funkcjonującego obecnie w strefie Schengen SIS1, nazywając nowy projekt SISOne4All, co się powiodło.

Jak przyznawali kilka dni temu unijni dyplomaci - "rozszerzenie strefy Schengen nie jest przyjmowane entuzjastycznie przez całą opinię publiczną w Europie". - Od samego początku były obawy, że nowe kraje nie zapewnią odpowiedniego poziomu ochrony granic - powiedziały źródła dyplomatyczne.

Istria 2008 - powrót do żródeł.

Trasa Nowy Sącz - nocleg między Karlovac/Plitvickie Jeziora

W dniu 1.08.2008 r. o godz. 6 trzy samochody wyjechały na wakacje.



Żaden z tych samochodów nie był w Chorwacji , choć 2 osoby jadące Ignisem pojechały 10 raz



natomiast dwie osoby w Lanosie i trzy osoby w Golfie nigdy jeszcze w Chorwacji jeszcze nie były.

Trasa przez Polskę:

Z Nowego Sącza droga krajową nr 87 dotarliśmy do do dawnego przejścia granicznego w Mniszku n/Popradem



Trasa przez Słowację:

Z Mniszka n/Popradem do granicy słowacko-węgierskiej jechaliśmy cały czas słowacką drogą krajową nr 68 do dawnego przejścia drogowego w Tornyosnemeti (z ominięciem krótkiego płatnego odcinka autostrady D1 pomiędzy Preszowem a Koszycami.



Trasa przez Węgry

Od Tornyosnemeti pojechaliśmy węgierską drogą krajową nr 3 do miejscowości Felsőzsolca , gdzie zaczyna się autostrada M30 łącząca się po kilkunastu kilometrach z autostradą M3 prowadząca do Budapesztu



Na stacji benzynowej przy M30 dokonaliśmy opłatę za 4 dniową e-winietę, płatność kartą 1530 Ft, podaje się nr rej. samochodu, nazwisko i imię oraz nazwę kraju - dowód opłaty trzeba zachować do kontroli.

Na przejazd przez Budapeszt do którego dotarliśmy ok.godz.13 potrzebowaliśmy ok. jednej godziny , aż wreszcie częściowo przez centrum , częściowo przez M0 - wjechaliśmy na M7 prowadzącą wzdłuż Balatonu do granicy węgiersko-chorwackiej w Letenye/Gorican. , której w okolicach Nagykaniscy brakuje kilkunastu kilometrów.
Na granicy w Gorican byliśmy ok. 17-tej, żadnej kontroli posiadanej żywności nie było.

Link - jak przejechać przez Węgry

Krótki filmik - historia węgierskich autostrad

Trasa przez Chorwację:



Z Gorican do Zagrzebia - jedziemy autostradą A4 do bramki Sveta Helena - zapłata gotówką 36 kun.
Obwodnica Zagrzebia od Svetej Heleny do bramki Lucko bezpłatna , ale tu wpadamy w taki korek



Mamy ok. 2 godziny wolnej jazdy, jako że do bramki w Lucko zdążali również turyści jadący od strony Słowenii.

Kiedy wreszcie dotarliśmy do Karlovaca - na bramce autostradowej płacąc 16 kun , zjechaliśmy na starą drogę nr 1 do Plitvickich Jezior.



Ponieważ robiło się już ciemno , tuż za Karlovacem rozpoczęliśmy poszukiwanie kwatery na nocleg i za trzecim podejściem nocleg był ostatecznie w Tusilovic - 15 euro za osobę.

Kolacja, pierwsza butelka karlovacko zakupiona w pobliskim barze na dobranoc - a rano czekały już na nas PLITVICE

C.D.N.

Sprawa Polski

Już nie mówiąc, jak bardzo pomogłoby to wszystko Rosji - nam w zasadzie (IMHO) pośrednio Wink. - ale zresztą w 1910 czy 09 Stołypin nie bez powodu rzekł "Dajcie krajowi 20 lat spokoju wewn. oraz zewn. a nie poznacie Rosji".
Czyli Rosja w granicach na Odrze? Proszę, a Francja chciał tylko odzyskiwać Lotaryngię i Alzację ew. Saarę?

EDIT:
Mówię i mam

Piękna mapka pokazującą nam świat podle ententy, którą udostepnił nam Forteca, który zresztą zgodnie z obietnicą dopisze komentarz.

Co na niej widzimy, no Odra jak nic, do tego znacznie powiększona Rumunia(ale chyba mniej więcej tak jak wygląda dziś), powiększona Czarnogóra i Serbia (o Bośnię), nie mamy nic o Słowenii.. nawet takiej Austrii trafia sięza to.. Tyrol

Włochy tm przebiegiem granicy również byłyby znacznie b. usatysfakcjonowane .
Wreszcie Niemcy, powrót do rozbicia - zwłaszcza baaardzo mocno okrojone Prusy, do tego na wszelki wypadek Kanał Kiloński w granicach Danii..
Francja ma więcej niż dziś, podobnie Belgia- granica zdecydowanie na Renie.
Tera czekam na Fortecę - ale mapka bomba!

P.S. i najważniejsze , Określenie Pologne rozciąga się poza "Kraj Nadwiślański"..
pzdr

===== To będę pisał ja, Forteca 69 - AlexG wziął i mi się wcisnął w
kolejkę ===

Więc tak - mapka jest wydawnictwa F. Pigeon, Libraire, 57, rue Richelieu, Paris, przedrukowana w 1917 r. w "Der Weltbrand". Pokazuje ona jak ustalenia aliantów mają doprowadzić do ukarania militaryzmu pruskiego rozmontowując Niemicy i Austro-Węgry

Widać wyraźnie, że narody wchodzące w skład państw centralnych uzyskują niepodległość, a w skład Ententy nie - stąd w legendzie nie znajdziemy hasła Polska, Ukraina, Litwa etc. Choć o Polsce sie mówi mniej więcej tak:

Polska Pruska i Polska Austriacka z miastami Gdańska, Królewiec Poznań, Wrocław, Kraków, Przemyśl Lwów etc. wchodzą w skłąd Rosji. Granica wydaje się być ustanowiona na Nysie Kłodzkiej chyba - przejście graniczne w Lubaniu

Z innych interesujących nas rzeczy:

Mamy granicę z Austrią, która zachowuje Morawy, Słowację zaś zachowują Węgry

Patryniusie, Austrii nie trafia sie Tyrol - trafia się on ... Szwajcarii

Ciekawie wygląda Bułgaria - uzyskuje obszar Adrianopola, Konstantynopol zostaje wolnym miastem, Dardanele pod kontrolą alaintów - widać tak duze nabytki Rosji na Polsce to kompensata za Dardanele.

Anglia dostaje tylko Helgoland (ale w poisie stoi wyraźnie, że skompensuje to sobie w koloniach )

Belgia dostaje kawałek Germanii z Koblencją, Akwizgranem i Bonn

Francja dostaje granice na Renie i Mozeli - Trewir i Moguncję (to i tak mniej niż granice ustalone przez prawników Ludwika XV )

Strefa neutralna o szerokości 100 km. ma "proteger la Belgique et la France contre un nouveau retour offensif des hordes barbares"

Holandia nie dostała nic :P

Resztę chyba widać.

====

Jutro jak sie wyrobie z czasem itp. pracami zamieszczę "plan ekspansji Niemiec do roku 1950" z 1913 - co ciekawe, nas on prawie w ogóle nie dotyczył

a może zaprosimy do klubu ...

RUT HOST

dstatnio odwiedzili klub U BAZYLA i są zainteresowani zaprezentowaniem się poznańskiej publiczności

"Zespół powstał w 1999 roku w San Francisco. W kwietniu 2000 przyjechali do Europy na trasę i jak dotąd jescze nie powrócili. Wciąż podróżują przez Holandię, Niemcy, Czechy, Węgry, Słowację, Słowenię, Serbię, Bonię, Chorwację i Polskę. Ostatnio bazą wypadową dla kapeli stał się Kraków.
RUT HOST to trio, w którym grają: Alex - gitara i wokal, J.R. - bas i wokal, Peter French - perkusja
Ich styl to zagrany po swojemu surowy rock mieszczący sie gdzieś między Motorhead i Ramones.
Pierwsza płyta RUT HOST - "The Uninvited" została nagrana w San Francisco zanim przyjechali do Europy. W Polsce ukazała sie na kasecie licencyjnej w wytwórni "Boofish Records". Druga płyta została nagrana w Budapeszcie dla "Nephilim Records" i jest dostępna w Europie przez dystrybucje "Entes Anomicos". Przygotowywana jest obecnie trzecia płyta, ktorej fragmenty można usłyszeć na stronie zespołu: www.ruthost.com.
Inaczej niż większość zespołów będący ciągle w ruchu RUT HOST tworzy swoją muzyke i teksty w różnych miejscach jak bośniackie baraki, squat w Amsterdamie, dom w Krakowie, schron w Budapeszcie czy wioska w centralnej Polsce. Większość tekstów opowiada o przygodach na trasie, takich jak przejscia ze strażnikami granicznymi lub lokalnymi gangsterami i nieustanne przemieszczanie sie z miasta do miasta. Niektóre piosenki skierowane są przeciw polityce zagranicznej USA.
Swoje największe koncerty RUT HOST zagrał w Europie Wschodniej, m.in. na dużych festiwalach na Węgrzech (jako support Motohead na głównej scenie) i w Serbii (the 34th Guitarrada festival w Zajecar). Koncert w Sebii transmitowany był przez lokalną telewizję, co pomogło im potem przekroczyć granicę z Bośnią. Podczas gdy jeden ze strażników potraktował członków zespołu z tradycyjną szorstkością, drugi podszedł i powiedział: "Widziałem ich w telewizji, są OK, przepuść ich". Co do pozamuzycznych przygód zespołu warto też wspomnieć o tym, że 10.05. tego roku w Rijece w Chorwacji perkusista Peter wyciągnął z wody tonącego starszego człowieka i uratował mu życie.

RUT HOST
Zespół powstał w 1999 roku w San Francisco. W kwietniu 2000 przyjechali do Europy na trasę i jak dotąd jescze nie powrócili. Wciąż podróżują przez Holandię, Niemcy, Czechy, Węgry, Słowację, Słowenię, Serbię, Bonię, Chorwację i Polskę. Ostatnio bazą wypadową dla kapeli stał się Kraków.
RUT HOST to trio, w którym grają: Alex - gitara i wokal, J.R. - bas i wokal, Peter French - perkusja
Ich styl to zagrany po swojemu surowy rock mieszczący sie gdzieś między Motorhead i Ramones.
Pierwsza płyta RUT HOST - "The Uninvited" została nagrana w San Francisco zanim przyjechali do Europy. W Polsce ukazała sie na kasecie licencyjnej w wytwórni "Boofish Records". Druga płyta została nagrana w Budapeszcie dla "Nephilim Records" i jest dostępna w Europie przez dystrybucje "Entes Anomicos". Przygotowywana jest obecnie trzecia płyta, ktorej fragmenty można usłyszeć na stronie zespołu: www.ruthost.com.
Inaczej niż większość zespołów będący ciągle w ruchu RUT HOST tworzy swoją muzyke i teksty w różnych miejscach jak bośniackie baraki, squat w Amsterdamie, dom w Krakowie, schron w Budapeszcie czy wioska w centralnej Polsce. Większość tekstów opowiada o przygodach na trasie, takich jak przejscia ze strażnikami granicznymi lub lokalnymi gangsterami i nieustanne przemieszczanie sie z miasta do miasta. Niektóre piosenki skierowane są przeciw polityce zagranicznej USA.
Swoje największe koncerty RUT HOST zagrał w Europie Wschodniej, m.in. na dużych festiwalach na Węgrzech (jako support Motohead na głównej scenie) i w Serbii (the 34th Guitarrada festival w Zajecar). Koncert w Sebii transmitowany był przez lokalną telewizję, co pomogło im potem przekroczyć granicę z Bośnią. Podczas gdy jeden ze strażników potraktował członków zespołu z tradycyjną szorstkością, drugi podszedł i powiedział: "Widziałem ich w telewizji, są OK, przepuść ich". Co do pozamuzycznych przygód zespołu warto też wspomnieć o tym, że 10.05. tego roku w Rijece w Chorwacji perkusista Peter wyciągnął z wody tonącego starszego człowieka i uratował mu życie. "

żródło http://www.czad.serpent.pl/

Plitvicka Jezera - Orasac 06-19.08.2006

1. Wyjazd.
Swoją drogę zaczęliśmy o godzinie 21.30. Wyjechaliśmy z Kielc kierując się na Kraków, Bielsko-Białą i przejście graniczne ze Słowacją w Zwardoniu. Tuż za granicą spotkała nas nieprzyjemna niespodzianka ponieważ zdarzył się wypadek i policja kierowała na objazd przez miejscowości, których nazw już nie pamiętam, ale prowadził takimi ścieżkami, że zastanawiałem się czy nie zawrócić i nie poczekać dopóki nie usuną zatoru. Z tym objazdem zeszło nam ok. 1,5 godziny mimo że był to ok. 12 km odcinek (koszmarne oznakowanie Słowacji ). Na jakiejś stacji benzynowej zaopatrzyliśmy się w winietę na słowackie autostrady i wreszcie wpadliśmy na autostradę. Do godziny 4 jechało się bardzo ładnie, aż wreszcie stwierdziłem, że nie dam rady i zatrzymaliśmy się w połowie drogi przez Słowację na krótkie spanie. O 6 rano pobudka, mycie zębów na stacji benzynowej, kanapka, szybki papieros, siusianie i dalej w drogę przez Bratysławę, Wiedeń, Gratz. Przypominaliśmy sobie jak to było kiedy jechaliśmy tędy 3 lata temu. Poznawaliśmy miejsca, gdzie zatrzymywaliśmy się na papierosa, lub inne potrzeby . Kilometry uciekały już tylko, aż do samej Słowenii, gdzie za Mariborem trzeba było zjechać z autostrady. Tam jest tylko kilkadziesiąt km przejazdu, ale za to dość uciążliwego jeśli ktoś jedzie w sobotę. Droga wąska i kręta prowadzi przez dużą ilość wsi. W południe byliśmy już wreszcie w Chorwacji. Pogoda nie nastrajała zbyt optymistycznie, bo przez całą drogę praktycznie mieliśmy maksymalne zachmurzenie z przelotnymi opadami. Tuż za granicą wpadliśmy na autostradę i pognaliśmy przez Zagrzeb do Karlovaca. Stwierdziliśmy, że z Karlowaca dalej pojedziemy drogą nr 1 do miejscowości Pitvicka Jezera. Dobrze jest pokonywać tę drogę w dzień. Nie tylko ze względu na wąską drogę lecz również na widoki zapierające dech w piersi. Bałkany są po prostu piękne. Długie wspinaczki samochodem na przełęcze gdzie trzeba czasem redukować biegi żeby podjechać na wzniesienie, potem długie zjazdy w doliny oczywiście przez cały czas hamując silnikiem, bo w przeciwnym przypadku klocki hamulcowe spalone na pył. Niestety nie było czasu na robienie zdjęć. Ręce miałem pełne roboty (zakręty, zmiany biegów), a parkingi były w takich miejscach, z których nie ma tak wspaniałych widoków. W związku z tym nie zatrzymywałem się. Do Plitvicka Jezera dotarliśmy ok. godziny 14 następnego dnia od wyruszenia. Trasę ok. 1100 km pokonaliśmy w 16,5 godziny z dwugodzinnym spaniem na Słowacji. Cały czas podkreślam, że warto dać z siebie wszystko, żeby zobaczyć Chorwację.

P.S. Może co niektórzy już znają moją relację, ale... Chorwacji nigdy za wiele .

Pisać dalej

Słowenia - w socjalistycznej Jugosławii

"W listopadzie 1943 roku Tito został wybrany na przewodniczącego Antyfaszystowskiej Rady Wyzwolenia Narodowego Jugosławii (AVNOJ), która przewidywała powstanie federalnej republiki. Zaraz po wojnie Tito rozpoczął przymusowe jednoczenie wszystkich sił pod komunistycznym sztandarem.
Wkrótce stało się jasne, że mimo wysiłków słoweńskiego przywódcy komunistów Edvarda Kerdelja, który chciał zagwarantowania w nowej konstytucji praw Słowenii do samostanowienia i autonomii w ramach federalnej Jugosławii, zakres swobody będzie się ograniczał do systemu oświatowego i kultury. Serbska dominacja Belgradu trwała więc nadal, czasami bardziej uciążliwa niż za czasów Królestwa Jugosławii. Chociaż Tito w 1946 roku zerwał stosunki ze Stalinem i wyzwolił się spod sowieckiej dominacji, ryzykując nawet zbrojną interwencję, próby utworzenia państwa komunistycznego z towarzyszącymi temu masowymi aresztowaniami, procesami pokazowymi, czystkami, obozami koncentracyjnymi (na wyspie Goli Otok na Adriatyku) trwały do połowy lat pięćdziesiątych. Znacjonalizowano przemysł, ustalono maksymalną wielkość prywatnego gospodarstwa rolnego na 20 hektarów, wprowadzono centralne planowanie.
Jednak odsunięcie od rynków bloku sowieckiego zmusiło wkrótce Titę do szukania kontaktów z Zachodem. Jugosławia wprowadziła pewne elementy ekonomii wolnorynkowej (m. in. samorządność robotników), chociaż Związek Komunistów w znacznym ciągu odgrywał w polityce decydującą rolę. Głębsze procesy ekonomiczne z połowy lat sześćdziesiątych, złagodzenie kontroli policyjnej i szersze otwarcie granic dla zachodnich turystów i Jugosłowian spowodowały wzrost zamożności obywateli i nieprzychylną reakcję partii komunistycznej, która działa w tej demokratyzacji życia zagrożenie dla swojej władzy. W latach 1971-1972 w partii przeprowadzono czystki skierowane przeciwko obozowi reform, w wyniku których wielu polityków i dyrektorów odesłano na wcześniejszą emeryturę za "odchylenia liberalne" i "menadżerskie podejście". Nowa konstytucja z 1974 roku dawała republikom większą niezależność (oraz autonomię dla etnicznie albańskiej prowincji Kosowo), ale tzw. "wiek ołowiany" miał trwać w Jugosławii przez całe lata '70 – aż do śmierci Tity w 1980 roku. Niemniej jednak pod koniec tej dekady Słowenia była najbardziej rozwiniętą pod względem ekonomicznym republiką jugosłowiańską.
Kryzys ekonomiczny początku lat '80 doprowadził do konfliktów na tle etnicznym, zwłaszcza pomiędzy Serbami i Albańczykami w Kosowie. Serbia zaproponowała zmianę fragmentów konstytucji z 1974 roku na rzecz większej unifikacji państwa pod względem gospodarczym i kulturowym. Nic dziwnego, że Słowenia poczuła się zagrożona.
Wiosną 1989 nowe partie opozycyjne ogłosiły deklarację majową, w której domagały się suwerennego państwa słoweńskiego, budowanego na zasadach demokracji i poszanowania praw człowieka.
W kwietniu 1990 roku Słowenia jako pierwsza z jugosłowiańskich republik przeprowadziła wybory i pozbyła się 45-letniego jarzma komunistycznych rządów. DEMOS, koalicja siedmiu opozycyjnych partii zdobyła 55% głosów. Prezydentem został Milan Kurcan, a Lojze Peterle premierem. Latem, gdy Serbia odrzuciła słoweńskie i chorwackie propozycje konfederacji oraz zagroziła wprowadzeniem stanu wyjątkowego, słoweński Parlament przyjął "Deklarację o suwerenności państwa Słoweńskiego". 23 grudnia 1990 roku 89% uprawnionych do głosowania opowiedziało się za niepodległym państwem. 27 czerwca armia jugosłowiańska rozpoczęła marsz na Słowenię, ale natknęła się na silny opór Sil Obrony Kraju, policji i ludności cywilnej. Po kilku dniach oddziały armii federalnej poszły w rozsypkę. Belgrad zagroził bombardowaniem i wojną totalną, taką, jaka już wkrótce miała wybuchnąć w chorwackich miastach – Vukovarze i Dubrowniku. Akcja militarna Belgradu została w pewnym stopniu sprowokowana. Aby podkreślić swoją determinację i zyskać poparcie obojętnego Zachodu, który spodziewał się, że Jugosławia przetrwa w takiej lub innej postaci, słoweńscy przywódcy rozdrażnili Belgrad próbując od razu przejąć kontrolę na przejściach granicznych. Belgrad nie spodziewał się jednak tak silnego oporu ze strony Słowenii i sądził, że zwykła manifestacja siły wystarczy, aby Słoweńcy spuścili z tonu.
Jako, że w grę nie wchodziły żadne roszczenia terytorialne ani problemy mniejszości narodowych, rząd jugosłowiański przystał na rozejm, który został zawarty 7 lipca w obecności przywódców Unii Europejskiej. W ramach tzw. Deklaracji z Brioni Słowenia miała wstrzymać się z dalszymi ruchami przez trzy miesiące, aż do czasu uznania jej przez kraje Unii Europejskiej. Wojna trwała tylko 10 dni i kosztowała życie 66 osób.
Ku powszechnemu zdumieniu Belgrad ogłosił, że w ciągu trzech miesięcy wycofa swoje wojska ze Słowenii, co rzeczywiście uczynił 25 października. W drugiej połowie grudnia Słowenia uchwaliła nową konstytucję, a 15 stycznia 1992 roku została oficjalnie uznana przez Unię Europejską. 22 maja Słowenia została sto siedemdziesiątym szóstym członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych."

Od 21 grudnia bez kontroli wjedziemy do Niemiec

PAP 15:20 (aktualizowane 1 godzinę i 23 minuty temu)

Funkcjonariusze służb granicznych będą mieć mniej pracy
(fot. AFP)

Unijni ministrowie spraw wewnętrznych zdecydowali o rozszerzeniu strefy Schengen o dziewięć nowych krajów UE, w tym o Polskę.

W nocy z 20 na 21 grudnia zniesione zostaną kontrole na granicach lądowych między dziewięcioma nowymi państwami członkowskimi UE tj. Polską, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią, Węgrami, oraz pomiędzy nimi a dotychczasowymi członkami strefy Schengen. Oznacza to, że przekraczając granice z Niemcami, Czechami, Litwą czy Słowacją nie będziemy kontrolowani przez funkcjonariuszy straży granicznej. Formalnie tę decyzję będzie musiał jeszcze pozytywnie zaopiniować Parlament Europejski (głosowanie przewidziano podczas sesji 15 listopada w Strasburgu).
Rozszerzenie strefy Schengen to symbol dla nowych krajów członkowskich, które już nie są za żelazną kurtyną - powiedział w Brukseli szef niemieckiego MSW Wolfgang Schaeuble.

Schaeuble zapowiedział uroczyste obchody otwarcia granicy z udziałem polskich, niemieckich i czeskich władz.

Uroczystości mają się odbyć 21 i 22 grudnia na różnych nowych wewnętrznych granicach Schengen: poza granicą polsko-czesko- niemiecką także w krajach bałtyckich, na styku pomiędzy Austrią, Węgrami i Słowacją oraz na granicy włosko-słoweńskiej. Wezmą w nich udział premier przewodniczącej Unii Portugalii Jose Socrates, szef Komisji Europejskiej Jose Barroso i komisarz ds. wewnętrznych Franco Frattini.

Wejście Polski do układu Schengen oznacza przede wszystkim zniesienie kontroli paszportowych na przyszłej granicy wewnętrznej z Niemcami, Słowacją, Czechami i Litwą. Będą one natomiast bardziej szczegółowe na granicy zewnętrznej - z Rosją, Białorusią i Ukrainą - co ma zapobiec nielegalnej imigracji i przemytowi.

Zniesienie kontroli na lotniskach nastąpi nieco później, bo do końca marca - oczywiście dla pasażerów lecących do krajów Schengen.

To, że na granicach z państwami Schengen nie będzie kontroli nie oznacza, że formalnie przestanie ona istnieć. Granice będzie jednak można przekraczać niemal w dowolnym miejscu a to ułatwienie m.in. dla turystów, którzy czasem nieświadomie wchodzą na teren unijnych sąsiadów.

Strażnicy graniczni z przejść przeniosą się na trasy międzynarodowe i dojazdowe do granicy. Pojawią się też tzw. grupy mobilne - zespoły patrolowo-interwencyjne, których zadaniem będzie sprawdzanie dokumentów, legalności pobytu cudzoziemców oraz zapobieganie przemytowi.

Pracę strażników będą usprawniać tzw. schengen-busy, pełniące rolę "przewoźnych przejść granicznych". Są to specjalne samochody wyposażone w sprzęt niezbędny do przeprowadzania kontroli - np. komputer podłączony do baz danych zawierających m.in. informacje o osobach poszukiwanych, urządzenia do sprawdzania odcisków palców, czy mini laboratoria do wykrywania narkotyków. Komenda główna SG planuje, że docelowo będzie ich ok. 30.

Na granicy wewnętrznej będą też wprowadzane wspólne międzynarodowe patrole wzorowane na tych działających już na odcinku polsko-niemieckim. Wiąże się to jednak z koniecznością przeszkolenia polskich funkcjonariuszy z prawa obowiązującego po stronie czeskiej, litewskiej i słowackiej, a tamtejszych - z polskich regulacji.

Chodzi tu głównie o zapobieganie nielegalnej imigracji. Wielu obcokrajowców, którzy chcą wyjechać na Zachód, może bowiem próbować wykorzystać to, że na granicy z innymi państwami Schengen nie będzie kontroli. Strażnicy graniczni, tak jak dotąd, będą też zapobiegać próbom przemytu papierosów czy alkoholu - rozszerzenie strefy nie oznacza bowiem wolnego przepływu towarów akcyzowych. Będzie można przewieźć np. 800 sztuk papierosów, 10 litrów spirytusu, 20 litrów wina o zwiększonej zawartości alkoholu czy 60 litrów wina musującego.

Nawigacja firmy Harman Kardon

Mam pytanie co powiecie na temat tego urządzonka : GPS-810, to najwyższy model nawigacji firmy Harman Kardon linii guide+play, jaki właśnie wprowadzono do sprzedaży w Polsce.
Elementem szczególnym wyposażenia zestawu jest bezprzewodowy dżojstik. Spełnia on funkcje kontrolera, który można zamontować w dowolnym miejscu samochodu i poprzez niego obsługiwać wszystkie funkcje nawigatora bez potrzeby sięgania ręką do ekranu.
Na wygodne podróżowanie z GPS-810 pozwala olbrzymia baza danych kartograficznych obejmująca swoim zasięgiem większość Europy (38 państw). Wśród bogactwa funkcji i możliwości, jakie oferuje system nawigacyjny GPS-810 jest także wysoce praktyczne rozwiązanie umożliwiające niezakłóconą nawigację nawet w przypadku chwilowej utraty sygnału. Urządzenie prowadzi bezbłędnie do celu nawet, gdy pojazd znajduje się w tunelach lub otoczony jest wysokimi budynkami.

W nawigację wbudowano zestaw głośno-mówiący z protokołem łączności bezprzewodowej Bluetooth. Ułatwia to bezpieczne prowadzenie rozmów telefonicznych podczas kierowania pojazdem. Na wyposażeniu jest także duży ekran o przekątnej 4,3 cala z funkcją automatycznego ściemniania oraz odtwarzacz multimedialny z możliwością projekcji filmów i obrazów o rozdzielczości 640x480 pikseli. Urządzenie wyświetla pliki kodowane w standardzie H.264 (MPEG-4 AVC - Advanced Video Coding), który to wykorzystywany jest do transmisji telewizji wysokiej rozdzielczości w wielu cyfrowych platformach satelitarnych oraz w niezwykle popularnych odtwarzaczach iPod. Listę rozwiązań przydatnych i innowacyjnych uzupełnia zintegrowany transmiter FM. Pozwala on na wykorzystanie urządzenia GPS-810 jako miniaturowego nadajnika radiowego przekazującego komunikaty głosowe nawigacji, muzykę lub ścieżkę audio zawartą w filmach do dowolnego radio-odtwarzacza samochodowego i dalej do pokładowego systemu głośnikowego. Aby zapewnić bezkompromisową funkcjonalność i sprawnie obsługiwać olbrzymi zakres zadań, jakie powierzono GPS-810, zaopatrzono go w wydajny procesor o taktowaniu 530 MHz, wsparty pamięcią operacyjną 128 MB.

Harman Kardon GPS-810

Urządzenie oferuje: pamięć wewnętrzną flash o pojemności 2GB, czytnik kart SD do 32GB, tryb wyświetlania map 2D i 3D, 17 wersji językowych komunikatów głosowych, wybór celu podróży wg (pełnego adresu, kodu pocztowego, skrzyżowania, do centrum miasta, lub wg POI), pamięć tras oraz czasy przejazdów (historia), wykluczenia na trasie (Autostrady, Przejścia Graniczne, Drogi Gruntowe, Drogi Płatne, Drogi Wymagające Zezwolenia, Promy, Drogi o Dużym Ruchu), odbiornik TMC, ostrzeganie o foto-radarach stacjonarnych, zaznaczono Punkty Użyteczności Publicznej.
Dostawca danych - TeleAtlas
Wersja aktualizacji - Q2/2007
Sugerowana cena urządzenia w sprzedaży detalicznej wynosi 1999zł.

Dostępne mapy - państwa z dokładnym pokryciem siatki dróg:
Andora, Austria, Belgia, Macedonia, Chorwacja, Republika Czeska, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Gibraltar, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Lichtenstein, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Monako, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, San Marino, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Watykan, Wielka Brytania, Włochy, Węgry.
Państwa z odwzorowaniem dróg głównych:
Albania, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Czarnogóra, Mołdawia, Rumunia, Serbia, Ukraina.

Do RAV - problem piractwa

Witam,

Chciałbym się odnieść w kilku słowach do wypowiedzi moderatora RAV-a odnośnie problemu piractwa. Nie jestem zwolennikiem kradzieży czyjejś własności intelektualnej i zawsze staram się korzystać z legalnego oprogramowania. Niestety moje Mio stało się niechlubnym wyjątkiem od tej reguły. W przypadku Mio bowiem problem piractwa wcale nie jest taki oczywisty:

1. Wszyscy zgadzamy się chyba, że podstawą normalnego korzystania z jakiegokolwiek systemu nawigacji jest posiadanie jak najbardziej aktualnych map.

2. Swoje Mio nabyłem pod koniec zeszłego roku. Było wyposażone w mapy 2007.01 Europy Wschodniej i Zachodniej (34 państwa). Mapy były z datami z marca lub kwietnia - juz nawet nie pamiętam. To że były tak stare jestem jeszcze w stanie zrozumieć - może sprzęt leżał długo na półce w sklepie.

3. Ponieważ brakowało mi map Slowenii i Litwy chciałem takie mapy legalnie zakupić. Okazalo się, że jest to co prawda możliwe (na początku serwis wciskał kit, że nie ma w ogóle takiej możliwości) ale tylko jako komplet na osobnej karcie SD bez możliwości przeniesienia wybranych map do pamięci wewnętrznej. W takiej sytuacji nie można jednocześnie korzystac dołączonych map Europy Zachodniej i odpada główna zaleta Mio w stosunku do tańszych TomTomów, gdzie trzeba się przełączać między mapami aby wyznaczyc trasę np. z Polski do Chorwacji przez Niemcy, Austrię i Słowenię.

4. Do chwili obecnej mapa Polski była aktualizowana przez e-mapę 4 krotnie. Mio zaoferowało tylko jedną aktualizację (070815), w dodtaku pelną błędów. Krótko po tym (070903) ukazała sie poprawka tej mapy korygująca błędy w POI, przejściach granicznych itp. Pokrycie zostało bez zmiam. Z niewiadomych powodów Mio nie dostarcza tej aktualizacji mimo świadomości poważnych błędów poprzedniczki i istnienia update'u. Nie muszę wspominać, że o aktualizacji listopadowej i marcowej można także zapomnieć. To samo dotyczy innych dołączonych map.

5. W kwestii dostarczania aktualizacji map różne firmy mają rożne podejścia - niektóre są płatne, inne nie, ale są!!! Obecnie Mio ani nie oferuje darmowych sensownych aktualizacji ani możliwości zakupu aktualnych map (sprawdzie na głównej europejskiej stronie MIO - wszystkie zestawy map wyprzedane!!!). W tej chwili potrzebuję kupić mapę USA i chętnie zaplacę te 80 euro. Niestety nie możliwe bo map nie ma. Chetnie wymieniłbym mapy Europy Zachodniej na nowe (za opłatą) ale też sie nie da, bo map nie ma.

6. W tej sytuacji jako klient Mio czuję się oszukany, ponieważ producent pozbawia mnie stopniowo podstawowej funkcjonalności urządzenia - patrz punkt 1. Wyjścia z sytuacji są generalnie 2:
- mogę dochodzić swoich praw na drodze sądowej - i jestem przekonany, że wygrałbym, tylko sądy w naszym kraju działają wyjątkowo wolno, pewnie do tego czasu powstałaby juz kompletna sieć autostrad;
- pokonać opory moralne i poszukać uzdrowionej wersji softu, która obchodzi ograniczenia licencyjne i dograć dostępne aktualne mapy.

Uważam, że Mio swoją nierozsądną polityką samo prowokuje do piractwa.

Uważam, że istnieje duża róznica pomiędzy Mio a np. Microsoftem, bo w odróżnieniu od Mio ich produkty są dostepne w normalnej sprzedaży. I mimo wszystkich zastrzeżeń co do polityki cenowej i nadużywania pozycji monopolistycznej Microsoftu, zgadzam się z akcjami zwalczającymi piractwo Windowsa i Office'a, natomiast jakoś nie bardzo mogę się podpisać pod tym samym w przypadku Mio.

Pozdrawiam
jjmm

Polacy w strefie Schengen

Polacy w strefie Schengen
(21-12-2007 )

RADOSZYCE / PALOTA. Dokładnie od północy Polacy mogą swobodnie podróżować do 23-ech krajów Europy. Otwarcie granic na przejściach ze Słowacją, Czechami, Niemcami i Litwą było możliwe dzięki przystąpieniu naszego kraju do strefy Schengen.

Odtąd Polacy bez kontroli granicznej mogą podróżować do 23-ech krajów Europy tj.: Austrii, Belgii, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Malty, Niemiec, Norwegii, Portugalii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch.

Dla większości mieszkańców Podkarpacia, szczególne znaczenie ma zniesienie zwłaszcza pogranicza polsko-słowackiego. Polacy będą mogli łatwiej nawiązywać kontakty ze słowackimi sąsiadami. Zlikwidowanie drogowych szlabanów z pewnością przyczyni się do częstszego „odwiedzania” Słowacji.

Otwarcie granicy na przejściu w Radoszycach-Palocie
Wczoraj tuż przed północą na przejściu drogowym w Radoszycach-Palocie zebrali się wszyscy ci, którzy chcieli uczcić historyczny moment otwarcia granic. Oprócz przedstawicieli polskich i słowackich władz samorządowych, zebrali się także mieszkańcy przygranicznych wiosek. Po odegraniu hymnu słowackiego i polskiego odbyły się uroczyste przemówienia.

- Drodzy rodacy Słowacy i Polacy. Jesteśmy w szczęśliwym dniu. Raz w życiu zdarza się chwila, w której możemy przekroczyć dopiero co zniesioną granicę. Dotychczasowa współpraca Polski ze Słowacją układała się bardzo dobrze, ale mamy nadzieje, że po dzisiejszym dniu będzie rozwijała się jeszcze lepiej – mówił w swoim przemówieniu starosta powiatu sanockiego Wacław Krawczyk.

- Mam w pamięci historię kiedy realizowaliśmy projekt budowy tego przejścia. Obecnie jedyną korzyścią tamtego przedsięwzięcia jest wybudowanie drogi, którą teraz możemy się swobodnie poruszać. Dążyliśmy do tego przez długie lata. Teraz już nikt nie będzie musiał pamiętać o kontroli dokumentów, nikt nie będzie stał w kolejkach. Myślę, że powrócimy do czasów Franciszka Józefa, w których kontakty były swobodne i bezgraniczne- podkreślał wójt gminy Komańcza Stanisław Bielawka .

O północy przedstawiciele władz samorządawych Polski i Słowacji rozwiązując symboliczną wstęgę przesunęli graniczny szlaban. Na cześć zniesienia granic przygotowano pokaz sztucznych ogni. Świętowanie przy słowackich rytmach potrwało do białego rana.

Oczekiwania związane z strefą Schengen
Zarówno Polacy jak i Słowacy wiążą z likwidacją granic ogromne nadzieje. Nasi południowi sąsiedzi nie liczą tylko na zwiększenie ruchu w sklepach, chcą przede wszystkim zdobyć turystów. Jeszcze w czasie istnienia granic Polacy bardzo chętnie wypoczywali - w znacznie tańszych niż w Polsce - słowackich kurortach. Z roku na rok standardy tamtejszych hoteli się poprawiają, dlatego właściciele słowackich pensjonatów liczą, że zainteresowanie ich krajem wzrośnie. Także Polacy mają nadzieję, że Schengen przyczyni się do rozpoczęcia wielu inwestycji m.in. oczekują, że po wielu latach ruszy budowa wyciągu narciarskiego pod Jaśliskami.

Jak widać oczekiwania są wielkie. Czas pokaże, czy uczestnictwo w strefie Schengen przyniesie Polsce znaczne korzyści.

Pierwsze wrażenia po otwarciu granic
Postanowiliśmy zapytać uczestników o wrażenia z uroczystości otwarcia granicy polsko-słowackiej

- Dzisiaj świętujemy uroczysty dzień. Dzięki temu, że granice zostały otwarte możemy nawiązywać lepsze kontakty z naszymi sąsiadami. Odtąd będziemy mogli lepiej zaprzyjaźnić się ze Słowakami. To naprawdę mili i serdeczni ludzie. Od dziś powinniśmy coraz częściej organizować wspólne imprezy – powiedział mieszaniec Komańczy.

- Stan dróg po Polskiej i Słowackiej stronie granicy diametralnie się różni. Kiedy jechaliśmy na uroczyste otworzenie granic w Radoszycach-Polocie byliśmy zszokowani stanem polskich dróg. Nasza droga była oblodzona i prawie nie odśnieżona, po przekroczeniu słowackiego przejścia jechaliśmy asfaltową drogą. Polacy powinni uczyć się od Słowaków jak należy odśnieżać jezdnie – stwierdził mieszkaniec Sanoka.

Więcej zdjęć na stronie:
www.podkarpacie24.pl/aktualnosci/6/3936

Znikają granice, 21.XII wchodzimy w układ z Schengen

Unijni ministrowie spraw wewnętrznych zdecydowali o rozszerzeniu strefy Schengen o dziewięć nowych krajów UE, w tym o Polskę. Kontrole na granicach lądowych mają zniknąć w nocy z 20 na 21 grudnia br.
- To symbol dla nowych krajów członkowskich, które już nie są za żelazną kurtyną - powiedział w Brukseli szef niemieckiego MSW Wolfgang Schaeuble.

Schaeuble zapowiedział uroczyste obchody otwarcia granicy z udziałem polskich, niemieckich i czeskich władz na wspólnej granicy.

Uroczystości mają się odbyć 21 i 22 grudnia na różnych nowych wewnętrznych granicach Schengen: poza granicą polsko-czesko- niemiecką także w krajach bałtyckich, na styku pomiędzy Austrią, Węgrami i Słowacją oraz na granicy włosko-słoweńskiej. Wezmą w nich udział premier przewodniczącej Unii Portugalii Jose Socrates, szef Komisji Europejskiej Jose Barroso i komisarz ds. wewnętrznych Franco Frattini.

Zgodnie z decyzją ministrów, w nocy z 20 na 21 grudnia zniesione zostaną kontrole na granicach lądowych między dziewięcioma nowymi państwami członkowskimi UE tj. Polską, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią, Węgrami, oraz pomiędzy nimi a dotychczasowymi członkami strefy Schengen.

Zniesienie kontroli na lotniskach, gdzie ze względów infrastrukturalnych jest to znacznie bardziej skomplikowane (trzeba przygotować osobne miejsca i korytarze na przyjmowanie samolotów i pasażerów Schengen), ma nastąpić 30 marca.

W rekomendacjach, jakie ministrowie przyjęli dla wszystkich nowych państw strefy Schengen, do Polski skierowano apel o zakończenie budowy terminalu 2 na Okęciu. Ale jak zastrzegli polscy dyplomaci, "nie jest to twarde zalecenie", którego niespełnienie wykluczyłoby Polskę ze strefy, a raczej rodzaj presji, by przyspieszyć prace w celu ułatwienia obsługiwania pasażerów na największym polskim lotnisku.

Ponadto, Polska powinna jeszcze ukończyć prace przy infrastrukturze przejścia granicznego Terespol-Brześć oraz zakończyć wprowadzanie danych archiwalnych do systemu informacji Schengen (tzw. SIS). Umożliwia on wymianę informacji sądowych i kryminalnych między organami odpowiedzialnymi za ochronę granic zewnętrznych państw strefy. Dzięki temu możliwa jest m.in. skuteczniejsza identyfikacja poszukiwanych osób i przedmiotów.

Jak nieoficjalnie mówi się w Brukseli, Polska podczas kontroli ekspertów państw UE, jakie miały miejsce 13-20 maja na granicach lądowych oraz 1-10 września na lotniskach, wypadła jako jeden z najlepszych krajów. "W Polsce stworzono znacznie nowocześniejsze rozwiązania SIS niż istnieją w starych krajach UE" - zachwalał jedne z ekspertów KE. Najgorzej wypadła Estonia, gdzie mają być jeszcze przeprowadzone dodatkowe kontrole.

Formalnie decyzję ministrów spraw wewnętrznych będzie musiał jeszcze pozytywnie zaopiniować Parlament Europejski (głosowanie odbędzie się podczas sesji 15 listopada w Strasburgu), ale nie przewiduje się niespodzianek. Ponadto, w kwestii rozszerzenia Schengen, PE nie ma uprawnień współdecydujących z Radą (ministrów) UE, a jedynie wyraża opinię, którą rządy - w przypadku rozbieżnych stanowisk - mogą zignorować.

Układ z Schengen powstał w 1985 roku i był modyfikowany w późniejszych latach. Znosi on kontrolę na wewnętrznych granicach państw, które podpisały dokument. Jego dotychczasowymi sygnatariuszami są prawie wszystkie państwa UE - poza W. Brytanią i Irlandią - a także Norwegia oraz Islandia, które nie należą do Wspólnoty.

Termin rozszerzenia strefy był już raz przesuwany. Pierwotnie miało to nastąpić jesienią 2006 roku. Okazało się jednak, że nie jest gotowy system informatyczny nowej generacji SIS2. Portugalia zgłosiła wówczas pomysł, by tymczasowo przyłączyć nowe kraje do starego, funkcjonującego obecnie w strefie Schengen SIS1, nazywając nowy projekt SISOne4All, co się powiodło.

Jak przyznawali kilka dni temu unijni dyplomaci - "rozszerzenie strefy Schengen nie jest przyjmowane entuzjastycznie przez całą opinię publiczną w Europie". - Od samego początku były obawy, że nowe kraje nie zapewnią odpowiedniego poziomu ochrony granic - powiedziały źródła dyplomatyczne.

Nowe zasady "celne" - akt prawny, gdzie ?

----- Original Message -----

Witam
Wiadomo, ze clo wynosi 0, akcyza i vat po staremu, wymog normy auro 2...
mnie jednak interesuja namiary na akt prawny (pewnie rozporzadzenie
ministra transportu ?) - numer dziennika ustaw, numer... (zna ktos)
Czy diesle musza spelniac norme euro 2 ? Czy spelnienie tej normy jest
mozliwe bez katalizatora ? itp..
Pozdrowienia,
Przemek


Przytocze caly artykul z Gieldy Samochodowej, pare rzeczy to wyjasnia:

Nie ma juz cla na auta sprowadzane z Unii Europejskiej oraz np. z Norwegii,
Szwajcarii, Wegier i Czech. Nie ma tez zakazu sprowadzania pojazdów
starszych niz 10-letnie. Ale nie ma tez pewnosci, czy jesli sprowadzimy
stary i tani samochód, zostanie on zarejestrowany!
Choc o zniesieniu ograniczen w handlu samochodami bylo wiadomo od 10 lat,
rzad podjal kroki w celu ochrony polskiego rynku dopiero 28 grudnia. Tak jak
prognozowalismy w grudniu, aby uchronic kraj przed zalewem rzechów z
Zachodu, w przeddzien wejscia w zycie nowych uregulowan, minister
infrastruktury wydal nowe rozporzadzenie o warunkach technicznych pojazdów.
Ustala ono m.in., ze kazdy samochód po raz pierwszy rejestrowany w Polsce
musi przejsc specjalistyczne badanie zawartosci spalin. Jesli okaze sie, ze
nie spelniaja one norm obowiazujacych w Polsce od polowy 1995 roku, auto nie
bedzie zarejestrowane. Dotychczas nie stosowano takich badan w zwiazku z
odprawa celna.

Niebezpieczne wraki
Co moze to oznaczac w praktyce? Od 1 stycznia mozna przeprowadzic przez
granice do Polski nawet 15-letniego Trabanta z rozklekotanym, dwusuwowym
silnikiem, za którego utylizacje w Niemczech wlasciciel musialby zaplacic.
Auto nie przejdzie jednak odprawy celnej i nie bedzie moglo byc w Polsce
zarejestrowane. Podobnie stare, benzynowe czterosuwy bez katalizatorów, a
nawet takie z katalizatorami, ale zle utrzymane.

- Ktos, kto sie skusi na benzyniaka za kilkaset marek, moze potem tego
zalowac - odradza dokonywanie pochopnych zakupów za Odra Jakub Nowakowski,

Niemcy juz go nie wpuszcza.

Zdaniem J. Nowakowskiego, na zniesieniu ograniczen najbardziej moga
skorzystac niektórzy mieszkancy dawnego NRD, wyspecjalizowani w "kantowaniu"
Polaków oraz ci, którzy sprowadzaja samochody tylko "dla papierów"
(zestawianie legalnych dokumentów z takim samym, ale nielegalnym autem) i na
czesci.

Wbrew pozorom, szczecinski mechanik wcale nie zaciera rak z radosci, ze
zwiekszony import uzywanych samochodów przysporzy mu wiecej zlecen: - Ci,
którzy z biedy decyduja sie na kupno samochodów mocno wyeksploatowanych,
predzej beda je wiazac sznurkami niz dawac je do warsztatów. Naprawa moze
przekroczyc wartosc samochodu, a i potem takie auto, to studnia bez dna.

Gwaltownego zwiekszenia ruchu nie spodziewa sie takze Antoni Guziewicz, szef
warsztatu samochodowego firmy "Drobimex" w Szczecinie. Firma prowadzi stacje
diagnostyczna, upowazniona do przeprowadzania przegladów technicznych aut z
zagranicy, kwalifikujacych je do odprawy celnej. Po 1 stycznia nie
zwiekszyla liczby stanowisk diagnostycznych ani zatrudnienia. - Doswiadczeni
importerzy wiedza, ze nadal nie oplaca sie sprowadzac starych samochodów.
Nie zostana u nas zarejestrowane - mówi A. Guzinski. - Co z tego, ze takie
tanio sie kupi, skoro zeby je podreperowac i wyposazyc w odpowiedni
katalizator, trzeba by wylozyc ze 3-4 tysiace zlotych. I to tez bez
pewnosci, ze samochód przejdzie badania i ze - poniewaz silnik przystosowany
do benzyny olowiowej musi pracowac na bezolowiówce - po miesiacu cos sie nie
popsuje.

Wieksze szanse maja, zdaniem A. Guzinskiego, dobrze utrzymane, stare diesle.
Normy benzynowe ich nie
 dotycza. Potwierdza to Jerzy Blajer ze Stowarzyszenia Przedsiebiorców
Motoryzacyjnych "Laweta": - Jesli bedzie sie oplacalo po cos jezdzic na
Zachód, to tylko po stare diesle i po ciezarówki. Mam juz sygnaly od
kolegów, ze po niemieckiej stronie granicy jada juz do nas Mercedesy
"beczki" z 1983 roku. To sie odbije glównie na dilerach nowych aut. W tej
biedzie malo kto zdecyduje sie juz na kupno Seicento za 25 tysiecy zlotych,
skoro placac 8 tysiecy, bedzie mógl jezdzic Mercedesem. Ale ucierpimy takze
my, wlasciciele legalnych warsztatów. Wlasciciele takich starych samochodów
beda je naprawiac pokatnie, w szarej strefie.
Mlodsze beda tansze
Celnicy z przejscia granicznego w Kolbaskowie w pierwszych dniach stycznia
nalezeli do tych nielicznych, którzy cieszyli sie z surowej zimy.
Spodziewaja sie bowiem, ze wraz z polepszeniem warunków na drogach Polacy
rusza jednak masowo po tansze auta z Zachodu. Jakby nie patrzec, nawet te
nowsze i drozsze dzieki zniesieniu cla beda o 5 procent tansze. Niepokoi ich
jednak, ze na przejsciach granicznych nie ma ani sprzetu do badania emisji
spalin, ani dodatkowych etatów. Oznacza to, ze auta z UE, CEFTA i EFTA beda
wpuszczane jak leci, a odprawy beda przeprowadzane w celnych oddzialach
wewnetrznych. - Moze sie wytworzyc tlok, bo np. w calym województwie
zachodniopomorskim sa tylko dwa takie oddzialy. Na innych obszarach kraju
wcale nie jest lepiej - tlumaczyl nam jeden z celników.

Jednak nie tylko kolejki w urzedach moga byc zmora indywidualnych
importerów. Trudno dotrzec do urzedowych informacji. Na stronie internetowej
GUC moglismy w piatek (4 stycznia) zapoznac sie ze stanem prawnym dotyczacym
importu aut, ale obowiazujacym w styczniu... 2001 roku.

Tymczasem wiele wskazuje na to, ze i aktualne przepisy moga sie wkrótce
znowu zmienic. Jak juz sygnalizowala "Gazeta Wyborcza", wymóg badania spalin
samochodów sprowadzanych z UE, majacych wazne dowody rejestracyjne, moze
stac sie zarzewiem konfliktu z Bruksela. To wlasnie wskutek nacisków Unii
polski rzad wycofal sie z tego w 1999 roku.

Najwazniejsze informacje:
1. Zerowa stawka celna obejmuje auta sprowadzane z UE (RFN, Francja, Wielka
Brytania, Wlochy, Hiszpania, Belgia, Holandia, Luksemburg, Grecja, Szwecja,
Dania, Irlandia, Austria, Finlandia, Portugalia), krajów CEFTA (Wegry,
Czechy, Slowacja, Slowenia, Rumunia, Bulgaria) i EFTA (Lichtenstein,
Islandia, Szwajcaria, Norwegia). Na auta z innych krajów, np. z USA, Kanady
i Japonii, nadal obowiazuje 35-procentowa stawka celna.

2. Nadal placimy akcyze (17,6 procent tzw. wartosci celnej samochodu, jesli
ma silnik o poj. powyzej 2.000 ccm, 6,4 proc. - jesli pojemnosc silnika jest
mniejsza) oraz VAT (22 proc. wartosci celnej powiekszonej o nalezna akcyze).

Potrzebne dokumenty
1. Do zgloszenia do odprawy celnej (przejscie graniczne): Umowa
kupna-sprzedazy lub faktura, dokument potwierdzajacy pochodzenie pojazdu z
okreslonego kraju - pojazd nie moze byc np. produkcji japonskiej,
amerykanskiej czy np. polskiej; jesli wartosc przekracza 6 tys. euro, o
wydanie dokumentu EUR 1 musimy zwrócic sie do Urzedu Celnego w kraju kupna
(dowód rejestracyjny, obowiazkowe ubezpieczenie).

2. Do odprawy celnej w jednym z wewnetrznych oddzialów celnych: (dodatkowo)
zaswiadczenie o sprawnosci technicznej pojazdu

Slawek
----------------------------------------------------------------------------
Escort 1,3  LPG "Quarz Gold' - 240.000 km
http://www.poloniapila.isp.net.pl