Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: przemocy w grach

Harry Potter do spisu ksiąg zakazanych ;-P

Motyla Noga... Nie lubię Henryka Portiera...

Zaczelo sie po Bozym Narodzeniu... siostrzenica dostała pod choinkę
grę Harrego Pottera (część druga). Wiem, jak obchodzi się Ona z płytami
CD, postanowiłem zrobić kopie... Szlag mnie mało nie trafił - 12CD zmarnowałem - za
cholerę nie wiem, czemu nie mogę obejść SaveDisc 2.80 ;-P
Próbowałem na kilka sposobów - kupa - wrzuciłem ze dwie różne nagrywarki LiteOn
(kopiują sprzętowo wszystkie zabezpieczenia) - dalej nic... CloneCD kilka wersji - nic.
Troche się wkur*iłem, ale przeżyję :-))

Dobra... wczoraj przedpremierowy pokaz Harrego Pottera w Helios'ie (Wrocław).
Poszedłem z siotrzenicą... Jak można ustawić dźwięk na granicy bólu??? (nie tylko ja miałem takie uwagi...).
Cały film tylko czekałem na jakąś akcję, aby przytkać uszy (bo by mi za którymś razem
łeb urwało...). Ogólnie też się wkurzyłem - kolejny raz to durne kino emituje reklamy filmów
nie dla dzieci przed filmem dla małoletnich - paranoja...
A sam film gorszy, niż książka - szerzący się ze wszystkich stron rasizm (dla "szlam"),
wszędzie przemoc małoletnich (np. jak Harry z Ronem wrzucają nauczyciela od obrony
przed czarną magią do Komnaty Tajemnic), dręczenie nic nie winnych nikomu zwierząt (przecież
ten biedny bazyliszek tylko służył swojemu panu)...

Do tego jeszcze te płytkie stojaki na Cole - jakieś dziecko tak zamaszycie bało się na filmnie,
że buty mam do dzisiaj mokre. No a swoją drogą - przypalić pop-corn (przesalając go przy okazji),
rozwodnić colę i przypalić(??) kawę do już jednak sztuka...

 » 

microsoft flight simulator

ludzie ja chce zdobyc gre a wy mi takie rzeczy piszecie...ale skoro tak na
legacie to se walne w ten budynek i zobacze czy bede mial radoche.....
zapominacie np o tym ze gry typu Soldier Of Fortune zawieraja o wiele wiecej
scen przemocy jak bezplomienne walniecie samolotem w WTC.Zreszto po to nie
chce ciagnac  z neta 2xcd......A wracajac do Soldier Of Fortune ...chyba tak
gina ludzie od broni ...a nikt nie robi afery/......
pozdrawiam mario
gg:1324
icq 65840792



| Ale niektóre dzieciaki już się ślinią na możliwość 'walnięcia' w WTC
| czy Biały Dom.........
To może niech się "wyżyją" na takim symulatorze.
Lepsze to niż rzeczywistość i jeszcze jakiś "wariat" zechce powtórzyć
WTC :-/
Pozdrawiam, Paweł

microsoft flight simulator


ludzie ja chce zdobyc gre a wy mi takie rzeczy piszecie...


jak Poczta Polska wchodzi w grę to zapraszam na priva.

ale skoro tak na
legacie to se walne w ten budynek i zobacze czy bede mial radoche.....


no nie wiem.

zapominacie np o tym ze gry typu Soldier Of Fortune


Max Pain, Quake, i cała masa gier....hmmmm  zresztą prawie każda ma
sceny przemocy.

zawieraja o wiele wiecej
scen przemocy jak bezplomienne walniecie samolotem w WTC


i dlatego nie wiem czemu nagle zrobiło się tak głośno wokół gry. Gre
zobyłem na dobry tydzień przed tragedią, a polowałem na nią dłuższy
czas, bo lubię takie gierki i chciałem polatać.
A teraz każdy ma jakieś "ale" co do gry - jedni chcą sprawdzić jak to
jest walnąć w WTC ( NO TO NIECH SOBIE SPRAWDZĄ  - to ich sprawa) i
gdzieś nawet wyczytałem, że piloci samolotów które uderzyły w WTC
ćwiczyli używając tej gry (ale nie wiem czy to prawda).

A wracajac do Soldier Of Fortune ...chyba tak
gina ludzie od broni ...a nikt nie robi afery/......


bo się przyzwyzaili ??? :-/

To może EOT w sprawie WTC ?

Pozdrawiam, Paweł

gta 4

E3: Grand Theft Auto IV

Po niewątpliwym sukcesie gry Grand Theft Auto III na platformę PS2, firma
Take-Two Int. zapowiedziała wydanie kolejnej jej części. Produkcją zajmie
się oddział Take-Two czyli Rockstar Games, a nowa gra ukaże się tylko na PS2
pod nazwą Grand Theft Auto: Vice City Firmy zapowiedziały premierę tytułu
już na jesień br.

Na razie znane są tylko szczątkowe informacje nt. fabuły gry. Akcja gry
została osadzona w latach 80-tych w Vice City - mieście, w którym przepych,
korupcja oraz przemoc są na porządku dziennym.
Twórcy gry wypowiadają się dosyć znacząco o możliwościach jakich
doświadczymy w nowej części gry. Zapewniają, że znacznie rozszerzono obszar
akcji gry, jak i oddano graczowi do dyspozycji większą swobodę działania.
Całość okraszono doskonałą oprawą graficzną i dźwiękową.

no to teraz pozostalo czekac na 4

 » 

filmy Godfreya Reggio w Warszawie

Ostatnio dowiedzialem sie ( dzieki pdunczowi :) iz 24X bedzie premiera
3. czesci trylogii Qatsi: NAQOYQATSI W kinie Luna. Jezeli ktos jest
zainteresowany, to ponizej cytuje opis filmu z broszurki:

"Trzecia czę ć kultowej trylogii Godfreya Reggio i Philipa Glassa.

Po Koyaanisqatsi, pokazującym szaleństwo  wiata i Powaqqatsi,
ukazującym życie w transformacji, powstała trzecia czę ć - Naqoyqatsi.
To wizja  wiata, którym rządzi technologia. Technologia, która daje
początek wojnie cywilizacyjnej przemocy. Naqoyqatsi to oszałamiające
wiązki obrazów i efektów specjalnych. Wstrząsający obraz przenikania
się  wiatów - ludzkiego, natury i technologii.
Muzykę, podobnie jak do dwóch wcze niejszych czę ci trylogii, stworzył
Philip Glass. Partie wiolonczeli wykonał Yo-Yo Ma.

Naqoyqatsi to sztuka w trzech aktach. W pierwszym przyglądamy się
rzeczywisto ci opętanej siecią elektronicznych łączy, gdzie język
ludzki szybo zmienia się w język kodów numerycznych. W drugiej czę ci
obserwujemy mechanizm gry sportowej, widowiskowej i emocjonującej
konkurencji. Oglądamy  wiat rywalizacji, który dzięki mediom i
przemysłowi rozrywkowemu przeradza się w nałóg ogarniający całą kulę
ziemską. Finał jest jeszcze bardziej zaskakujący. Nagle opowie ć
zmienia tempo, przyspiesza, nabierając szybko ci wręcz niebezpiecznej.
Taki wła nie jest obraz życia w XXI wieku"

pozdrawiam

atak na wszystkich frontach

maniakow grania na kompie powinno to wyjatkowo poruszyc

za www.gry-online.pl
ps. ciekawe czy od tej pory na religii i kazaniu dalej ksiazulki beda
biadolic jak to gry komputerowe sa wymyslem Szatana.


heh, widziałem reklamy tego 'dzieła' w gazetach jeszcze w grudniu - cytuję:
'(...) bez przemocy, bez destrukcji, bez magii (...)' - to ostatnie mnie
rozwaliło! ;]]]

Pizzer

atak na wszystkich frontach


| maniakow grania na kompie powinno to wyjatkowo poruszyc

| za www.gry-online.pl
| ps. ciekawe czy od tej pory na religii i kazaniu dalej ksiazulki beda
| biadolic jak to gry komputerowe sa wymyslem Szatana.

heh, widziałem reklamy tego 'dzieła' w gazetach jeszcze w grudniu - cytuję
:
'(...) bez przemocy, bez destrukcji, bez magii (...)' -


Bez magii ? co to za gra? Bez przemocy i bez destrukcji to jeszcze przeżyję,
ale bez magii? Nigdy w toto nie zagram.... ;-)

atak na wszystkich frontach

biadolic jak to gry komputerowe sa wymyslem Szatana.

heh, widziałem reklamy tego 'dzieła' w gazetach jeszcze w grudniu -
cytuję:
'(...) bez przemocy, bez destrukcji, bez magii (...)'


Jak bez magii?
A chytrus co? bedzie juz tylko zbieral na tace?
Nie zamieni wody w gorzalke? (Jezus ver.1.02, poprzedni byl beta)
Nie bedzie magii, a chlopaczek to jak sie dostal w przeszlosc?

kurfa...swiat schodzi na katoli...a moze to katole wylaza na swiat?

uFOK

atak na wszystkich frontach

| '(...) bez przemocy, bez destrukcji, bez magii (...)'

Jak bez magii?
A chytrus co? bedzie juz tylko zbieral na tace?


:) i będzie wygłaszał kazania!
W końcu to ma być gra ewangelizacyjna.

Nie zamieni wody w gorzalke? (Jezus ver.1.02, poprzedni byl beta)
Nie bedzie magii, a chlopaczek to jak sie dostal w przeszlosc?


To jest tak- jeżeli sztuczki wyprawia jakiś święty, czy inna
osoba związana z ich organizacją to jest to cud, zacienienie przez
ducha świętego, Wielka Łaska Boga itd. itd.. Jeżeli natomiast ktoś
inny, to jest to grzech, sprawka pogańska i szatańska. ;)

Również jestem zawiedziona.. ;) będzie bez przemocy..?
Widać w wersji 1.02 Jezusa nie ukrzyżują. Ale trzeba poczekać
na drugą część..

kurfa...swiat schodzi na katoli...a moze to katole wylaza na swiat?


BTW - a widzieliście dzisiejszą modlitwę posłanki LPR w sejmie? ;)

Ceph.

Gra (katolicka)

Pt "Ja jestem"...

Wystawiona na sprzedaż m.in. tutaj:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=10836248

Informacja zamieszczona przez dystrybutora:

-------
"(...)Ta gra nie zawiera przemocy, czarów ani innych efektów istniejących
tylko w imaginowanym świecie. Ona jest po prostu prawdziwa! Nie martw się,
jeżeli nie będziesz potrafił sobie ze wszystkim poradzić - a od czego masz
Anioła Stróża?!
-------

Oczywiście! He he he...

Nieodłączny Anioł Stróż, który całą robotę odwala za bandę nierobów,
niedojdów i nieudaczników życiowych pospolicie zwanych katolikami. Nie
potrafiących swoich problemów rozwiązywać samemu, gdyż to w zdecydowanej
większości przypadków przekracza ich możliwości, ograniczane zresztą już od
dzieciństwa do perfekcji poprzez wpajanie im bredni w umundurowaną na czarno
rzeszę urzędasów występującego gościnnie od 6000 lat dobrego tatusia w
niebie czy jego 1/3 części zwanego Jeszu wraz z całą bandą rozmaitych
"świntych", czuwających nad tym, aby katolickie niedojdy nie zrobiły sobie
przypadkiem krzywdy.
Oto panaceum na kłopoty życiowe przeciętnego barana wchodzącego w skład
katolickiej trzody: Anioł Stróż!

Kto chce popłakać się ze śmiechu, niech wejdzie na stronę
http://www.jajestem.prv.pl/

Przyjemnego płakania i reszty tego pięknego dnia, jaki przeżyjemy dzięki
Aniołowi Stróżowi.

LOL

Pozdr
Jorg

Kontrola rodzicielska - Pilnie

Poradźcie mi jakich programów użyc by zablokowac w internecie tak często
otwierane przez dzieci strony pornograficzne. Sprawa druga to np: Program,
ktory zablokuje "chat" na Onecie , Wp itd .. natomiast samego portalu nie
bedzie blokowal -

No generalnie szukam porady jak najlepiej to zrobic by dziecko bylo
"bezpieczniejsze w sieci" ... Programy mogą być płatne - DOBRO Dziecka nie
ma ceny ,,,


Polecam Norton Internet Security. Po pierwsze bedziesz miec praktycznie
bezpieczny komputer (teoretycznie, oczywiscie nie ma idealnych
zabezpieczen), po drugie zas ma on opcje "Kontroli rodzicielskiej", gdzie
mozna blokowac pewne typy stron, czyli np. czaty -- bez wzgledu na to czy na
WP czy gdzie indziej. Jesli chodzi o strony porno, przemoc, narkotyki czy co
tam jeszcze, bedziesz miec dobre filtry i bezpieczne dziecko :)
Rady Artura z pewnoscia sa sensowne, ale sama rozmowa -- obawiam sie --  
sprawy nie zalatwisz, a to naprawde jest realne zagrozenie. Znam studentow,
ktorzy zawalili sesje przez O-Game, matki niezauwazajace placzacych malych
dzieci, bo przez ten czas na czacie podrywali mlodszych od siebie o 10-20
lat chlopcow itd. itp.
Nie gry z przemoca, tylko wirtualni znajomi degeneruja coraz wiecej ludzi.
Obojetnie: i dzieci i doroslych.
Zainwestuj w dobry program -- nie bedziesz zalowal. Norton kosztuje ok.
300-400 zl i jest to znacznie mniej od ceny psychoterapii. O kosztach
emocjonlnych i rodzinnych nie wspominam...
Pozdrawiam,
i zycze rozwiazania problemu,
Marek

A500 + i-net

Tako rzecze mcadam:

moje stare programy to glownie strzelaniny + wings (moja najukochansza)
1 - jakie gierki, badz inne programy powinienem zdobyc dla 6-cio latkow? mam
nadzieje, ze rozumiecie iz chodzi mi o to by wszyscy bochaterowie gry
dozywali do konca, a obsluga i tempo zabawy dostosowane bylo do wieku.


Jest taka boska gra, ktora bardzo lubia dzieci w tym wieku - Jumping Jack
Son. Duzo ostrych kolorkow (uwaga na sklonnosci do padaczki), muzyczka,
bardzo wesola fabula, zero przemocy. A poza tym, platformowki.

2 - co powinienem dolaczyc do amigi 500 by poszalec w internecie? czy to w
ogole mozliwe?


Bez twardego dysku to bylby skrajny masochizm.

Cool bar


Poniewa  jest to gra s ów: tool bar - cool bar, nazwa bym to...
hmmm... skoro tool bar jest t umaczone powszechnie jako pasek narz dzi
to mo e "fajny pasek", "ekstra pasek", "fajowy pasek" albo jeszcze inaczej...
Brzmi to niepowa nie, ale ameryka ska nazwa jest równie niepowa na.


Faktycznie, w oficjalnym slowniku MSIE 4.0 zwrot 'cool sites'
tlumaczony jest jako 'fajne witryny'. Budzi to u mnie dosc
mieszane uczucia; tez myslalem o tlumaczeniu typu 'fajny pasek', ale
chyba nie moge sie przemoc. Koniec koncow zostal elastyczny pasek
narzedzi.

pozdrawiam,
ts.
-------------------------------------------------
Tomasz M. Sadowski
pl. Grunwaldzki 4a/24, PL-40-127 Katowice, Poland
tel. (+48-32)203-4829, (+48-32)256-9721

Cool bar

Trochę nie na temat, ale:
co to jest :ofocjalny słownik MSIE 4.0". Czy mam rozumieć, że wydano co,
co ma służyć jako słownik terminologii internetowej? Prosze o
wyjanienia. Dziękuję



| Poniewa  jest to gra s ów: tool bar - cool bar, nazwa bym to...
| hmmm... skoro tool bar jest t umaczone powszechnie jako pasek narz dzi
| to mo e "fajny pasek", "ekstra pasek", "fajowy pasek" albo jeszcze inaczej...
| Brzmi to niepowa nie, ale ameryka ska nazwa jest równie niepowa na.

Faktycznie, w oficjalnym slowniku MSIE 4.0 zwrot 'cool sites'
tlumaczony jest jako 'fajne witryny'. Budzi to u mnie dosc
mieszane uczucia; tez myslalem o tlumaczeniu typu 'fajny pasek', ale
chyba nie moge sie przemoc. Koniec koncow zostal elastyczny pasek
narzedzi.

pozdrawiam,
ts.
-------------------------------------------------
Tomasz M. Sadowski
pl. Grunwaldzki 4a/24, PL-40-127 Katowice, Poland
tel. (+48-32)203-4829, (+48-32)256-9721


--
_______________________________________________

Robert Golebiewski
Profesjonalne uslugi z zakresu tlumaczen ustnych i pisemnych
z jezyka angielskiego na polski i odwrotnie.
English Language translation and interpretation services

http://www.waw.pdi.net/~robson

tel/fax: (22) 846 64 73
kom. 0 501 105 098
_______________________________________________

Programy typu Anty-porno, Anty-wulgaryzmy ?

Witam!

Poszukuję jakiegoś oprogramowania blokującego internetowe strony
pornograficzne oraz strony z wulgaryzmami.
Czy ktoś z szanownych grupowiczów spotkał się z tego typu oprogramowaniem ?
A może istnieje oprogramowanie, które blokuje także inne programy np. GG,
czaty, gry pornograficzne oraz z przemocą itp. ?

Jacek "Plumpi"

Programy typu Anty-porno, Anty-wulgaryzmy ?

Poszukuję jakiegoś oprogramowania blokującego internetowe strony
pornograficzne oraz strony z wulgaryzmami.
Czy ktoś z szanownych grupowiczów spotkał się z tego typu oprogramowaniem
?
A może istnieje oprogramowanie, które blokuje także inne programy np. GG,
czaty, gry pornograficzne oraz z przemocą itp. ?


To chyba temat nie ta ta grupe...
Niemniej jednak jeśli używasz IE, to zwiększ sobie w Opcjach Internetowych,
klasyfikatora treści i zwiekszyc poziom bezpieczenstwa. Powinno pomoc.

Programy typu Anty-porno, Anty-wulgaryzmy ?

Poszukuję jakiegoś oprogramowania blokującego internetowe strony
pornograficzne oraz strony z wulgaryzmami.
Czy ktoś z szanownych grupowiczów spotkał się z tego typu oprogramowaniem
?
A może istnieje oprogramowanie, które blokuje także inne programy np. GG,
czaty, gry pornograficzne oraz z przemocą itp. ?


Dziękuję za pomoc.
Właśnie testuję owe programy.

Jacek "Plumpi"

PT IV - Japanarama


Ciekawe jest to, że u nas prowokacja na ekranie polega na pokazaniu
wprost seksu, jednak w sposób tradycyjny i ocenzurowany. (...) Ciekawe, co w takiej sytuacji wymyśliłaby
kochana rada. Seksu nie ma, golizny nie ma, przemocy nie ma. Tylko gra
skojarzeń.


Az tak topornie u nas jednak nie jest. Patrz Baywatch. Funkcja przeciez
ta sama jak przy softcore, tyle ze mozna to pokazywac o 14.00 w
niedziele. (Ale wiem o czym mowisz. Tak tylko dodaje na marginesie.)

Francja zżyna z HongKongu?

Hej!

Aha, ale ty pytales o pierwiastki hongkonskie w filmach francuskich? :)


Podrzuce jeszcze jeden przyklad tego wplywu: "Braterstwo wilkow" oczywiscie.

Coz, moze to po prostu wynika tego, ze Francuska branza filmowa
nie znosi Hollywood


Ee, tak tylko kokietuja;)

i chcac mu zadac cios, a jednoczesnie nie bedac
w stanie przemoc obrzydzenia i zrzynac bezposrednio z niego,
postawila na Hongkong? :o


IMHO wynika to raczej z faktu pojawienia sie pokolenia mlodych tworcow,
wychowanych w latach 70-tych na mangach, grach komputerowych i filmach
kung-fu. Jak na razie efekty ich pracy sa artystycznie raczej mierne, ale
samo zjawisko uwazam za bardzo obiecujace i wciaz nie trace nadziei na
nowego Bessona (co najmniej!).

Pozdrawiam.

                   Jed Bartlet

Francja zżyna z HongKongu?


| Aha, ale ty pytales o pierwiastki hongkonskie w filmach francuskich? :)

Podrzuce jeszcze jeden przyklad tego wplywu: "Braterstwo wilkow"


oczywiscie.

Wyglada na to, ze we Francji swietnie sie takie kino sprzedaje. Nie wiem kto
byl pierwszy, ale w tej chwili najczesciej siegajaca osoba po tego typu
techniki(pisze z pozycji Warszawy a nie Paryza;-) jest Besson i jego
wytwornia Europa. Juz niedlugo w polskich kinach pojawi sie Yamakasi, to
jest dopiero popis umiejetnosci kaskaderskich ;-)

| Coz, moze to po prostu wynika tego, ze Francuska branza filmowa
| nie znosi Hollywood

Ee, tak tylko kokietuja;)

| w stanie przemoc obrzydzenia i zrzynac bezposrednio z niego,
| i chcac mu zadac cios, a jednoczesnie nie bedac
| postawila na Hongkong? :o

IMHO wynika to raczej z faktu pojawienia sie pokolenia mlodych tworcow,
wychowanych w latach 70-tych na mangach, grach komputerowych i filmach
kung-fu. Jak na razie efekty ich pracy sa artystycznie raczej mierne, ale
samo zjawisko uwazam za bardzo obiecujace i wciaz nie trace nadziei na
nowego Bessona (co najmniej!).



w ramach Europy, choc oczywiscie nie znam jego bierzacych planow
rezyserskich ;-)

AW

Silent Hill


| Seryjne potwory generalnie słabo straszą (patrz wypowiedź
| Stephena Kinga o straszeniu wielką jaszczurką). Nic mnie tak
| nie wystraszyło jak ,,Odishon'', (no, może jeszcze ,,Ringu'')
| a filmów z potworami nie lubię (poza Pitch Black).

Nie podzielam zachwytow wobec 'Odishion'. Przez 3/4 filmu
zasypialem, a potem niczym nieuzasadniona, wykalkulowana
eksplozja przemocy wydala mi sie niczym innym jak sztuczka
scenariuszowa (wpadlem na cos, czego jeszcze nikt nie wymyslil!).


Same here. Dwie godziny Zanussiego plus pięć minut Tarantino.

Zreszta 'Odishion' draznil mnie z podobnego powodu jak 'Funny
Games'. Oto masz sympatycznego bohatera, faceta, ktorego
nie da sie lubic i nagle tenze gosciu z uporem maniaka pakuje
sie w lapy rzeznika. Widz juz czuje, ze cos nie gra, a ten gosciu
nie - niemalze swiadomie, masochistycznie wpieprza sie
w klopoty.


No a co dopiero ta idiotka z "Silent Hill"...

BTW, mam dylemat czy podczas weekendu utopic 10 godzin
w obejrzenie Kingowskiego 'Kingdom Hospital'. Ktos to zna
i poleca lub nie?


Larsowi się podobało.

Silent Hill



| Celem horroru jest przestarszyć,

Oj, niekoniecznie! A gdzie szok i przerazenie?


Nie bawią mnie zupełnie.

'Teksanska masakra'
raczej nie straszy, lecz przeraza, a 'Cannibal Holocaust' czy bo ja
wiem - 'Killer Kondom' sa tak obrzydliwe, ze az szokuja widza.
I wszystkie wpadaja do worka z horrorami.


na filmach tej klasy mam całkiem poważne mdłości - zero funu.

| Seryjne potwory generalnie słabo straszą (patrz wypowiedź
| Stephena Kinga o straszeniu wielką jaszczurką). Nic mnie tak
| nie wystraszyło jak ,,Odishon'', (no, może jeszcze ,,Ringu'')
| a filmów z potworami nie lubię (poza Pitch Black).

Nie podzielam zachwytow wobec 'Odishion'. Przez 3/4 filmu
zasypialem, a potem niczym nieuzasadniona, wykalkulowana
eksplozja przemocy wydala mi sie niczym innym jak sztuczka
scenariuszowa (wpadlem na cos, czego jeszcze nikt nie wymyslil!).
Zreszta 'Odishion' draznil mnie z podobnego powodu jak 'Funny
Games'. Oto masz sympatycznego bohatera, faceta, ktorego
nie da sie lubic i nagle tenze gosciu z uporem maniaka pakuje
sie w lapy rzeznika. Widz juz czuje, ze cos nie gra, a ten gosciu
nie - niemalze swiadomie, masochistycznie wpieprza sie
w klopoty. Zreszta Haneke w 'Pianistce' nie bawil sie
juz w zadne cudzyslowy - pokazal, ze tak naprawde
to interesuje go tylko masochizm.


ja film muszę ,,kupić'' - muszę uwierzyć w historię którą opowiada. Nb
dlatego wysiadają u mnie wszelkei filmy artystyczne czy
,,wizyjne''. Odishon ,,kupiłem'' a finał mnie freaknął. Tyle.

OT: Tydzień później...

pisalem o tym juz troche na pr.film.
wiekszosc z nas byla zwykle zniesmaczona
patetycznymi zakonczeniami amerykanskich
filmow, ale jak dowiodla smutna rzeczywistos
tak to wlasnie naprawde jest. tego w godzinach
zagrozenia ludzie potrzebuja.


Oki. W podobny klimat wpisuja sie one-linery Busha
(moj ulubiony to oczywiscie 'Wanted Dead or Alive',
tylko dlaczego o Dzikim Zachodzie mowi jako o Old West?),
tyle ze moim zdaniem, jesli przykrzec sie temu na trzezwo,
widac w tym pewien komizm. Jeszcze dzien przed tragedia
producenci filmow i gier tarzali sie w przemocy, serwujac
sceny roznoszenia w puch wiezowcow, a teraz nagle staja
sie cnotliwi bardziej niz dziwice orleanskie i pokazanie czegos
takiego bedzie jeszcze bardziej wstydliwe niz scena w ktorej,
Murzyn dostaje gonga w dziob.

amarot

OT: Tydzień później...


Oki. W podobny klimat wpisuja sie one-linery Busha
(moj ulubiony to oczywiscie 'Wanted Dead or Alive',
tylko dlaczego o Dzikim Zachodzie mowi jako o Old West?),
tyle ze moim zdaniem, jesli przykrzec sie temu na trzezwo,
widac w tym pewien komizm. Jeszcze dzien przed tragedia
producenci filmow i gier tarzali sie w przemocy, serwujac
sceny roznoszenia w puch wiezowcow, a teraz nagle staja
sie cnotliwi bardziej niz dziwice orleanskie i pokazanie czegos
takiego bedzie jeszcze bardziej wstydliwe niz scena w ktorej,
Murzyn dostaje gonga w dziob.


bo kazdy w pewien sposob dorasta do rzeczywistosci, ktora na moment
postawila ich, w swietle czegos czego nie doswiadczyli wczesniej.
poza tym, pokazywanie przemocy, jest po prostu w obecnej chwili
niesmaczne. <rs

Głupotę Amerykanów


...piętnuję.

Co tam kogo obchodzi że w GTA sobie chodzisz po ulicach, strzelasz do
przechodniów, rozjeżdżasz ludzi autem... Afera się robi dopiero jak
okazało się że po zrobieniu "foo-shmoo" jakimś tam programikiem
dziecko może zobaczyć gołą dupę :)

Osobiście nic nie mam do GTA - choć sam bym raczej dziecku takiej gry
nie dał...


A w Polsce jest inaczej? Filmy pełne przemocy i krwi są na porządku dziennym
i rodzice pozwalają dziecku takie filmy oglądać. A jeżeli w filmie pojawia
się naga Pani, to zasłaniają dziecku oczy, bo jest za młode na takie
widoki..

Hipokryzja.

Bydlaka i TV


Kolejne piętno dla stacji TV - w tym przypadku TVN. Bo pokazują takie
rzeczy o godzinie 19 z minutami (a jest to nieuzasadniona przemoc
fizyczna wobec innego człowieka) a potem pierprzą o złych grach
komputerowych, w których ktoś strzela do kilku pikseli udających potwora
z kosmosu - twierdząc, że to jest przemoc, której 'biedne dzieci' nie
powinny oglądać...


Programy informacyjne zawsze oskarżają gry komputerowe, filmy, muzykę i
czasami nawet książki. A przygłupy tego słuchają, zaczynają myśleć tak
samo i zgadzają się na cenzurę "aby uchronić nasze dzieci". Nigdy jednak
  nie wolno krytykować tego, że jakiś program informacyjny pokazuje jak
się komuś obcina głowę. Słyszałeś kiedykolwiek żeby dziennikarze byli
oskarżani o pokazywanie przemocy? Dziennikarze są święci. A jak już
jakiś umrze to nie wolno go pokazywać po śmierci, bo to Nadczłowiek.
Każda Monika Olejnik Ci to powie.

pietnujacych gry komputerowe

... pietnuje. Zdaje sie pewna opcja polityczna, by nie powiedziec
swiatopogladowa wkurza sie, ze dziesieciolatek nie jest teraz potulnym
barankiem podatnym na wciskanie kitu, jak to drzewiej bywalo.

Najbardziej wkurza mnie nagonka na gry poparta przestepczoscia
nieletnich. Ze jest coraz wiecej przestepstw nieletnich przez gry i
filmy propagujace przemoc, wiec trzeba je wpisac na indeks. Przez
tysiace lat gier ani filmow nie bylo, a przestepczosc kwitla, teraz
nagle sie okazuje ze to wszystko przez DOOM'a. Przestepczosc nieletnich
tez istniala zawsze, tylko nie bylo z ich strony przemocy, bo sa slabi.
Teraz rozni idioci w pewnych krajach daja dzieciom dostep do broni, ale
zamiast pietnowac ich i producentow broni, pietnuje sie producentow
gier.

Przy okazji pietnuje Niemcow za "ochrone mlodziezy" i wycinanie
brutalnych scen z filmow. Kiedys kupilem sobie "Robocopa" w Kolonii i ci
kretyni wycieli z niego wszystko co brutalne. Czyli pol filmu. Niedlugo
zaczna doprawiac greckim posagom majtki, albo je domalowywac na freskach
Michala Aniola.

        Pasza

pietnujacych gry komputerowe


Najbardziej wkurza mnie nagonka na gry poparta przestepczoscia
nieletnich. Ze jest coraz wiecej przestepstw nieletnich przez gry i
filmy propagujace przemoc, wiec trzeba je wpisac na indeks.


[...]
Na przestepczosc nieletnich IMO jest bardzo prosty sposob:
taki, jak zastosowano wobec pewnego malolata AFAIR w Singapurze.
Delikwent pomalowal sprayem jakis samochod, zostal zlapany i mu
publicznie wlepiono troche batow (oczywiscie, przy wielkich
protestach oburzonej "swiatowej opinii publicznej"). A jeszcze
lepiej: pelna odpowiedzialnosc rodzicow/opiekunow za uczynki
"pociech" (kare wymierzaja we wlasnym zakresie).

        Slawomir Stachniewicz.

http://www.ifj.edu.pl/~stachnie
GS/CS d- s-:- a- C++ ULH P L+ E- W++ N++ !o K? w-- O++ M- V PS--
PE++ Y+ PGP- !t !5 !X !R !tv b++ DI? !D G++ e+++++++++ h! !r !y-

pietno dla providera


<cut

Kyo, za bezzasadne psioczenie powinienes trafic
na pregierz... ale taki prawdziwy.


brakuje argumentów to od razu przemoc ? :PP
Nie tlumacz sie pieknie tylko przyznaj ze zawaliliscie sprawę. A sytuacje
znam doskonale. Poczekaj jak gra sie przeniesie i zobaczymy czy na prawde
nikt nie  bedzie jej hostował bo jest taka straszna. chyba DKM killer a nie
sql killer ;P

Kyo(tek)

"Nasz milusiński bawi się w zabijanie" - "profes jonalizm" w każdym calu...

Zarzuce linka, poczytajcie sobie:
http://www.se.com.pl/iso/dzisiaj/Magazyn/Raport/raport_1.shtml

A co tam jest? Kolejny artykuł o przemocy w grach komputerowych. Przyznam
się szczerze, że gram już od jakichś 15 lat i na temat gier komputerowych
różne już cuda widziałem i słyszałem, ale takich banialuków już dawno nie
czytałem...

"Nasz milusiński bawi się w zabijanie" - "profes jonalizm" w każdym calu...

A co tam jest? Kolejny artykuł o przemocy w grach komputerowych. Przyznam
się szczerze, że gram już od jakichś 15 lat i na temat gier komputerowych
różne już cuda widziałem i słyszałem, ale takich banialuków już dawno nie
czytałem...


Ja tam graczem nie jestem, nie potrafię i chyba nie lubię,
udało mi się przejść Quake I (z tych, z mojego punktu
widzenia - bardziej zaawansowanych) i to chyba jedyne
moje osiągnięcie w tym zakresie.
Przeczytałem to, nie całe - bo krew mnie zalała
skąd się biorą tacy debile i kto chce to publikować.
W pierwszy odruchu nagryzmoliłem posta do gazetki
Odpowiadając na pytanie jak ci się podoba nasza
nowa gazeta- odpowiedziałem (choć to bez znaczenia
dla nich, po namyśle dla mnie też).
Należy cieszyć się że, tamte dzieci grają w gry komputerowe,
a nie czytają np. bajek Braci Grimm - bo mogły by mamusię
zarezać. Przeniesienie fikcji w rzeczywistość lub nierozróżnialność
powyższych jest znakiem choroby psychicznej, pytanie
czyjej ?

Pozdrawiam
aspar

"Nasz milusiński bawi się w zabijanie" - "profes jonalizm" w każdym calu...


 ...i nie odezwałbym się gdyby nie to:

[o przemocy w grach kompjutrowych]

W tym przypadku... najpierwej trzeba zadać pytanie: co było pierwsze -
kura czy jajko.
Gra komputerowa - czy powoduje powstawanie zła, czy też jest wynikiem
istniejącego zła? A może jedno i drugie? A może jedo i drugie... i
jeszcze trzecie?

Kiedy spadnie na świat śnieg... od pewnego czasu bardzo rzadko się to
dzieje, ale kiedy... to spójrz - iluż uradowanych dzieciaków hasa pod
górkę z sankami uczepionymi do ich rączek... Ilu?
Na trasie, która za mojego dzieciństa [20 lat wstecz] była przez nas
gęsto oblegana {do późnych godzin wieczornych przemaczaliśmy dupska,
wywalalismy się pyskami w zaspy, szczękaliśmy z zimna zębami, ale mimo
wszystkio grzaliśmy biegiem na początek górki by móc dalej zjeżdżać w
dół...}, kilka dni temu nie spotkałem ŻADNEGO dzieciaka...
Ż A D N E G O ! ! !
N I K O G O ! ! !

To nie jest przypadek {ponieważ to nie jest pierwszy raz}.
Dokąd zmierzamy?

Uśmiejcie się... ale wszystkim tym, co chiałbym Wam przekazać w tej
chwili {a co pewnie od dawna kumacie} niech będzie jeden obrazek:
http://www.chelmno.fr.pl/img/m/b/d3.html
Wieża... 700 lat... Zwróćcie uwagę na okienko... A potem wyobraźcie
sobie, że to okienko jakiś patałach [dziś] zaślepił zwykłą pilśniówką!
Uśmiejcie się, ale...
To jest płaczu warte.

Co to ma do rzeczy?
Niby nic...

"Nasz milusiński bawi się w zabijanie" - "profes jonalizm" w każdym calu...

-----BEGIN PGP SIGNED MESSAGE-----
Hash: SHA1




Zarzuce linka, poczytajcie sobie:
http://www.se.com.pl/iso/dzisiaj/Magazyn/Raport/raport_1.shtml

A co tam jest? Kolejny artykuł o przemocy w grach komputerowych.
Przyznam się szczerze, że gram już od jakichś 15 lat i na temat gier
komputerowych różne już cuda widziałem i słyszałem, ale takich
banialuków już dawno nie czytałem...


Nie przeczytałem, ale domyślam się treści po komentarzach. :-)
Mogę wam powiedzieć, skąd się biorą teksty o grach komputerowych.
Ano na przykład z badań.
Ostatnio dostałem emailem taką ankietę do wypełnienia.
Koleś robi magisterkę z tematu
"Elektroniczne media we współczesnym świecie -
oddziaływanie na młodzież na przykładzie TV i  Internetu".

Niektóre z jego pytań jakoś mi się nie podobały, więc

W odpowiedzi usłyszałem mniej więcej to
(pozwolę sobie na dwa cytaty):
"Oczywiście ankieta jest tendencyjna,
bo tak musi być, abym doszedł
do jakiś konstruktywnych wniosków",
oraz
"Wszystko to manipulacja więc ja też manipuluję".

No.
A potem ktoś się na takie badania będzie powoływał
w jakimś artykule.

Stach

-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: PGP 7.0

iQA/AwUBOoZu3jGqlo4es2F7EQKHfgCg2NCBOcgZ0SINEqzblCEfxOH/OhQAoKgg
ZRzlwCE4CCL3mec/f5ZrmGbK
=AHue
-----END PGP SIGNATURE-----

"Nasz milusiński bawi się w zabijanie" - "profes jonalizm" w każdym calu...

Popatrzmy jak Przemysław Ryk zapodaje na pl.pregierz:

Zarzuce linka, poczytajcie sobie:
http://www.se.com.pl/iso/dzisiaj/Magazyn/Raport/raport_1.shtml

A co tam jest? Kolejny artykuł o przemocy w grach komputerowych. Przyznam
się szczerze, że gram już od jakichś 15 lat i na temat gier komputerowych
różne już cuda widziałem i słyszałem, ale takich banialuków już dawno nie
czytałem...


Ja w ogoel tego nie czytalem i nie zamierzam czytac.
Po prostu Super expres to zwykly szmatalawiec
nastawiony tylko i wylacznei na tania sensacje....

Pietnuje autorow gry GTA2

Witam

Pietnuje ich za intro w ktorym przedstawionych jest kilka scen przemocy,
miedzy innymi: zatluczenie czlowieka kijem basebolowym, masakra w jakims
lokalu, strzal w tyl glowy.
   Jako psychiatra nie zgadzam sie by takie sceny byly publikowane w
grach glownie przeznaczonych dla mlodziezy, do czego to moze
doprowadzicniech swiadczy przyklad T.Jaworskiego.

pozdrawiam T.Jarecki

Pietnuje autorow gry GTA2

Trzeba mieć naprawdę dużą wyobraźnię, aby przekładać doświadczenia z gier na
życie poza komputerem.


Nie trzeba miec wcale wyobrazni tylko troche wiedzy. To nie sa
dywagacje tylko udowodnione prawa, ze wychowanie dziecka w swobodnym
dostepie do aktow przemocy w literaturze i mediach ma tragiczny wplyw
na psychike dzieci. Zamiast wyglaszac podobne opinie radze troche
poczytac, np Manipulowanie Ludzmi - Roberta Cialdini wyd. Gdanskie
Wydawnictwo Psychologiczne.

Dla Nintendo, Sony i W.Brytanii


A my lenia nie zmieni. Ró ne Pi y i Hostele si  sprzedaj , to Manhunt nie?


A ja mysle, ze kilka takich akcji moze sklonic producentow gier do
troche bardziej tworczej pracy. Tak jak ograniczenia w F1.
Rockstar zrobil z premedytacja krwawa gre (gdzie przemoc nawet nie
jest srodkiem a celem) dla dzieci i mlodziezy.
Bo nikt mi nie wmowi, ze przewidywali, ze dorosli beda kupowac i grac
w taka sieczke.
Ale bardziej w wazelinie chodzilo mi o polityke Nintendo i Sony.

PS. Jak jeste  g odny, to jedz prosz   niadanie, a nie moje polfonty. :P


To nie ja, to google.

Dla Nintendo, Sony i W.Brytanii



| A my lenia nie zmieni. Ró ne Pi y i Hostele si  sprzedaj , to Manhunt nie?

A ja mysle, ze kilka takich akcji moze sklonic producentow gier do
troche bardziej tworczej pracy. Tak jak ograniczenia w F1.


Nie skłoni. Brutalne filmy się sprzedają dobrze, to czemu nie miałyby
się tak brutalne gry sprzedawać? Taka akcja to jak darmowa,
ogólnoświatowa akcja reklamowa.

Rockstar zrobil z premedytacja krwawa gre (gdzie przemoc nawet nie
jest srodkiem a celem) dla dzieci i mlodziezy.


O, to znaczy, że plakietki Mature, Adults Only, tudzież 18+ oznaczają
"dzieci i młodzież"? To dość oryginalna teoria.

Bo nikt mi nie wmowi, ze przewidywali, ze dorosli beda kupowac i grac
w taka sieczke.


A mógłbyś zdradzić, co w takim razie przewidywali według ciebie? Ciekawi
mnie to.

Ale bardziej w wazelinie chodzilo mi o polityke Nintendo i Sony.


Nintendo mnie nie dziwi, bo Wii jest family-friendly. Polityki Sony
niewiele w tej sprawie widziałem.

Proszę grupowiczów o pomoc, Bardzo ważne!!!!


[...]

wyobraź sobie, że masz 12 letniego syna, czy byłbyś szczęśliwy, wiedząc, że
czyta takie stwierdzenia? Nie sądzisz, że mogą one wywołać niepotrzebnie
agresję? Nie sądzisz, że jestem przewrażliwiony, a może mam rację?

Rozumiem, że teksty opisują gry traktujące o wojnie, ale żeby w ten
sposób?!?


Szczerze powiedziawszy - dramatyzujesz.
Znam 9 latka, ktory gral w quake`a lepiej ode mnie a nie byl w stanie
skrzywdzic przyslowiowej muchy.

IMHO tylko dziciaki majace cos nie halo z psychika popadaja w dziwne
zawilosci psychologiczne (to co przeczytaja z gazetek wprowadzaja w czyn).

Na Discovery channel byl program: Virus przemocy" czy jakos tak i wszystko
tam bylo b. ladnie wyjasnione.

"czym skorupka za mlodu.." - ma sens.. ale to jest walka z wiatrakami co masz
zamiar zrobic..

Gazeta tylko opisuje to co inni stworzyli..
NIe wyobrazam sobie jak w piekny sposob mozna opisac gre w quake`a, aby
sie nikt do takiego opisu nie mogl przyczepic ("trafiles wroga rakieta, ktora
rozczlonkowala jego biedne cialo wywolujac piekna fontanne czerownej cieczy").

Proszę grupowiczów o pomoc, Bardzo ważne!!!!


Chyba przewraliwiony jestes. W wiekszosci gier komputerowych jest przemoc


i juz. Nie zmienisz tego.

Nie chcę tego zmieniać. Ze złem nie można walczyć tylko słowami w stylu: a
sio łobuzie niedobry... Czasami przemoc jest konieczna, czasami walka o
dobro jest zrozumiała. Ja to rozumiem, przyswajam i grzecznie pytam, czy mam
w takim razie nie robić nic w związku z tym?

nie mam nic przeciw grze gdzie obcy zawładnęli ziemią i nasz główny bohater,
w którego sie wcielamy ma zrobić z tym porządek. Nie odpowiada mi sposób
bezsensownych stwierdzeń typu: w grze będziemy rozwalać wszystko co się da
(aż miło), będą latać przed naszymi oczami części ciała zabijanych przez nas
postaci. Dodatkowe opcje pozwolą nam na wyprucie flaków i wydłubanie mózgu
napotkanemu osobnikowi. Gra jest świetna, tak trzymać.

Gdyż przesłanie twórców, że dobro wygrywa ze złem gdzieś sie w tym wszystkim
zagubiło. To, ze gra jest nazwijmy to efektowna i pełna realizmu, to juz
inna para kaloszy ;)

pozdrawiam
Moorby

Proszę grupowiczów o pomoc, Bardzo ważne!!!!


moze przypomnienie/uswiadomienie redktorom pisma do kogo adresuja i kto


jest rzeczywistym odbiorca ich czasopisam nie jest takim glupim pomyslem?

próbowałem ale chyba się nikt tym nie przejął. Będę natomiast próbował
jeszcze raz. "Redaktor" czasopisma PLAY stwierdził, że nie mogę rozumieć
tego co oni piszą, gdyż czasopismo jest dla dzieci a nie dla osób po
trzydziestce :(

jesli grywasz troche w Q. to pewnie zgodzisz sie, ze gre (sieciowa) na
pewnym poziomie moznaby nazwac niemalze zrecznosciowa a nawet 'sportowa'?


ostatnio znalazłem tekst o tym, że osoby grające mają lepiej rozwinięte
kciuki... ;)

bo Ci wyobraznia dziala w inny sposob ;)
wszytko zalezy od punktu widzenia sporty walki tez mozna by nazwac
bezsensowna bijatyka i pochwala przemocy. chyba wlasnie na wlasciwym
naswietleniu tematu polega _rzetelna_ praca dzienikarska.

na prawde mozna dobierac slowa w inny sposob hamujac nieco emocje.
czy komentatorzy sportowi podczas meczy bokserskich reaguja np;.: slowami
"zawodnik w czerwonych spodenkach zasuna fange w ryj przeciwnikowi
powodujac
rozbryzg krwi na rzadne masakry, pierwsze rzedy wyjacej z zachwytu
widowni"??? ;


ha ha ha ha, popłakałem się ze śmiechu... :))))))))))))))))))

pozdro
Moorby

Czas spowiedzi... Fundacja Jana Bosko c.d.

| Kto jeszcze idzie (oprócz mnie)?
| --

Zależy jakie to filmy - ja bym z przyjemnością poszedł na Stalkera albo na
Wniebowstąpienie do kina - ech ruskie to kiedyś mieli pare dobrych filmów.


Zaprezentują m.in. "Kosmiczną grę", "Gwiezdne wojny: Epizod XIII" (dobrze
znane we Wrocławiu i nie tylko) oraz obraz pt. "Wal Świstaka" - bez obawy,
przemocy wobec zwierząt nie będzie. Oprócz tego można będzie przekonać się
jak to jest "Być jak Adam Małysz" i to co każdy chce zrobić, czyli "Dorwać
Osamę". Oprócz tego będzie można oglądnąć dwa dłuższe obrazy: "I co wy na
to, Gałuszko?" w reż. Marcina Sautera i wrocławską produkcję "K i M" w reż.
Miłogosta Reczka.

nadprzewodniki

ale jak zapewne domyslam sie(sądząc z twojego przypuszajacego tonu
nie masz pojecia kiedy pojawilem sie na grupach bo znales mnie po
starym id: michpochztaonetpl8), a nie zawsze takie mialem wiec poki
czegos nie jestes na 100% procen pewien to SPIERDALAJ albo mow sobie
tymi swoimi chyba albo sie poprostu zamkinij.


Tak sie tylko spytam. Po co wogole czytasz grupy dyskusyjne?
Dresy nie czytaja newsow...cos mi tu nie gra...
Podwórko frustruje? Koledzy nie akceptuja? Przemoc w rodzinie?
Skad ta agresja? Chcesz o tym porozmawiac?
ksmx

Operacja Glemp


Eee tam. I tak najbardziej zakrecona gra jest Across, choc jest w nim zero
przemocy (moze jak ktos jest nadwrazliwy to by znalazl ;-). Z tym, ze moze
mi tylko wydaje, ale to chyba nie jest popularna gra? (bylo o tym w jakims
pismie o grach?).


Across - supa. Przeszedlem caly szarewar i bylo malo. Polecam.

WinXP PL Pro...


Gówniany to on może nie jest, siła świetnego Win2000 ale opakowanie
świąteczne. Biegające po ekranie pieski, logowanie usera z głową misia
koala
albo aliena z Odysei Kosmicznej 2000 i ikonki w miliardach kolorów
(nieczytelne!!)... echh, przegięcie pały. Chciałem się przemóc i
przestawić
na XP, ale po tygodniu mi ręce opadły. To nie system do pracy tylko do
zabawy, gier, rozrywki, może dla początkujących (?). Na dobrą sprawę
znalazłem tam dla siebie dwa przydatne rozwiązania - wbudowany zip i
proste
nagrywanie CDRW, co dla mnie stanowiło spory atut. Mimo wszystko
Windows
2000 to jest system najlepszy z jakich miałem możliwość korzystać i
chyba
nie warto go zdradzać póki nie powstanie WinXP Developers Edition :)


Dziękuję za nakreślenie krajobrazu. Już wiem jak dostosować cenik w
świetle pojawienia się WinXP - plus 15% za konieczność pracy z tym
czymś. Co do Windows 2000 - używam od jakiegoś czasu jako codziennego
warsztaciku i naprawdę uważam, że jest OK. Pracuje się bez porównania
szybciej i wygodniej, wręcz do tego stopnia, że zmieniłem swoje jakieś
tam nawyki (poprzednio pracowałem głównie na Win95 i NT4). Shell
graficzny w takiej postaci jak jest w Win2k naprawdę już ma jakiś sens i
to po prostu fajnie działa, nic dodać nic ująć.

Programy typu Anty-porno, Anty-wulgaryzmy ?


Witam!

Poszukuję jakiegoś oprogramowania blokującego internetowe strony
pornograficzne oraz strony z wulgaryzmami.
Czy ktoś z szanownych grupowiczów spotkał się z tego typu oprogramowaniem ?
A może istnieje oprogramowanie, które blokuje także inne programy np. GG,
czaty, gry pornograficzne oraz z przemocą itp. ?


Po pierwsze poszukaj programu blokującego wysyłanie postów tej samej
treści jednocześnie na wszystkie dostępne grupy!

Jeśli chcesz zablokować wszystkie programy to polecam program FORMAT C:!
Nie znam lepszej blokady!

Seba

Programy typu Anty-porno, Anty-wulgaryzmy ?

| Poszukuję jakiegoś oprogramowania blokującego internetowe strony
| pornograficzne oraz strony z wulgaryzmami.
| Czy ktoś z szanownych grupowiczów spotkał się z tego typu oprogramowaniem
| ?
| A może istnieje oprogramowanie, które blokuje także inne programy np. GG,
| czaty, gry pornograficzne oraz z przemocą itp. ?

Po pierwsze poszukaj programu blokującego wysyłanie postów tej samej
treści jednocześnie na wszystkie dostępne grupy!

Jeśli chcesz zablokować wszystkie programy to polecam program FORMAT C:!
Nie znam lepszej blokady!


Po pierwsze wysłałem nie na wszystkie grupy, tylko na 4 wybrane grupy, które
mogą być powiązane tematycznie z tematem mojego postu. Ponad to jest wiele
osób, które niekoniecznie muszą odwiedzać wszystkie te grupy, a być może ich
pomoc będzie bardzo wartościowa.
A po drugie nich Ci się nie wydaje, że jesteś mądrzejszy od tego, za jakiego
mnie uważasz.
Tak więc dziękuję Ci za uwagę i daruj sobie trudu. Spożytkuj siły na coś
bardziej wartościowego dla siebie np. naukę albo poznawanie zasad kultury w
komunikacji międzyludzkiej.

Jacek "Plumpi"

Programy typu Anty-porno, Anty-wulgaryzmy ?

Witam!

Poszukuję jakiegoś oprogramowania blokującego internetowe strony
pornograficzne oraz strony z wulgaryzmami.
Czy ktoś z szanownych grupowiczów spotkał się z tego typu oprogramowaniem
?
A może istnieje oprogramowanie, które blokuje także inne programy np. GG,
czaty, gry pornograficzne oraz z przemocą itp. ?


wiekszosc dzieciakow to obejdzie wiec nie ma sensu... moze poszukaj na
google hasla kids-blocker albo cos w tym stylu?

Programy i gry dla 12-latki. Co polecacie?


Sprawiliśmy siostrzenicy komputer i szukam ciekawych programów. Nie
bardzo wiem co moze zainteresować 12-latkę. W Quake'a chyba raczej
nie pogra :-D

Szukam programów do zabawy, gier, programów do nauki obsługi
komputera, edukacyjnych itp. Jak wiadomo nie wszystko co jest na
rynku musi odpowiadać dziewczynie.
Będę bardzo wdzieczny za wszelkie sugestie od osób mających z tym
trochę doświadczenia.


NTG  - grupa o sprzęcie !!!
Ja mam siostrzenice w wieku 8 lat.
Nie tak dawno w którejś gazecie była pełna wersja Kangurka KAO
Genialna gierka - ładna grafika, bardzo wciągająca (czasem musiałem
jej pomagać przy bardziej zręcznościowych poziomach... - w rzeczywistości
też sobie chciałem pograć...).

Skończyła gierkę - włączyłem jej CROC'a (musiałem gdzieś
wygrzebać z szuflady starego VooDoo, bo gra nie chciała ładnie wyglądać na RivaTNT2).
Siostrzenica przepada też za SettlersII (żadna inna część jej się nie podoba - mimo tego,
że w domu jest IV część - dla mnie dwójka też jest kultowa ...).
Lubiła też sobie pograć w Twinsen's Odyssey (genialna, druga część LBA).
W Dungeon Keeper'a zasuwa (pierwsza część; trochę przemocy...).
Najwięcej czasu spędza nad starymi, prostymi grami (emulator 'małego' ATARI - arkanoidy,
Tetris, Boulder Dash...).

doradca od marketingu ;-)

Użytkownik "MarkX"

| Dlaczego nikt mi powiedział, że w opisie i na zdjęciu jest KOT
| i że warto klikać?! ;))

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=25707654
Warto klikac ;D


:)))
A swoją drogą to paranoja. Żeby anonsując grę komputerową dla dziecka
uznać za stosowne dopisać 'bez przemocy'. I nie chodzi mi o sam dopisek
w tej aukcji - ale o sam fakt. Że są takie z przemocą. Dla dzieci. Brrr.
Wiem, lajf is brutal. Niech się uczą :-/

Imka

WAŻNE

ty a nie masz innych :) kurna sciaganlem se postal 2 i mam dosc , dla
kogo takie kurna gry robia , patrze lopata wzialem jeb jeb jeb i nic
stoi , za 10 razem mu leb urwalo ale tak mnie wkurzyl ze jeszcze cialo
martwe mu obilem ....... czy aby napewno to jest gra dla rozumnych ludzi
?:)


heh...
postal 2 rules ;-)
motyw ze zbieraniem podpisów pod petycją, by w gry ociekające przemocą grali
politycy mnie powalił normalnie z nóg ;-)

pozdr.
u '79

złodziej telefonu - grupowicze pomóż cie

'matwix[WytnijTo]" <"matwix[WytnijTo]' wyklawiaturzył/a w niusie

| Jeśli chodzi o telefon to jest to stara nokia 3310 (zjechana na maxa),
| tak więc koszt 250zł nie wchodziłby nawet w rachubę. No cóż. Człowiek
| uczy się na błędach. Dzięki za "szczere chęci".

No tak, ale jak napastnik wyrwal telefon i uzyl przy tym przemocy to mamy do
czynienia z rozbojem, a tu wartosc telefonu nie gra roli.

-piotr

PROPOZYCJA (RFD): pl.rec.gry.komputerowe.fpp

    Grzegorz Szysz\lo wystukal:
[ciach]

mysle ze w tym miejscu nalezalo by powtorzyc, co znaczy skrot fpp,
oraz jakie jest jego tlumaczenie na polski.


    Z pewnoscia wszyscy zainteresowani beda wiedziec o co chodzi, ale aby
wszystkim wymogom opisu grupy stalo sie zadosc, dopisze ten fragment (albo
cos w tym stylu ;)))
    Gry FPP - First Person Perspective, czyli z widokiem z oczu glownego
bohatera (pierwszoosobowe: [widok/pespektywa] nie wiem jak to ladnie
przetlumaczyc:-O ) pojawiaja sie ostatnio na rynku komputerowym jak grzyby
po deszczu i znajduja coraz wieksza rzesze fanow. Byc moze dzieje sie to
dlatego, ze najczesciej sa to gry polegajace na eksterminacji wszelkich
wrogow za pomoca roznorakich broni. Mimo (a moze dzieki;))) takiej ilosci
przemocy w tych grach, maja one tylu zwolennikow. I aby odciazyc grupe
p.r.g.k proponuje utworzyc dla nich osobna grupe.

                           pozdrawiam!!!

Kobiety lubia drani? ;)) [dlugie]

Dran ma racje.

To jest teoria zwana Samiec Alpha. Kobieta (samica) czuje sie obok takiego
osobnika zagrozona ale i zarazem bardzo bezpieczna. W pelni respektuje go
jako osobnika Alpha, czyli przewodnika. Wlasnie to zagrozenie daje jej
zarazem poczucie bezpieczenstwa. Zagrozenie mozna bardziej nazwac "ma
wszystko pod kontrola". Zarazem wynika z tego erotyzm i zainteresowanie. Bo
samica szuka kogos, kto bendzie bronil wejscia jaskini. Podswiadomie mamy
jeszcze w nas cos z jaskiniowcow.
Sam zaobserwowalem to samo i jak najbardziej sie zgadza. Tu nie chodzi
bezposrednio o przemoc. To jest jak najbardziej naturalne zachowanie.
Oczywiscie nie wolno krzywdzic kobiety. Ale wskazane jest werbalne(!)
pokazanie, kto tu ma zdanie (temperowanie, nastawianie od czasu do czasu) bo
kobieta, dziewczyna tego wlasnie podswiadomie oczekuje od czasu do czasu. Bo
w momencie gdy kobieta, dziewczyna poczuje sie nad nami , wtedy nie jestesmy
juz dla nich przewodnikiem. Zainteresowanie znika. Wtedy ona szuka sobie
nowego. W malzenstwie wchodzi nam na glowe. Albo sie rozwodzi. Zaleznie od
wieku i urody.

Teraz racji nie przyzna mi jedynie ktos mlody, albo ktos, kto roli samca
Alpha nie gra, nie gral.
Albo i oczywiscie kobieta. Bo poczuje sie dyskryminowana.  Ale kobieta lubi
byc brana.

Teoria sie zgadza, co potwierdza swoimi obserwacjami Dran.

Slyszalem powiedzenie, ze kobieta jest wtedy dorosla, gdy kieruje nami tak,
ze mamy wrazenie, ze to my mamy kontrole.

Ja terz kiedys, dziwilem sie bardzo, dlaczego tak jest.
Dziwilem to malo powiedziane. Nie wierzylem w to. Fenomen.
Dlaczego kobieta, dziweczyna woli takiego kogos. Ale potem powoli
dowiedzialem sie tego od nich samych.
One poprostu potrzebuja tego. Prawdziwego faceta, samca. Kogos do
respektowania. Czasami wystarczy, ze facet jest starszy. To juz daje powod
do respektu. Jest sie w ich oczach ten alpha.

Sam praktykuje to z wielkim powodzeniem.

Adam

Powiedzcie mi to

Chyba się z tego nie otrząsnę i będę
dalej zajmował się wszystkim innym tylko nie poszukiwaniem kogoś
bliskiego.
nie mam już siły, to mnie wykańcza i ograbia z woli działania.


Moze nie trzeba sie zalamywac, chociaz latwo mówic, bo sytuacja wydaje sie
bez wyjscia. U mnie jeszcze bardziej niz u Ciebie. Jednak jakies rozwiazania
musza istniec... W tej chwili 4 przyszly mi na mysl:
1. Zawierzyc wielu przedpiscom z tych tu grup i nie tylko, ze kiedys kobiety
nas zauwaza i jeszcze beda za nami szalec, a my bedziemy wybierac... hihi,
pomarzyc mozna.:)
2. Przemóc sie i zaczac chodzic jednak na te kretynskie blyskoteki, probowac
umawiac sie przez internet, czy przez co tam jeszcze

obejdziesz bez kogos bliskiego, lub nawet ze wrecz chcesz byc sam. Dosc
dlugo sie juz zastanawiam, czy to faktycznie tak nie jest, ze ja wrecz chce
byc sam.
4. Jesli jednak nie bedziesz mógl wytrzymac - przejsc przedwczesnie do
nastepnego poziomu gry. Czyli skonczyc z tym zyciem. Bardzo to ryzykowne
(nie polecam :)), bo wtedy wg wielu (paranaukowych najczesciej) zródel na
nastepnym poziomie po prostu tragedia jest... Chociaz wielu zaryzykowalo,
jednego nawet znalem.

I cos na pocieszenie ;))
Na poczatku chcialem sie tu dowiedziec jak wygladaja polskie i swiatowe
statystyki dotyczace samotnych. Chyba nikt nie wiedzial. Potem sam
spróbowalem poszukac. Na razie znalazlem to: :-)
http://www.republika.pl/tkossak_/text/8.html
Wg tego co tam jest to my w jakims piekle zyjemy na uprzywilejowanej
pozycji... Dzieki temu mam nowa rozrywke: ile razy wychodze na ulice, gapie
sie na ludzi, aby obczaic, kto moze byc tym pedalem.... skoro wiem, ze to co
10 czlowiek. Nie wiem tylko czy to wszystko prawda.
Pozdrawiam

the sims i winxp

czy udalo sie komus odpalic simsa pod winxp ?


Bez przeciw wskazan :|
1 utopiony
resta glodoofka

ps. ta gra jest bez przemocy a jednak tak brutalna . samo zycie :PPP

Pozdrawiam
www.n30.prv.pl

VTUNE - crack


| Ktos napisl, ze pisanie crackow jest karalne :), bo "przerabianie
czyichs
| progow = ble...". Ciekawe... przeciez jak napisze cracka, to NIE
ZMIENIAM
| czyichs progsow ! To uzytkownik + crack to robi. Ciekawi mnie czy jest
jakis
| paragraf prawny na ten trik. Bo mi sie wydaje, ze nia ma. PIsanie
crackow
| jest ok.
Bardzo fajnie. To napisz mi cracka do programu NIE MAJAC tego programu ani
NIE SPRAWADZAJAC czy krak dziala(juz na tym programie).
(w celach testowych sam musisz uzyc tego programu)



podaj imie/nazwisko i na postawie tego ciagu generuje jakas tam liczbe.

swojego imienia wygeneruje nam odpowiedni ciag. A twedy ANI RAZU NIE
ZMIENIAM
KODU PROGRAMU! Porownam sobie wyniki z pobranymi wczesniej...
A prog moge miec nawet oryginalny.

Jezeli to potrafisz to jestes super.


Widzisz, jestem super ;))))).

Tak nie lubisz crackow ?  ... jakos w to nie wierze...
A moze zmieniles zdanie, jak to robia redakrorzy z roznych "ciekaweych"
gazet.
Np. w CDA ostatnio caly czas marudza, ze piractwo bleee i kupowac oryginaly.
Tia... a jeszcze
kilka lat temu sami w omciu cieli w piraty... pozerstwo... pozerstwo...

A teraz z innej beczki. Nie nalezy winic ludzi ktorzy sprzedaja prochy
dzieciakom, bo im na sile nie wciskaja(zazwyczaj), dzieciak sam je
bieze!...
(Uh co za logika...)


Wlasnie, co za czadowa logika. A wiesz ze przez gry komputerowe ludzie
wychodza na ulice
i morduja niewinnych ? Eh... ;)
Powinno zabronic siedzenia przed kompem, bo oslepniemy.
Wylaczenia internetu - bo jest tam pornografia (rulez :-) etc.
Przeciez w inecie tez nikt nikogo nie namawia na szukanie cracuff, piratuff,
prono etc.
A jednak wszyscy to robia (hm... ty pewnie czasami tez...).
(......................... <- wycialem 1000 innych przykladow :)

PS.
A co do pronografii - ja nie jestem przeciw erotyce czy nawet porno. To jest
100 razy lepsze od
przemocy czy innych gownianych rzeczy... jednak media twierdza cos innego...
trudno...

Kazdy moze mnie sfakac za to, ze ja nie neguje crackuff , piratow etc, ale:
" jesli ktos z Was jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem"  [czy jakos tak
:-]
KPW ?

[Fwd: Ostrze¿enie - panuje groŸny wirus DEANTHER 1999 XXXII]

[ Załącznik ]

    W Internecie w skali globalnej pojawiÂł siĂŞ nowy wirus

religijne bĂŞdÂące przeciwne przemocy i pornografii pojawiajÂącej siĂŞ w
Internecie. Je¿eli w ostatnim czasie korzystaliœcie z sieci Internet,
jest niemal pewne, i¿ Wasz komputer zosta³ zainfekowany tym groŸnym
komputerowym wirusem. Najbardziej prawdopodobne ŸródÂło infekcji to
poczta elektroniczna (kod wirusa zostaje do³±czony do wiadomoœci nawet
bez wiedzy wysyÂłajÂącego, jedank jak potwierdziÂły otrzymane sygnaÂły,
wirus ten jest tak¿e celowo do³±czany do wiadomoœci e-mail - wiêkszoœæ
ludzi myœli, i¿ jest to niegroŸny wirus powoduj±cy wieszanie siê w dniu
1 lutego 1999 przeglÂądarki internetowej), a takÂże strony www (kod wirusa

moÂże znajdowaĂŚ siĂŞ w plikach HTML - podczas odwiedzania zainfekowanych
stron jego kod niepostrze¿enie przenosi siê do komputera). Obenoœæ
wirusa nie jest widoczna - wirus atakuje zbiory z rozszerzeniem .exe,
.dll, .vxd oraz .com nie powoduj±c ¿adnych nieprawid³owoœci w pracy
systemu. Wirus aktywuje siĂŞ z dniem 1 lutego 1999 roku. Do boot sectora
dysku wprowadzone zostajÂą nieprawidÂłowe informacje o ustawieniach
partycji dysku - system odczytuje dane z poczÂątku dysku, które informujÂą

go, iÂż dysk posiada drugÂą partycjĂŞ, znajdujÂąca siĂŞ wedÂług tych danych na

poczÂątku dysku - komputer odczytuje teoretycznie dane drugiej partycji,
w rzeczywistoœci odczytuje uprzednio przeczytane dane, sk±d znowu
odesÂłany jest na poczÂątek dysku i tak w kóÂłko. W konsekwencji dysk
twardy nieodwracalnie przestaje dziaÂłaĂŚ - nie pomaga format z pozycji
BIOS!
    Wirusa nie moÂżna wykryĂŚ za pomocÂą programów antywirusowych - jego
kod w niczym nie przypomina kodu wirusa. ZespóÂł programistów Microsoft'u

pracuje nad programem usuwajÂącym wirus DEANTHER_1999_XXXII z twojego
systemu, a w dniu 25 stycznia pojawiÂł siĂŞ program wykrywajÂący wirusa -
jest on rozsyÂłany poprzez pocztĂŞ elektronicznÂą (nie znajduje siĂŞ on na
stronach Microsoft'u, gdy¿ one tak¿e s± zainfekowane!!!). PAMIÊTAJ,
czasu jest niewiele - jeœli wirus nie zostanie w porê powstrzymany, ca³e

zasoby Internetu mogÂą zostaĂŚ zniszczone!!!

PRZEŒLIJ TÊ INFORMACJÊ WSZYSTKIM ZNAJOMYM KORZYSTAJ¡CYM Z INTERNETU!!!

Wiadomoœæ otrzymana od Microsoft Corporation, rozes³ana przez Microsoft
Polska

moralność webmastera

Dzień dobry,
W Internecie namnożyło się stron przez które innym dzieje się krzywda, również
dzieciom. Webmasterzy są za to odpowiedzialni. Zastanawiałem się jakie strony
uznać za wartościowe a jakie za naganne. Oto moja propozycja:

Strony pożyteczne:

medycyna
gabinety lekarskie
psychoterapia i pomoc psychologiczna
ochrona środowiska
duchowość i religie
strony domowe dobrych ludzi
edukacja
prawo
nauka języków
szkolnictwo
kościoły i parafie
wolontariat
nauka i badania naukowe (etyczne)
samokształcenie
wegetarianizm
zdrowie
filozofia i etyka
poezja
sztuka
literatura piękna
ekologia
opieka społeczna
schroniska dla zwierząt
pomoc chorym i starszym
niepełnosprawni
senatoria
encyklopedie
księgarnie i antykwariaty (z wartościową literaturą)
poradnictwo zawodowe

Strony szkodliwe:

pornografia
pedofilia
prostytucja
przemoc
militaria/wojskowość
produkcja broni
zabijanie zwierząt i jedzenie mięsa
nagonki na inne religie
antyklerykalizm
strony domowe złych ludzi
narkotyki
produkcja i handel tytoniem
produkcja i handel alkoholem
produkcja i handel używkami
piractwo
handel pracami dyplomowymi, wypracowaniami, itp.
kontakty organizacji przestępczych
wirusy komputerowe i złośliwe oprogramowanie
sekty
cracking
większość gier komputerowych
rozrywka (w większości)
cyberterroryzm
praca związana z wykorzystywaniem ludzi
satanizm
strony namawiające do samobójstw
nieetyczny biznes
polityka (w większości)
komunizm
faszyzm
terroryzm
nieuczciwa i nieetyczna reklama
subkultury
złośliwa krytyka
przemysł zanieczyszczający środowisko
strony wulgarne
prasa brukowa
przestępczość
handel ludźmi

moralność webmastera


Dzień dobry,
W Internecie namnożyło się stron przez które innym dzieje się krzywda, również
dzieciom. Webmasterzy są za to odpowiedzialni. Zastanawiałem się jakie strony
uznać za wartościowe a jakie za naganne. Oto moja propozycja:

Strony pożyteczne:

medycyna
gabinety lekarskie
psychoterapia i pomoc psychologiczna
ochrona środowiska
duchowość i religie
strony domowe dobrych ludzi
edukacja
prawo
nauka języków
szkolnictwo
kościoły i parafie
wolontariat
nauka i badania naukowe (etyczne)
samokształcenie
wegetarianizm
zdrowie
filozofia i etyka
poezja
sztuka
literatura piękna
ekologia
opieka społeczna
schroniska dla zwierząt
pomoc chorym i starszym
niepełnosprawni
senatoria
encyklopedie
księgarnie i antykwariaty (z wartościową literaturą)
poradnictwo zawodowe

Strony szkodliwe:

pornografia
pedofilia
prostytucja
przemoc
militaria/wojskowość
produkcja broni
zabijanie zwierząt i jedzenie mięsa
nagonki na inne religie
antyklerykalizm
strony domowe złych ludzi
narkotyki
produkcja i handel tytoniem
produkcja i handel alkoholem
produkcja i handel używkami
piractwo
handel pracami dyplomowymi, wypracowaniami, itp.
kontakty organizacji przestępczych
wirusy komputerowe i złośliwe oprogramowanie
sekty
cracking
większość gier komputerowych
rozrywka (w większości)
cyberterroryzm
praca związana z wykorzystywaniem ludzi
satanizm
strony namawiające do samobójstw
nieetyczny biznes
polityka (w większości)
komunizm
faszyzm
terroryzm
nieuczciwa i nieetyczna reklama
subkultury
złośliwa krytyka
przemysł zanieczyszczający środowisko
strony wulgarne
prasa brukowa
przestępczość
handel ludźmi


ale co ty piszesz..., to wygląda na jakąś socjalistyczną cenzurę... te
twoje pożyteczne mogą być tak samo szkodliwe jak "szkodliwe" heh...

Domini adventuro: Corka czlowiecza

,,A wreszcie rzekł: "Puść mnie, bo już wschodzi zorza!"  Jakub
odpowiedział: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!"  Wtedy
[tamten] go zapytał: "Jakie masz imię?"  On zaś rzekł: "Jakub".
Powiedział: "Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo
walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś".''  (Księga Rodzaju
32,27-29)

Całą noc walczył z Bogiem, zwyciężył go i wymusił koncesje.  Oto
triumf asertywności nad transcendencją.  Bardzo wszystkich
przepraszam, ale jak sobie taką walkę próbuję wyobrazić, to robi mi
się śmiesznie na duszy.

STARCIE U BRODU
(minidramat)

 JAKUB:
Ta rzeka jest moja i mój na niej bród!
Płać myto lub spadaj!  Nie puszczam nikogo!

 BÓG:
Szaleńcze! Nie możesz u bystrych tych wód
przemocą zatrzymać anioła ni boga!

 JAKUB:
Bóg, niebóg, nie przejdziesz!  Anielskość to mit!

 BÓG:
No, puszczaj!  Jam stworzył tą rzekę i ciebie!

 JAKUB:
Zapłacisz, to puszczę.  Sprzedajesz mi kit!
Wystarczy, że gwiazdy na *TWOIM* lśnią niebie,
niebiańska harmonia sfer uszom *TWYM* gra,
i *TWOICH* aniołów strąciłeś do piekieł. . .
Lecz tym skrawkiem ziemi od dziś władam *JA*!
Zapłacisz, to ujrzysz brzeg drugi tej rzeki!

 BÓG:
Puść, bo się pogniewam!  Uderza mój miecz
w twe biodro!  I będziesz do śmierci utykał!

 JAKUB:
Kulawy patriarcha normalna to rzecz.
Tak nisko upadła niebiańska etyka,
że Bóg na bezbronnym kalece się mści. . .

 BÓG:
No, fakt. . .   głupio wyszło. . .   to znaczy: jak zwykle. . .
A ile za przejście należy się ci?
Księgowy mi mówi, że starczy pół sykla.
Bierz srebro i puszczaj, jaśnieje już wschód
a tam mnie czekają. . .   Marduka dwóch posłów. . .

 JAKUB:
Za forsę nie puszczę przez bezmiar tych wód!
Ty mojej rodzinie i mnie pobłogosław.

 BÓG:
Bezczelność!
             No, dobra. . .   A jak zwać cię mam?

 JAKUB:
Wszechwiedza twa, Panie, dziur pełna i braków,
że imion swych wiernych nie pomnisz już sam.
A zwłaszcza mojego.  Nazywam się Jakub.

 BÓG:
Zapomnij.  Bo oto dokonał się cud:
tyś teraz Izrael.  Romnożę po świecie
jak myszy w stodole potężny twój ród.
A teraz mnie puszczaj, bo muszę już lecieć.

 - Stefan

PT IV - Japanarama


Wczoraj dotarla do mnie przesylka z trzema kasetami z Polentransportu V
(to do kierownika Amarota :) ) o w ramach odreagowania codziennych
stresow postanowilam wrzucic na ruszt Japanarame. I uroczyscie
przysiegam, ze do groboiwej deski bede wspierac rodzimy przemysl
telewizyjny, bede ogladac wszystkie edycje BB, Baru, Lysych i blondynek,
Amazonek, Grubych i chudych, glupich i madrych czy co tam jeszcze nie
wymysla jak rowniez z zapartym tchem sledzic bede wszystkie listy
przebojow disco polo :)


Ciekawe jest to, że u nas prowokacja na ekranie polega na pokazaniu
wprost seksu, jednak w sposób tradycyjny i ocenzurowany. Natomiast
prowokujące programy japońskie są dużo bardziej przemyślane. Perwersja
jest w nich dość głęboko ukryta, a cały dżingiel polega na tym, że widz
sam musi kojarzyć prezentowane sceny. Przekaz jest wbrew pozorom
bardziej skomplikowany od rodzimych produkcji, mimo że w wymowie dużo
prymitywniejszy. Ciekawe jak w takiej sytuacji zachowałaby się
wszechwładna rada telewizyjna lubująca się w nakładaniu kar. Do BB Bitwa
można się przyczepić, że pokazali seks. Mimo tego, że zrobili to
łagodnie i późno w nocy, to jednak dosłownie i jednoznacznie. Tymczasem
w Japonii byłoby na odwrót - na ostro, ale za to nie wprost. Byłby
konkurs na przebieranie się w strój bikini w ciasnej kabinie, która po
bardzo krótkim czasie się podnosi (ale golizny ani grama! zmienia się
ujęcie kamery i pokazujemy uśmiechnięte miny facetów siedzących na
ławkach w studio - genialne), albo zjadanie loda na patyku
przymocowanego do dekoracji w taki sposób, że wymaga to przybrania
niedwuznacznej pozycji. Ciekawe, co w takiej sytuacji wymyśliłaby
kochana rada. Seksu nie ma, golizny nie ma, przemocy nie ma. Tylko gra
skojarzeń.

Serdecznie polecam wszystkim, do ktorych PT V ma dopiero dotrze, a d
tych, ktorzy juz ogladali mam pytanie - jakie wedlug was byly reguly w
zabawie "Zadrecz wiewiorke (czy moze to byl skunks?)". Wydaje mi sie, ze
chodzilo o udawanie spiacego, ale nie do konca jestem pewna.


Szczerze się przyznam, że nie pamiętam znęcania się nad żadnym
zwierzęciem, ale z drugiej strony na "Japanaramie" potrenowałem
wciskanie FF, więc mogło mi umknąć.

OT: Max Payne i Anachronox

A powiedz do jakiego stopnia przeszkadza w grze twarz
tego glownego bohatera? Pytam powaznie.


Tak jak juz padlo, widac ja tylko podczas scenek
(zarowno animowanych, jak i statycznych-komiksowych,
gdzie wykorzystano jakiegos aktora o normalniejszej fizjonomii
niz ta bitmapa). Lazac facetem nie mozesz obrocic widoku tak,
bys go widzial en face - wiec podziwiasz tylko jego plecy i w razie
najazdu nad niego - jego wlosy i kawalek nosa.

Jak obejrzalem pierwsze screeny z gry, pomyslalem,
ze na pewno bede chcial ja kupic.


Z tym kupowaniem to easy - od paru dni jestem wyposazony
w solidna wypalarke. Skladasz zamowienie i podczas wyzerki
w PHut po prostu odbierasz dyski :)

Facet wyglada, jakby wlasnie odkryl na bucie psia kupe.
Kto do cholery wymyslil taka idiotyczna bitmape na twarz
glownego bohatera?!


Dwie sprawy, jakby powiedzial pewien gruby czarnuch.
Po pierwsze, moim zdaniem odpowiedzia na twoje pytanie
jest to, ze tworcy gier w przewazajacej wiekszosci sa takimi
samymi matolami, jakimi byli w latach 90. Sorry, ale poza
technologicznym wyscigiem ogladamy fabuly i pomysly
z filmow i poprzednich gier. Zdziwilbys sie, jak bardzo Max
Payne zrzyna z Killing Moona, zaciaga sie Matriksem
i w wielu tekstach nawiazuje do roznych produkcji noir.

Po drugie, ide o zaklad, ze lada tydzien Fakty zrobia kolejny
material o szkodliwym wplywie gier na mlodziez, posilkujac
sie wlasnie MP. Dziennikarz bedzie zalamujacym sie glosem
ubolewal, ile trupow pada w tej grze i jak rozrywkowo zostala
w niej potraktowana przemoc :)

amarot

Tak, to był plan doskonały


Oto ponownie Spike Lee zapalił skręta i pognał swoje muły do przodu. Plan
doskonały (Inside man) to kolejna wyprawa genialnego reżysera w region kina
gatunkowego. Wyprawa porywająca. Nie można tego inaczej ocenić - to
doskonały film.


Zgadzam się. Jeden z najciekawszych seansów w ostatnim czasie. Do filmu
nie ma się jak przyczepić. :)

Najbardziej spodobało mi się, że zwykle odbieramy tego typu kino, jako
grę-zabawę. Filmy Mameta, czy Ritchiego to puzzle, które co 15 minut
układają się w inny wzór. Po dwóch godzinach seansu, człowiek odbiera
już tę historię jako płaską grę - owszem sprawną i błyskotliwą - ale
oderwaną od rzeczywistości.

W "Inside Man" (ładny tytuł, swoją drogą) Lee nie traci poczucia
rzeczywistości. Opowiada historię, która mogłaby się wydarzyć. Jest
niesamowita, owszem mało prawdopodobna - ale bez chwytów w rodzaju
postać X wyrzuca przez okno jogurt, który przypadkiem trafia w przednią
szybę pojazdu kierowanego przez postać Y. Nie ma zupełnie odjechanych
przegięć, które kazałyby całkowicie odrzucić widzowi warstwę realizmu. W
ten sposób Lee nakręcił film tradycyjny - można powiedzieć: o napadzie
na bank na serio. To całkowite zaprzeczenie takich rzeczy jak tragiczny
"Ocean's Twelve" i powrót do korzeni kina napadalskiego.

Mamy zatem okazję poznać mroczną tajemnicę okrywającą dobroczynność
bankiera. Mamy okazję obejrzeć mechanizmy niepokojących zależności między
różnymi wpływowymi osobistościami. Mamy okazję zerknąć na niektóre
przyczyny krwawej przemocy na ulicach wielkich miast. I tak dalej. A do
tego kilka perełek made by Lee - etniczne uśmieszki, dowcipy, smak ulicy
Manhattanu.


Piękne jest "tło obyczajowe". Społeczne komentarze, dowcipy, refleksje.
Chociaż akcja dzieje się w praktyce na kilkuset metrach kwadratowych -
film jest pobieżnym portretem współczesnego NYC.

Jednego żałuję. Że Spike Lee nie zagrał w swoim filmie.


Może pojawia się gdzieś w tłumie gapiów?

Multiple-fault: Report template missing

This report is classified as 'Multiple-fault', because
the error report template file (/opt/zmailer-2.99.50s19.cc/share/forms/delivery) was not found.

Please report this to this system's postmaster.

Here are report messages regarding email you (propably) sent:

        expired after 3 days, problem was:
        smtp; 500 (nameserver data inconsistency. No MX, no address: 'listserv.ia.pw.edu.pl')

[ Załącznik ]

Action: failed
Status: 5.4.4 (nameserver data inconsistency)
Diagnostic-Code: smtp; 500 (nameserver data inconsistency. No MX, no address: 'listserv.ia.pw.edu.pl')

[ Załącznik ]

o wskazywaniu w mediach czegokolwiek- jakichkolwiek wzorcow postaw i
zachowan. Zauwaz ze wszystko co w mediach dozwolone oscyluje na granicy z
tym, co juz dozwolone nie jest. Sceny erotyczne (ich ilosc i "jakosc"), czas
trwania reklam, itd. A dlaczego tak jest? Teraz najwazniejsze w mediach jest
to, aby tego potencjalnego odbiorce pozyskac i utrzymac. Trwa bardzo
brutalna walka oraz gra polityczna, ktore maja na celu pozyskanie jak
najwiekszej rzeszy odbiorcow, ktorych ilosc jest zawsze proporcjonalna do
ilosci zarabianej kasy. Na kasie sie to wszystko konczy....jak zwykle.
Brutalnosc, zlo i przemoc w mediach sa wlasnie droga do najlatwiejszego i
najszybszego wzbogacenia sie. Tania sensacja  to najlepszy sposob. Zwroc
uwage ze teraz nikogo nie rusza ze np pies pogryzl psa. Ciekawym byloby
gdyby to czlowiek rzucil sie z zebami na zwierze.

Gregory

Jesli zaczyna sie jakakolwiek dyskusja na temat mediow to zawsze,
wczesniej czy pozniej, pojawia sie teza, ze zeruja one na ludzkiej

zamachy, trzesienia ziemi, smierc. Ale zastanowmy sie chwile, moze
wlasnie tak byc powinno? Dlaczego? Warto przyjrzec sie np. organizacjom
charytatywnym. Dlaczego dzialalnosc niektorych z nich jest skuteczna? Bo
ludzie wiedza, ze istnieja, dzialaja i sa potrzebne, a dlaczego? Ano
dlatego ze media prezentuja, prawie codziennie wszelkie tragiczne
wydarzenia. W ten sposob widz, czytelnik, sluchacz jest poinformowany o
tym, iz gdzies, ktos potrzebuje pomocy. Bedac wiec o tym przekonany daje
na cele dobroczynne. Gdyby bowiem media prezentowaly tylko dobre

racji bytu. Bo ktoz wiedzialby o trzesieniu ziemi w Turcji, Tajwanie,
zamachach bombowych tu i tam. Moze wiec media wbrew pozorom robia dobra
robote prezentujac tragiczne wydarzenia? Ludzie przeciez sa czesto jak
stado baranow. Jak nie wskaze sie czegos palcem to nic na nic nie

codziennosc z sasiedniej ulicy? No coz ... kazdy kij ma dwa konce.

A moze jednak troche przesadzam i prowokuje ? .... a ktoz to wie!


Bydlaka i TV

Bydlaka, czyli jakiegoś policmajstra, który mógłby służyć i w siakimś
polskim ZOMO (a może ZOO - jako eksponat zwierzęcej brutalności?) czy
innym folwarku zwierząt a la ludzkich. Bydlaka, poakzanego w TV TVN
przed chwilą - materiał filmowy z Budapesztu. na samym końcu, ostatnie
sekundy nagrania (chciałbym zobaczyć cały i jeszcze raz, ale na stronie
tvn.pl nie widze żadnych ciekawych odnośników)... W materiale widać, jak
kilku ichnich smerfów dochodzi za róg, gdzie na krawężniku ktoś siedzi,
jeden z nich po chwili kieruje spraya z czymś w kierunku twarzy
siedzącego i widać wyraźnie jak gaz (pewnie pieprz albo coś jeszcze
gorszego) wylatuje, uderza w twarz tego człowieka, ktory natychmiast
chwyta się za nią.
Dodam, że ten człowiek NIC NIE ZROBIŁ temu policjantowi. NIC. Nie
skierował się w jego stronę, prawdopodobnie nie powiedział nic, lub
tylko słowo, może dwa. I został potraktowany jak... Nie wiem jak to
określić. Bo nawet zwierzęta się lepiej traktuje.

Pal drewniany i nabić bydlaka. Piętno!

Kolejne piętno dla stacji TV - w tym przypadku TVN. Bo pokazują takie
rzeczy o godzinie 19 z minutami (a jest to nieuzasadniona przemoc
fizyczna wobec innego człowieka) a potem pierprzą o złych grach
komputerowych, w których ktoś strzela do kilku pikseli udających potwora
z kosmosu - twierdząc, że to jest przemoc, której 'biedne dzieci' nie
powinny oglądać...

Hipokryzja na całego. Rozżarzonych kilka setek drobnych pręcików i
nadziać to towarzystwo redaktorków z telewizji.

I wyogólniając jeszcze - piętno dla telewizorni. Szkoda czasu na takie cuś.

Pozdrawiam
Rafał

Bydlaka i TV

przed chwilą - materiał filmowy z Budapesztu. na samym końcu, ostatnie
sekundy nagrania (chciałbym zobaczyć cały i jeszcze raz, ale na stronie
tvn.pl nie widze żadnych ciekawych odnośników)... W materiale widać, jak
kilku ichnich smerfów dochodzi za róg, gdzie na krawężniku ktoś siedzi,
jeden z nich po chwili kieruje spraya z czymś w kierunku twarzy siedzącego
i widać wyraźnie jak gaz (pewnie pieprz albo coś jeszcze gorszego)
wylatuje, uderza w twarz tego człowieka, ktory natychmiast chwyta się za
nią.
Dodam, że ten człowiek NIC NIE ZROBIŁ temu policjantowi. NIC. Nie
skierował się w jego stronę, prawdopodobnie nie powiedział nic, lub tylko
słowo, może dwa. I został potraktowany jak... Nie wiem jak to określić. Bo
nawet zwierzęta się lepiej traktuje.


A był tam całkiem przypadkowo, po prostu siedział na ulicy bo ma takie
hobby. Pamiętaj, tam gdzie drwa rąbią...

Pal drewniany i nabić bydlaka. Piętno!


A jak oten bydlak to lubi ?

Kolejne piętno dla stacji TV - w tym przypadku TVN. Bo pokazują takie
rzeczy o godzinie 19 z minutami (a jest to nieuzasadniona przemoc fizyczna
wobec innego człowieka) a potem pierprzą o złych grach komputerowych, w
których ktoś strzela do kilku pikseli udających potwora z kosmosu -
twierdząc, że to jest przemoc, której 'biedne dzieci' nie powinny
oglądać...


rotfl, czyli uważasz, że wiadomość dnia z zagranicy powinni pominąć albo
pokazać po północy ?

Hipokryzja na całego. Rozżarzonych kilka setek drobnych pręcików i nadziać
to towarzystwo redaktorków z telewizji.


 Jak ty byś zarabiał po kilkadziesiąt tysiaczków to byś inaczej godoł.

I wyogólniając jeszcze - piętno dla telewizorni. Szkoda czasu na takie
cuś.


A tu przyznam ci w 90% racji.

pozostałe 10% to dobranocka a w szczególności "Listonosz Pat" i jego kot ;)

Pozdrawiam


XIV LA

"Nasz milusiński bawi się w zabijanie" - "profes jonalizm" w każdym calu...


[o przemocy w grach kompjutrowych]
W tym przypadku... najpierwej trzeba zadać pytanie: co było pierwsze -
kura czy jajko.
Gra komputerowa - czy powoduje powstawanie zła, czy też jest wynikiem
istniejącego zła? A może jedno i drugie? A może jedo i drugie... i
jeszcze trzecie?


Myślę,  że problem jest dość łatwo rozwiązywalny. Historia gier kompute­
rowych sięga,  powiedzmy,  kilkudziesięciu  lat.  Historia  zła  na  tej
pięknej planecie -- znacznie dalej.

Kiedy spadnie na świat śnieg... od pewnego czasu bardzo rzadko się to
dzieje, ale kiedy... to spójrz - iluż uradowanych dzieciaków hasa pod
górkę z sankami uczepionymi do ich rączek... Ilu?
Na trasie, która za mojego dzieciństa [20 lat wstecz] była przez nas
gęsto oblegana {do późnych godzin wieczornych przemaczaliśmy dupska,
wywalalismy się pyskami w zaspy, szczękaliśmy z zimna zębami, ale mimo
wszystkio grzaliśmy biegiem na początek górki by móc dalej zjeżdżać w
dół...}, kilka dni temu nie spotkałem ŻADNEGO dzieciaka...
Ż A D N E G O ! ! !
N I K O G O ! ! !
To nie jest przypadek {ponieważ to nie jest pierwszy raz}.
Dokąd zmierzamy?


To  straszny  banał,  ale  Świat  się zmienia... Oczekując, że będzie on
wyglądał tak samo, jak w czasach naszego  dzieciństwa,  że  za  300  lat
będzie  wyglądał  tak  samo,  jak w czasach naszego życia, oczekując, że
stanie się lepszy... po prostu się oszukujemy. Nie chcemy zgodzić się  z
oczywistym faktem, że gdybyśmy kazali naszym życzeniom się spełnić, ska­
zalibyśmy się po prostu na stagnację.

Uśmiejcie się... ale wszystkim tym, co chiałbym Wam przekazać w tej
chwili {a co pewnie od dawna kumacie} niech będzie jeden obrazek:
http://www.chelmno.fr.pl/img/m/b/d3.html
Wieża... 700 lat... Zwróćcie uwagę na okienko... A potem wyobraźcie
sobie, że to okienko jakiś patałach [dziś] zaślepił zwykłą pilśniówką!
Uśmiejcie się, ale...
To jest płaczu warte.
Co to ma do rzeczy?
Niby nic...


Ma. I to jest bardzo smutne.

      k.

"Nasz milusiński bawi się w zabijanie" - "profes jonalizm" w każdym calu...

Ringing... Ringing... Connecting... Logging on... Transfering

Nie no - jasne, że w *takiego*typu* badaniach, o perfekcyjność
trudno. Ale, cholera, zakładać z góry, że wszystko i tak będzie
"zmanipulowane" nie można! Trzeba niepewność minimalizować,
a nie się jej poddawać.


Tak wracając jeszcze do tego nieszczęsnego artykułu. Doprowadza mnie do
szału podejście, iż to komputer i gry są winne całemu złu. Zresztą jeden
fragment: "- Zdaję sobie sprawę, że komputer wypełnił Tomkowi jakąś lukę,
którą stworzyliśmy w naszym życiu rodzinnym. W pogoni za pracą, zmęczeni,
pewnie niedostatecznie dobrze wypełnialiśmy mu jego wolny czas. Od pewnego
momentu staramy się to zmienić - mówi mama.". To ja się pytam, dlaczego
pretensje są kierowane do producentów gier a nie do samych rodziców?

I jeszcze jedno - lista najbardziej brutalnych gier:
1. Kingpin - zgodzę się
2. Quake - też się można zgodzić
3. Mortal Combat - poza błędem w tytule fakt - gra jest zdecydowanie
brutalna
4. Unreal - a tutaj się zdziwiłem - praktycznie jedyna oprócz Half-Life'a
gra FPP, w której nie strzela się do wszystkiego co się rusza, gdyż
spotykamy pomagające nam postacie...
5. Carmageddon - zgoda
6. Soldier of fortune - zgoda
7. Mesjasz - zgoda
8. Larry - ROTFL...

Nie wiem skąd takie opinie - iż gry wzmagają agresję wśród młodzieży.
Patrząc po sobie (a gram od naprawdę długiego czasu) stwierdzam raczej, że
jak jestem na coś wkurzony, to wolę właśnie pograć - godzina czy dwie
spędzone przed monitorem potrafią mnie naprawdę nieźle odprężyć.

I jeszcze jedna kwestia - "Komitet chce złożyć w Sejmie swój tzw.
obywatelski projekt ustawy, która zakaże pokazywania w telewizji, w
godzinach od 6 do 22 filmów i programów zawierających przemoc.". Mam

co tam można zobaczyć i usłyszeć też do najmniej brutalnych nie należy...

Daily Telegraph z Faludzy

lol :-) poznales po epatowaniu rasizmem i techno-przemoca?


tak - po traktowaniu wojny jak swietnej gry video w ktorej zli arabowie gina
na peczki a dobrzy amerykanie maja wiele "zyc"

PHPowy resorak

Les P zawsze
Nalegam!
Co się będzie chłopak szlajał samotnie po tych stronach gier, erotyki i
przemocy pełnych

Proszę grupowiczów o pomoc, Bardzo ważne!!!!

[ciach]

Chyba przewraliwiony jestes. W wiekszosci gier komputerowych jest przemoc i
juz. Nie zmienisz tego.

Proszę grupowiczów o pomoc, Bardzo ważne!!!!


sam sobie zaprzeczasz. dzieciak w wieku lat 12 ma psychike ciagle
nieuksztaltowana i niezywkle podatna na bodzce - latwo ja skrzywic/wytracic
z rownowagi.


Oj ja bym nie uogolnial..
Mam stycznosc z 12 latka, ktora mnie powala swoim poziomem intelektualnym i
podejsciem do zycia (relacja wiek/podejscie do spraw).

moze przypomnienie/uswiadomienie redktorom pisma do kogo adresuja i kto jest  
rzeczywistym odbiorca ich czasopisam nie jest takim glupim pomyslem?


Tego nie ukrywam, ale w wiekszosci przypadkow olewaja takie
"uwagi/przypomnienia".

jesli grywasz troche w Q. to pewnie zgodzisz sie, ze gre (sieciowa) na
pewnym poziomie moznaby nazwac niemalze zrecznosciowa a nawet 'sportowa'?


To zalezy wszystko od poziomu przeciwnikow.. czasami jest to fqrzajace klikanie
myszka aby sie pojawic i ruszyc, a czasami z nuduff dobijasz fragami do 100 ;)

bo Ci wyobraznia dziala w inny sposob ;)
wszytko zalezy od punktu widzenia sporty walki tez mozna by nazwac
bezsensowna bijatyka i pochwala przemocy. chyba wlasnie na wlasciwym
naswietleniu tematu polega _rzetelna_ praca dzienikarska.


Wchodzimy na sliski grunt (imho).. to tak jak zdefiniowac
sztywne granice pomiedzy erotyka a pornografia ;)

na prawde mozna dobierac slowa w inny sposob hamujac nieco emocje.
czy komentatorzy sportowi podczas meczy bokserskich reaguja np;.: slowami
"zawodnik w czerwonych spodenkach zasuna fange w ryj przeciwnikowi powodujac
rozbryzg krwi na rzadne masakry, pierwsze rzedy wyjacej z zachwytu
widowni"??? ;


hehehe :) piekny opis ;)
o kolarzach :
"jada, rower przy rowerze, pedal przy pedale" :|

doradca od marketingu ;-)

Że są takie z przemocą. Dla dzieci. Brrr.
Wiem, lajf is brutal. Niech się uczą :-/


Nawet nie wiesz w jakie to gry graja dzieci :)
Sam to przerabialem. Mortal Kombat rulez :D
Finishim :D

NOSFERATU: GNIEW MALACHIEGO PL, Osiolek.com przedstawia

Opis gry:

Jest mglisty wieczór 1912 roku. Pattersonowie, zubożała, ale dumna
arystokratyczna rodzina brytyjska o korzeniach szlacheckich, wraz z
najbliższymi przyjaciółmi przybyła do zamku Malachi, rezydencji zamożnego
rumuńskiego hrabiego. Za trzy dni najstarsza córka Pattersonów, Rebecca,
zostanie poślubiona synowi księcia, wiążąc rodzinę z bogatymi tradycjami
rodu Malachi, co może pomóc przywrócić Pattersonom ich dawną pozycję.
Jedyna osoba, której brakuje, to ty ? brat panny młodej. Właśnie spiesznie
jedziesz ze Sztokholmu, gdzie broniłeś barw brytyjskich na Igrzyskach
Olimpijskich w chlubnej dyscyplinie, jaką jest szermierka. Twój przyjazd do
zamku jest zaplanowany na późny wieczór.
Sir Patterson był nieco rozczarowany, kiedy się okazało, że hrabia nie
pofatygował się, aby osobiście powitać rodzinę. Mimo to bez większej
irytacji poszedł za służącym, który prowadził go do komnaty gościnnej.
Dopiero, kiedy drzwi z hukiem się zatrzasnęły, a do jego uszu dobiegł
szczęk zamka, zdał sobie sprawę, że znalazł się tarapatach. Goście byli
teraz bezbronnymi więźniami na łasce hrabiego...
?Nosferatu: Gniew Malachiego? to gra utrzymana w konwencji horroru i
dynamicznego widowiska akcji. Stoi przed tobą zadanie uwolnienia swojej
rodziny i przyjaciół z niewoli w zamczysku rumuńskiego hrabiego. W miarę
rozwoju historii zorientujesz się, że dotykasz mrocznej tajemnicy, a
przemoc to jedyny sposób, aby ocalić siebie, rodzinę i cały świat...
Pierwszy cel gry jest oczywisty. Musisz odnaleźć i wyprowadzić wszystkich
członków rodziny oraz przyjaciół uwięzionych w zamku do prowizorycznego
sanktuarium przy głównym wejściu do twierdzy. Twoi krewni, których
doprowadzisz do tego bezpiecznego schronienia, mogą nagrodzić cię
przedmiotem lub bronią z własnego bagażu.
Ratując kolejnych członków rodziny, będziesz stopniowo poznawał prawdziwe
zamiary hrabiego, aż w końcu przekonasz się, że jedynym sposobem, aby
uratować jak najwięcej ludzi, jest zmierzyć się twarzą w twarz z hrabią.
Kiedy zaczniesz tropić hrabiego, odszukasz ostatnie brakujące elementy
historii. Nie tylko będziesz musiał stanąć do walki z hrabią, ale również
zmierzyć się z Malachim, zmartwychwstałym starożytnym władcą wampirów, aby
obronić świat przed eksplozją wiecznej ciemności. Zwyciężysz, jeżeli uda ci
się pokonać lorda Malachiego.
Gdy zginiesz, przegrywasz.

Linki:

ed2k://|file|NOSFERATU.www!OSIOLEK!com.bin|325970736|F3366F1B71167F11D3DCA5­AA412B0A59|/

ed2k://|file|NOSFERATU.www!OSIOLEK!com.cue|91|CCB8AB52C79AAF577A95C1A346C65­C24|/

ed2k://|file|sphinx-nosferatu.nfo|7159|B0D472FE61FC1A842158793A3D73F287|/

Wysokich transferów życzy Osiolek.com :)

"Kościół pozytywnie o grach"

Użytkownik "gctechs":

[...]

| - to zaledwie kilka tytułów z rzeki gówna, jaka zalała  rynek gier.
Stosujac przyjety sposob podzialu programow to, co wymieniles nalezy do
tzw.
programow (pseudo-)edukacyjnych. Sa tez natomiast gry "pelnometrazowe",
jedna z nich jest Left Behind: Eternal Forces.


Znam pozycję; nie wymieniłem jej celowo.
Odróżniam gry od nasyconej propagandą sieczki, która służy wyłącznie
katolickiemu ogłupianiu, a która, niestety, też nazywana jest "grami".

Cytujac portal gry-online.pl:
"Świat stoi u progu apokalipsy. Tylko ci, którzy wierzyli w Boga zostali
wzięci do Nieba. Pojawił się Antychryst, który jako Nicolae Carpathia
stanął na  czele Globalnej Wspólnoty (ang. Global Community), organizacji
przemocą  podporządkowującej sobie pozostałych na Ziemi ludzi. Jego plany
próbują zniweczyć nazywający  siebie
Opozycją Ucisku (nazwa za polskim przekładem, w oryginale ‼Tribulation
Force”) rebelianci. Ich zadaniem jest nie tylko odeprzeć przeważające
siły wroga, ale też nawrócić jak największą liczbę osób na wiarę
w Chrystusa. Tryb dla jednego gracza od razu stawia nas po stronie dobra."


[...]

Tutaj mamy doczynienia   chyba z
najgroszym dotychczas wykorzystaniem konwencji RTS - otoz wierni (tzw.
"dobrzy") wyrzynaja "niewiernych". Jak zwykle jest tu taki paradoks -
w sumie, jak  sie zastanowic, to przekaz scenariusza kampanii tej gry
jest wrecz  antyklerykalny - ale jak widac grupa docelowa (przynajmniej
w wiekszosci) tego nie zauwazyla.


Dzieje historii świata, to dzieje konfliktów, walk i wojen.
Przerażających mordów i odrażających zachowań.
Chciałoby się powiedzieć - nieludzkich.
Tylko, czy aby na pewno nieludzkich?
Moze to właśnie typowo ludzkie cechy? Krwiożerczość, chęć walki
w celu osiągnięcia dominacji, pozycji, siły i władzy...?
Ale chwilowo zostawmy kwestie celu na rzecz środków
prowadzących do tego celu...
Tylko religie widzą w nich cnotę, a odwracając znaki, KAŻĄ
dostrzegać i wierzyć, że to wszystko w ramnach miłości,
że to czyste piękno, przyjaźń, braterstwo itd... Powstaje
pytanie - czy nie są przy tym większymi skurwysynami od tych,
którzy "brodząc po kostki we krwii swoich wrogów" rzecz
nazywają po imieniu nie bawiąc się przy tym w otaczanie
wszystkiego chrześcijańskim pancerzem hipokryzji?

W koncu to nawracanie dla "dobra" innych (AK-47 is the tool). Gra nie
odniosla w prawdzie jakiegos wielkiego sukcesu, recenzenci sa
skrytykowali za slaba grafike i nieprzejrzysty interfejs urzytkownika.
Jak widać treść kampanii  im nie przeszkadzała. Co ciekawe (lub
smutne) autorzy juz szykuja sequela.


Ludzie są jednak krwiożerczy, a ja jestem zdania, że lepiej, jak
wyładowują się w wirtualnym świecie. I byłbym niezmiernie rad,
gdyby tak pozostało. Ja, w odróżnieniu od każdego religianckiego
idioty, który dał się przekręcić bajkom propagowanym przez
swoich "czarownikow" mam tylko jedno życie (chyba, że akurat
gram w "Queja" :o) )
I bardzo je sobie cenię.

[...]

Pozdr
Jorg

Carnival of Souls

Skoro Amarot poinformowal wlasnie, ze film dotarl w jego rece, pewnie
niebawem wszyscy chetni go obejrza. W takim razie garsc uwag z mojej
strony po seansie z ubieglej nocy (dziwnym zbiegiem okolicznosci kopia
zamowiona przeze mnie dawno temu, dotarla przedwczoraj).


Zabawne, ale film obejrzalem takze wczoraj w nocy, zaraz po tym
jak wrocilem do domu po pogawedce z Robertem w kultowym lokalu
McDonaldsa w Ikei :)

CoS bardzo sie podobal. Dodam wiec porcje swoich spostrzezen.
Po pierwsze, bardzo mnie ujelo, ze jest to taki 'horror artystyczny',
o zacieciu filozoficznym. Niektore dialogi sa powalajace, jak chocby
slynne 'I don't belong in the World' wypowiedziane przez bohaterke.
Podobalo mi sie, ze nie epatowal przemoca, w zasadzie w ogole
unikal taniego szokowania. Carnival of Souls mozna sie delektowac
w podobnym stopniu, jak Don't Look Now.

Z tego co przeczytalem, pomysl na film Harvey wykoncypowal po
wizycie w tej dziwnej budowli, rodzaju opuszczonego osrodka.
Jego sylwetka faktycznie robi wrazenie. Akcja filmu dzieje sie
w Salt Lake City (to tam graja Utah Jazz!), wiec pierwotnie
kombinowano, ze zywe trupy beda powstawac z jeziora.
Skonczylo sie na rzece.

A propos gry aktorskiej. Mom zdaniem fatalny jest natretny przyjaciel
bohaterki. Po prostu to jakis cienki aktor. Budzet filmu wyniosl 30.000,
wiec sila rzeczy gralo tu sporo znajomych Harveya i autora scenariusza,
z ktorym zreszta wyprodukowal do spolki caly film.

Pisales, ze inspirowal sie tym Romero. Takie zdanie czesto przewija
sie w ksiazkach. Po obejrzeniu filmu stwierdzam, ze jest troche
przesadzone. Poza scena, gdy utopcy dopadaja na plazy bohaterke
i jest ujecie, gdy zblziaja lapska na kamere, nie ma az tak wielu
podobienstw. Dobra, starszy facet w garniturze, ktory pokazuje sie
boahterce, przypomina zombiego z Romero... ale z Day of the Dead
(sam poczatek - ten zombi-Beethoven). Jak dla mnie, z Night of the
Living Dead az tak wielu podobienstw nie ma. Z tego co czytalem, jest
film nazywajacy sie Invasion from Mars (albo podobnie) z lat 50.,
w ktorym sa zombie w garniturach, z jeszcze lepszym makijazem,
idacy sztywno z wyprostowanymi przed soba rekami. Z tego chyba
bardziej zrzynal Romero, ale tez posilkuje sie tylko opisami, bo nie
znam filmu. Natomiast jest dla mnie niemal pewne, ze z Carnival
of Souls zrzynal Sixth Sense. To, ze w pewnym momencie
bohaterka jest niewidziana przez zywych, to tak jak Willis,
ktorego poza chlopaczkiem nikt nie dostrzega. Pomysl duch-zywy
bodaj po raz pierwszy pojawil sie w XIX-wiecznym opowiadaniu
Henry'ego Jamesa Turn of the Screw, na podstawie ktorego powstal
zreszta horror pt.The Innocents z 1960 (oraz jego remake z Julianem
Sandsem i Patsy Kensit). Tak wiec trudno ustalic, kto byl pierwszy.
Tym niemniej mam wrazenie, ze gosciowie z Sixth Sense przed
poceniem skryptu przypadkiem obejrzeli Carnival of Souls.

Ogolnie byl to najlepszy film, jaki widzialem od dluzszego czasu.
Spelnil wszystkie moje oczekiwania.

amarot

Dubbing

 Rzecz w tym, że równolegle leciały w TVP inne seriale, które nie były
dubbingowane, chociażby "Święty", "Baron", "Ośmiornica", czy wszystkie
czeskie.


Ale akurat zaden z nich nie opiera sie na tym, na czym wszystkie te sagi,
czyli na tonach maszynopisu z dialogami. Nawiasem mowiac nie kojarze
Barona - coz to takiego?

Zastanawiam się, czy te, które dubbingowane miały jakąś wspólną
cechę, której brakowało innym.


Zaraz, a czy czasem wszystkie te sagowe seriale ktore wlasnie wymienilismy
(Palliserow, Forsythow, Klaudiusz), byly po prostu produkcjami BBC?
Niewykluczone, ze dla tego typu flagowych produktow BBC mialo ustalone
konkretne wymagania. No i dochodzi oczywiscie kwestia ilosci dialogow.
(BTW - wszystkie te seriale lada moment wychodza, albo juz sa na DVD)

| A tak, to jest zreszta strasznie ciekawski argument _za_ dubbingiem.

 Raczej jednak przeciw...


To oczywiscie zalezy z ktorej strony spojrzec. Dla widza tez jednak moglby
byc w tym plus taki, ze zobaczylby o zwyklej porze cos, czego przez jeden
czy drugi wulgaryzm nie moglby obejrzec. Ale masz oczywscie racje, ze to
minus z punktu widzenia zachowania czystosci i dokladnosci przekladu.

 Eeee, wyciąć można i tak. W przypadkach szczególnych można podmienić
wersję oryginalną i dołożyć napisy.


No tak, ale to juz kwestia generowania kosztow, ktorych probuje sie
uniknac unikajac dubbingu.

 Przytoczę anegdotkę: w pewnym angielskim filmie fragment dialogu był po

zdubbingowano. Zgadnij dlaczego? I nie o politykę chodziło...


Aktorzy pewnie nie byli Polakami.

 Tak BTW. Czy potrafiłbyś wymienić kilka tytułów obcojęzycznych filmów,
w których są fragmenty po polsku? Jako ciekawostkę?..


Sam chetnie zobaczylbym jakas pelna liste tego typu produkcji. Ale mam
kilka ulubionych tytulow:

- "Wybor Zofii" z Meryl Streep. Nigdy mnie ten film nie pociagal, bo
akurat amerykanskie kino obozowe dla Polaka chyba nigdy nie wyjdzie na
ekranie w sposob, ktory ruszy mnie na tyle co np. filmy Munka. Ale
postanowilem go zobaczyc po wywiadzie ze Streep, w ktorym powiedziala, ze
specjalnie dla tej roli musiala sie nauczyc jezyka polskiego. Zrobila z
tego wielke wydarzenie - to taki trudny jezyk, zabralo mi to strasznie
duzo czasu itp. W trakcie seansu nie moglem uwierzyc, ze kobieta miala
odwage cos takiego powiedziec. Jej polski byl dla mnie niezrozumialy - zle
akcentowany, wymawiany z amerykanskimi zgloskami itp. Ogolnie,
nieporozumienie.

- "Heaven's Gate" Cimino. Film powraca ciagle do grupki polsko-rosyjskich
uchodzcow. Slychac, ze glosy w tle faktycznie naleza do Polakow. Za to w
koncowych scenach pojawia sie monolog jednego z uchodzcow, teoretycznie
Polaka - goscia gra Brad Dourif. Da sie zrozumiec, co mowi, ale po prostu
_nikt_ nie uznalby goscia za Polaka. Bynajmniej nie mialem wrazenia, ze
facet w ogole rozumie co mowi - zle akcenty, zla intonacja. Fakt jednak,
ze ktos nauczyl go przynajmniej polskich zglosek.

- w niedawnym remake'u "Thomas Crown Affair" pojawiaja sie wlamywacze,
rzekomo z Rumunii, ale wyraznie wypowiadaja w trakcie akcji pare slow po
Polsku. Pozniej okazuje sie, ze udawali i wcale nie sa Rumunami.
Zastanawiam sie, czy to nie byl czasem ultra-niezrozumialy dla Amerykanow
zart i wskazowka do zlapania przez waska grupe widzow :)

- W "Sciganym" jest scena ze starsza polska kobieta. Kobieta faktycznie
mowi jak Polka, ale chyba tylko Polacy sa w stanie po jej intonacji
stwierdzic, ze biedna kompletnie nie potrafila grac. Recytowala jak z
kartki.

Poza tym pamietam, ze w "Miescie aniolow" pojawia sie "Zdrowas Mario...".

 Słyszałeś może o wersji "Total Recall" przeznaczonej na pokłady
samolotów? Wszystkie brutalności zostały, ale ze ścieżlki dźwiękowej
wycięto wulgaryzmy. Ale gupi ci amerykanie....


Poczekaj, to nie jest przeciez nic nadzwyczajnego. Wersje lotniczne filmow
przygotowuje sie tasmowo. Produkcja wiekszosci filmow w hollywood konczy
sie przeciez zapakowaniem w kartony 3 albo 4 wersji: (a) kinowej, zwykle
uzaleznionej od kontraktu na dostarczenie konkretnego ratingu MPAA, (b)
telewizyjnej, z ktorej usuwa sie elementy niedozwolone przed konkretna
godzina - zwykle wszystkie wulgaryzmy i odniesienia do seksu, (c) wideo,
zwykle najpelniejszej, zeby dalo sie to lepiej sprzedac, (d) lotniczej, z
ktorej wycina sie wszystko, czego nie moga ogladac nieletni (wulgaryzmy,
rzadziej seks) i co mogloby wzburzyc pasazerow (np. katastrofy lotnicze
:).

Jak juz kiedys mowilismy, najwyrazniej w oczach glupkow, ktorzy o tym
decyduja, przemoc jest uznawana za element mniej szkodliwy niz seks i
wulgaryzmy.

Nowe filmy z ostatnich tygodni

Dzis lista krociutka, ale czasu było malo.

1. Niebezpieczny umysl

Hmm... W zasadzie i ciekawe to, i nudnawe. Cenie od dawna Clooneya i ciesze
się, ze wzial się za rezyserke, zwlaszcza, ze miał dobre wzory (oczywiście
Schumacher w Batmanie, he, he). Ale problem w tym, ze mnie za specjalnie
postac Barrisa nie ciekawila - natomiast interesowaly mnie te wszystkie
watki zwiazane z teleturniejami, programami etc. Tak wiec gdy akcja
schodzila na problemy osobiste, Drew Barrymore itp. stawalo się nudno, gdy
wracalismy na plan 'Randki w ciemno' było ciekawie. Dobra pointa, swietne
cameo Pitta i Damona, pare rzeczy mnie nawet niezle rozbawilo (watek ze
zwyciezca Randki w Helsinkach i Berlinie).

2. Love actually

No dobra, wiem, ze, zwlaszcza z taka obsada, to samograj, przedsiewziecie
malo ambitne i w ogole. Ale było super - bawilem się doskonale, zaluje, ze
trwalo to tylko 3h, bo spokojnie moglbym ogladac dalej. Rewelacyjny Bill
Nighy i jego postac. Super Hugh Grant jako premier (to był pomysl!) i zawsze
milo zobaczyc Thorntona nawet w malej rolce. I zawsze milo zobaczyc
Rickmana, Neesona, Thompson i kilka niebrzydkich dziewczat. Pare rzeczy,
wbrew pozorom, mnie zaskoczylo, pare pomyslow wybornych (co tak naprawde
wplywa na polityke), a nawet ladnie pokazana zmiana stosunkow miedzy
chlopcem i ojczymem - na poczatku mowia do siebie po imieniu, na koniec już
"synu" i "tato". Polecam - bardzo mily cieply film na okres przedswiateczny.

Kurcze, ciekaw jestem, czy ktos u nas moglby tak pokazac postac premiera
rzadu. Np. wyslac go na przedstawienie dzieciece, czy wplatac w afere
milosna. Jakos sobie Leszka, ani zadnego z jego poprzednikow nie wyobrazam w
takich rolach...

3. Battle Royale

Przypadkiem wpadlo w moje rece. Tzn. nieprzypadkowo pozyczyl mi Rufus, ale
wlaczajac, nie miałem zielonego pojecie, o czym to jest. I, kurcze,
wciagnelo mnie niesamowicie. Nie wiem, czy za tym stoja jakies ukryte
mordercze sklonnosci wyzwolone dopiero japonskim podejscie, czy cos innego.
Fabula w sumie nie jest bardzo oryginalna - swiat przyszlosci, w którym
zabijanie staje się gra jest motywem dla fantastyki dosc popularnym. Ale BR
dziala naprawde mocno. Wydaje mi się, ze jest ku temu kilka powodow:
- caly film jest w tonacji serio (może poza instruktazem z wideo), nie ma
mrugniec okiem. Przemoc tez jest realistyczna, choc tak jak w wiekszosci
filmow sensacyjnych - nie ma epatowania okrucienstwem
- genialnym pomyslem jest zantagonizowanie klasy szkolnej. Każdy wie, ze w
klasie sa rozne konflikty - a tu jest narzedzie, które pozwala te konfilkty
rozwiazywac w dosc, hm, ostateczny sposób. Chyba nie jest przypadkiem, ze
jako pierwszy zaczyna zabijac poczciwy z wygladu grubas. Pewnie
zakompleksiony, otrzymuje szanse na rewanz.
- najwieksze jednak wrazenie robi fakt, ze grajacy aktorzy to naprawde
mlodzi ludzie, przez caly film wystepuja w szkolnych mundurkach. I nie wiem,
czy to nie było z tego wszystkiego najmocniejsze.

Pojawia się tu nieco watkow, które w sumie nie pasuja do calosci i sa
niezrozumiale - watek ojca-samobojcy, ponizanego, dziwnego nauczyciela,
koncowka, w ogole sens istnienia takiej gry. Ale na to się nie zwraca uwagi,
zrzucajac to na kulturowa obcosc. A, nie przesadzajac może w interpretacji,
gdyz to przede wszystkim thriller, jednak zestawienie z 'Wladca much' samo
się nasuwa.

4. Cube2: Hypercube

Tak jakos mi wpadl w rece, nie wiem, czy będzie dystrybuowany w kinach. Nie
powinien, bo to film bardzo zly i nudny. Z jednej strony skopiowana
konwencja z Cube, z drugiej strony totalnie niewiarygodne psychologicznie
postacie, bzdurna fabula, postawienie na jakies dziwnosci i anomalie, które
nie sa ani odkrywcze, ani ciekawe - wreszcie absolutnie idiotyczna koncowka.
Doogladalem do konca tylko dlatego, ze byłem tak zmeczony, nie miałem sily
wstac z lozka i zgasic telewizor.

Na dzisiaj tyle.

Pozdrawiam
Konrad Wagrowski